W ubiegłym tygodniu tegoroczni maturzyści poznali wyniki egzaminu dojrzałości. Nie wszyscy mają powody do radości. Spośród tych, którzy nie zdali, najwięcej nie poradziło sobie z zadaniami z matematyki.

SŁABE WOJEWÓDZTWO

Absolwenci, którzy ukończyli szkołę w tym roku, obowiązkowo przystąpili do egzaminu ustnego z języka polskiego oraz wybranego języka obcego nowożytnego oraz w części pisemnej z języka polskiego, matematyki oraz wybranego języka Polegli w matematyceobcego. Tegoroczne matury odbywały się w nowej formule. Zmianą w porównaniu do lat ubiegłych było to, że absolwenci liceów ogólnokształcących obowiązkowo przystępowali również do egzaminu maturalnego z wybranego przedmiotu na poziomie rozszerzonym, a w przypadku języków obcych – na poziomie rozszerzonym lub dwujęzycznym. Zrezygnowano także w części ustnej z języka polskiego z prezentacji. Zastąpiło je losowanie zadania egzaminacyjnego składającego się z polecenia i tekstu.

Wyniki matur młodzież poznała 30 czerwca. W kraju egzaminu nie zdało 26% maturzystów, w województwie warmińsko – mazurskim – 29%. Gorszy wynik zanotowano tylko w województwie zachodniopomorskim, gdzie z maturą nie poradziło sobie 30% zdających. W tym roku Okręgowa Komisja Egzaminacyjna w Łomży nie podała zdawalności w poszczególnych powiatach naszego województwa. Przypomnijmy, że rok temu powiat szczycieński znalazł się w wojewódzkiej czołówce.

WYSOKIE NOTY NA ROZSZERZENIACH

Jak wypadły matury w poszczególnych szkołach?{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}  W Zespole Szkół nr 3 na 161 maturzystów nie zdało 21, z czego 19 ma prawo do poprawki w sierpniu. Trzynaściorgu uczniom noga powinęła się na matematyce pozostałym na języku polskim i angielskim. - Organizujemy dla nich dodatkowe zajęcia w czasie wakacji. Mam nadzieję, że w sierpniu wszyscy poprawiający egzamin, zdadzą go – mówi dyrektor Zespołu Szkół nr 3 w Szczytnie Mariola Jaworska. Liczy, że w ogólnych podsumowaniach jej szkoła wypadnie dobrze, a to za sprawą bardzo wysokich wyników egzaminów rozszerzonych. - Wcześniej nie zdarzało się, aby któryś z uczniów osiągnął na nich 100%, a w tym roku mieliśmy takie przypadki – zauważa dyrektor, jako przykład podając jedną z uczennic, Magdalenę Osowską, stypendystkę Prezesa Rady Ministrów. Na rozszerzonym egzaminie z języka polskiego miała ona 100%, angielskim – 88%, a geografii i historii po 80%. - Takich uczniów było więcej – cieszy się dyrektor. Bardzo dobrze wypadła też rozszerzona matura z fizyki i chemii, gdzie trzeba było się wykazać naprawdę dużą wiedzą i umiejętnościami.

ZADOWOLONE TECHNIKA

W Zespole Szkół nr 1 najtrudniejsza okazała się także matematyka. W liceum ogólnokształcącym, gdzie zdawalność wyniosła 77%, 5 osób jest uprawnionych do zdawania poprawki z tego przedmiotu. Znacznie lepiej w porównaniu do ubiegłego roku wypadły matury w technikach wchodzących w skład ZS nr 1. Maturę zdało w nich 71% uczniów, co jest wynikiem lepszym od średniej krajowej (64%). Prawo do poprawki w sierpniu ma 22 absolwentów techników. Zdaniem wicedyrektor Doroty Sadowskiej, dobrze się stało, że w tym roku odstąpiono od prezentacji podczas ustnego egzaminu z języka polskiego. - W większości przypadków uczniowie korzystali z gotowych prezentacji wyszukiwanych w internecie. Ich wypowiedzi były niesamodzielne i sztampowe. Stawało się to parodią egzaminu – ocenia Dorota Sadowska.

ZAWYŻONE ASPIRACJE

Jak informuje dyrektor Zespołu Szkół nr 2 Danuta Maroszek, w jej szkole matury wypadły na podobnym poziomie do lat minionych. Na 125 tegorocznych absolwentów, którzy podeszli do matury, z więcej niż jednym przedmiotem nie poradziło sobie 10 (3 osoby z LO i 7 z technikum). Prawo do poprawki ma 21 maturzystów. Tu również zdecydowana większość „poległa” na matematyce. - Być może wynika z to z jednej strony ze sposobu nauczania tego przedmiotu już od przedszkola, z drugiej, że przez lata nie był on obowiązkowy na maturze – przypuszcza Danuta Maroszek. Dodaje, opierając się na spostrzeżeniach nauczycieli, że z roku na rok egzamin z matematyki jest coraz trudniejszy. Dyrektor zauważa również coraz większe aspiracje młodzieży przy wyborze szkoły, nie zawsze odpowiadające ich rzeczywistym możliwościom. - Kilka tygodni temu podczas rekrutacji moją uwagę zwróciło to, że tylko 7 chętnych zgłosiło się do zawodówki. Zdecydowanie większym zainteresowaniem cieszyły się technika, ale do nich aspirują osoby, które na świadectwach gimnazjalnych mają prawie same oceny dopuszczające – zauważa Danuta Maroszek.

Ewa Kułakowska{/akeebasubs}