Szkoła Podstawowa im. Jana Pawła II w Kolonii, choć jest niewielka, to mierzy wysoko. Za wzór stawia sobie szkołę podstawową z Konstancina Jeziornej koło Warszawy, która słynie z nietypowego podejścia do nauki - nie ma tam dzwonków, podręczników, ławek, natomiast dzieci uczą się w mieszanych wiekowo grupach, osiągając bardzo dobre wyniki.

Podpatrywali najlepszych
W szkole w Konstancinie Jeziornej nie ma dzwonków, ławek, podręczników, ani sali gimnastycznej

Szkoła Podstawowa w Konstancinie Jeziornej „No Bell”, która działa według innowacyjnej metody nauczania Marii Montessori, wygrała międzynarodowy elitarny projekt Edumission, pokonując w finale dwadzieścia placówek z całego świata. To wzbudziło zainteresowanie innych szkół z całej Polski, które chętnie podpatrują innowacyjną metodę nauczania tej placówki. Również pedagodzy z powiatu szczycieńskiego, ze Szkoły Podstawowej w Kolonii, wybrali się tam, by zobaczyć jak to faktycznie wygląda.

- Pojechaliśmy z radą pedagogiczną do Szkoły Podstawowej w Konstancinie Jeziornej, bo zależy nam na jak najlepszych wynikach pracy. Stosowane tam metody nauczania planujemy wprowadzić w naszej szkole - mówi dyrektor SP w Kolonii Donata Chrostek.

To, co przykuło uwagę pedagogów z Kolonii to fakt, że dzieci uczą się tam w łączonych, małych klasach. Zdarza się, że w jednej grupie są nawet trzy roczniki. Łączone klasy są także w Kolonii, dlatego obserwacje z Konstancina Jeziornej okazały się szczególnie cenne.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}  Czym realizowany tam program różni się od tradycyjnych metod nauczania? - W klasach bądź grupach dzieci poznają świat, a uczą się poprzez wszystkie pięć zmysłów. Nie tylko słuchają, obserwują, czytają, ale także działają według własnego planu, uczą się tego, na co mają ochotę w danej chwili, wybierając z setek możliwości – objaśnia dyrektor. Dodaje, że w centrum tej metody jest dziecko, któremu stwarza się odpowiednie środowisko – otoczenie, przygotowując materiały mobilizuje się uczniów do pracy zgodnie z możliwościami i w ich indywidualnym tempie. W metodzie tej nie wyznacza się nagród i kar. Dzieci, dzięki łączeniom w grupy w różnym wieku, spontanicznie dzielą się wiedzą z młodszymi.

Co ciekawe, w szkole w Konstancinie Jeziornej nie ma dzwonków, ławek, podręczników, sali gimnastycznej, a mimo to program nauczania jest realizowany z wysokimi wynikami.

Czy ta innowacyjna metoda przyjmie się w Kolonii? - To zależy też od rodziców, natomiast nasi nauczyciele byli pod wrażeniem, gdy zobaczyli w praktyce jak w tamtej szkole wygląda nauczanie - opowiada dyrektor. - Początkowo chcielibyśmy tę metodę wprowadzić na wybra nych lekcjach, niekoniecznie wszystkich.

AK{/akeebasubs}