- Jestem pierwszym wójtem prorozwojowym, jeśli chodzi o podejście do biznesu – zapewniał uczestników sesji w Rozogach tamtejszy włodarz Grzegorz Kaczmarczyk. Odpowiadał w ten sposób na zarzuty jednego z przedsiębiorców, który domagał się niższych stawek podatkowych.
Od nowego roku mieszkańcy gminy Rozogi płacić będą wyższe średnio o 5% podatki od nieruchomości. I tak stawka za 1m2 w budynkach mieszkalnych wzrośnie z 1,05 do 1,10 zł, letniskowych – z 11,17 do 11,48, a tam gdzie prowadzona jest działalność gospodarcza - z 22,98 zł do 23,98 zł. W przypadku gruntów stawki pójdą w górę odpowiednio: z 0,58 do 0,65 zł, z 0,71 do 0,73 zł i z 1,18 do 1,25 zł. Z tytułu tych podwyżek do kasy gminy wpłynie o 187 tys. zł więcej niż w roku bieżącym.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Zanim radni podczas poniedziałkowej sesji Rady Gminy przystąpili do głosowania nad propozycją wójta, głos zabrał przedstawiciel miejscowych przedsiębiorców Dariusz Świder, właściciel tartaku. - Nasza gmina ma dosyć wysokie podatki. Jeżeli chcecie tu ściągnąć jakichś inwestorów, co obiecywaliście przed wyborami, to je obniżcie, bo inaczej nikt tu nie będzie inwestował, a wręcz przeciwnie przedsiębiorcy będą stąd uciekać – przekonywał właściciel tartaku. Dla przykładu podawał sąsiednią gminę Myszyniec, na terenie której także prowadzi działalność, a tam podatki ustalane są na znacznie niższym poziomie.
Wójt Grzegorz Kaczmarczyk z jednej strony przyznawał, że podatek od nieruchomości jest dużym obciążeniem dla przedsiębiorców, podając przykład swojej żony, która także prowadzi biznes. Z drugiej strony bronił swoich propozycji, przekonując, że nie są one wcale wygórowane, bo w innych gminach stawki są wyższe . - Nasza gmina w porównaniu z innymi ma niskie wpływy z podatków i żyjemy głównie z subwencji. W tej sytuacji ciężko nam konkurować z bogatymi gminami, które mają duże wpływy z podatku i dzięki temu będą otrzymywać większe środki z budżetu państwa – mówił wójt. Zapewniał jednak, że gmina pod jego kierownictwem będzie pomagać przedsiębiorcom poprzez m. in. uruchomienie punktu konsultacyjnego informującego o tym skąd można pozyskać dotacje i utworzenie strefy ekonomiczno-przemysłowej. - Jestem pierwszym wójtem prorozwojowym, jeśli chodzi o podejście do biznesu – zapewniał uczestników sesji Grzegorz Kaczmarczyk.
Podczas głosowania zaproponowanych przez niego stawek większość radnych (9) była za, czworo się wstrzymało (Kulas, Bałdyga, Zyśk i Stolarczyk), a przeciw była tylko radna Malon.
(o){/akeebasubs}
