Dyrektor ZGK dzieli społeczeństwo na lepszych i gorszych – uważają mieszkańcy bloków TBS, którzy za korzystanie z pojemników na śmieci muszą ponosić dodatkową opłatę. Tymczasem zwolnieni z niej są właściciele domków jednorodzinnych.
LEPSI I GORSI
Podana przez nas informacja o bezpłatnym przekazaniu metalowych pojemników na śmieci (120-litrowych) odbiorcom, z którymi ZUK miał podpisane indywidualne umowy, szybko wywołała reakcję. Odezwali się mieszkańcy jednego z bloków przy ul. Barcza, którzy także korzystają z takich pojemników, ale muszą za nie płacić. - Co miesiąc naliczane jest nam 90 gr od osoby - informują nas. - To niesprawiedliwe, że jedni za to samo muszą płacić, a inni nie – dziwią się mieszkańcy bloku. Jego administratorem jest Towarzystwo Budownictwa Społecznego. Okazuje się, że TBS-owi za te same pojemniki dyrektor ZGK nalicza czynsz dzierżawny. Dlaczego?
– Odpuściliśmy opłaty za metalowe pojemniki, ale tylko osobom indywidualnym – informuje dyrektor Andrzej Pleskot. - Oddaliśmy im je, wychodząc z założenia, że one nam się zamortyzowały – tłumaczy. Inaczej sytuacja wygląda w przypadku dużych administratorów.
{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
- Ich pojemniki utrzymujemy w odpowiednim stanie technicznym, remontujemy, a także w razie potrzeby podmieniamy – zaznacza dyrektor.
Nie zgadza się z zarzutem, że w ten sposób dzieli społeczeństwo na lepszych i gorszych. Przyznaje jednak, że swoją decyzją spowodował zamieszanie. Nie byłoby go, jak sugeruje, gdyby TBS nie obciążał swoich mieszkańców kosztami dzierżawy, tak jak nie czynią tego wspólnoty mieszkaniowe, spółdzielnia „Odrodzenie”, czy agencja mienia wojskowego.
KTOŚ KOSZTY MUSI POKRYĆ
Co na to dyrektor TBS?
- Jak dyrektor Pleskot nie będzie mi przysyłał faktur, to ja nie będę obciążał naszych mieszkańców – odpowiada Alfred Kryczało. Dziwi go, że szef ZGK jednym daruje opłaty, a innym wystawia faktury. - Nie wiem, jak on coś takiego mógł wymyślić.
TBS dzierżawi obecnie od ZGK 57 pojemników metalowych (120 l) i 30 kontenerów. Wszyscy zamieszkujący w zasobach TBS mieszkańcy (ok. 4 tys.) obciążani są za to stawką w wysokości 90 gr. - Ktoś musi pokryć koszty – tłumaczy Alfred Kryczało.
NIE MA ŚWIĘTYCH MIKOŁAJÓW
Także prezes Spółdzielni Mieszkaniowej „Odrodzenie” Krzysztof Krakowski decyzję dyrektora ZGK określa jako nieuczciwą i niesprawiedliwą. Spółdzielnia nie ma na swoim stanie pojemników 120 l. Są tylko kontenery, w tym 17 dzierżawionych od ZGK za ok. 50 zł każdy. Prezes potwierdza, że mieszkańcy nie są bezpośrednio obciążani kosztami dzierżawy, ale od razu dodaje, że mają je wliczone w opłatę eksploatacyjną. - Nie ma u nas świętych Mikołajów. Jak jest koszt, musi być pokrycie.
Andrzej Olszewski
{/akeebasubs}
