- Policja pod żadnym pozorem nie powinna otrzymywać od samorządów jakiegokolwiek wsparcia – domagali się kilka lat temu politycy Prawa i Sprawiedliwości, będąc w opozycji. Po dojściu do władzy, szybko o tym zapomnieli. Komendanci policji raz za razem ślą pisma do gmin, prosząc je o dofinansowanie zakupu nowych pojazdów.

Policja znów wyciąga rękę do samorządów
Radni z Rozóg podpowiadają komendantowi, żeby nowy wóz dla potrzeb policji zakupił z mandatów wystawianych przez policjantów z drogówki

Do gminy Rozogi po raz kolejny w ciągu ostatnich lat trafiło pismo Komendanta Powiatowego Policji w Szczytnie, w którym ten zwraca się z prośbą o dofinansowane zakupu pojazdu. - My i gmina Świętajno mielibyśmy się złożyć po 55 tys. zł, a pozostałe 50% dołożyć Komenda Główna Policji na zakup auta hybrydowego SUW – mówi wójt gminy Rozogi Zbigniew Kudrzycki. Wniosek skierowano na posiedzenie połączonych komisji. Opinie radnych były zdecydowanie krytyczne. Wskazywano, że gmina założyła w tym roku deficyt, a środki dla policji oznaczałyby powiększenie go o 55 tys. zł. - Z jakiej racji mamy utrzymywać państwową instytucję? – zastanawia się Maciej Sypiański, przewodniczący Rady Gminy Rozogi. {akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}  - Mamy do wykonania bardzo dużo zadań. Na przebudowy czeka jeszcze wiele dróg – dodaje. Przypomina też, że były minister spraw wewnętrznych Błaszczak wielokrotnie się chwalił, jak to znakomicie wyposażona jest polska policja. Inni radni wskazują, że krążący niemal codziennie po gminie policjanci z drogówki zarobili dla swojej firmy na mandatach kwotę wielokrotnie przewyższającą tę, o którą ostatnio występuje ich szef.

Podobne stanowisko zajęli radni w Świętajnie i Jedwabnie. – Chociaż temat pojawił się na posiedzeniu komisji, to radni nie chcieli za bardzo o tym dyskutować, uznając wniosek policji za niestosowny – mówi wójt gminy Jedwabno Sławomir Ambroziak. W Dźwierzutach wójt Marianna Szydlik darowała sobie absorbowanie radnych pismem komendanta policji. - Zaciągnęliśmy 4-milionowy kredyt na inwestycje, mamy bardzo pilne wydatki. Jak w tej sytuacji dofinansowywać jeszcze policję? – rozkłada ręce sekretarz gminy Barbara Trusewicz.

Dźwierzuty docelowo obsługiwać ma ekipa posterunku w Pasymiu. Jego budowa wciąż jest jednak w powijakach. - Przekazaliśmy im działkę na ul. Warszawskiej i cały czas czekamy kiedy ruszą roboty – mówi burmistrz Pasymia Cezary Łachmański. Od tego też uzależnia ewentualne dofinansowanie zakupu auta na potrzeby przyszłego posterunku. - Jeśli się na nie zdecydujemy, to chcielibyśmy to połączyć z otwarciem posterunku. Tak jak to miało miejsce niedawno w Wielbarku – deklaruje. Tam z tej okazji samorząd przekazał na zakup pojazdu 40 tys. zł. - Chcieli więcej, ale mogliśmy dać tylko tyle. Zastrzegliśmy jednocześnie, że ma służyć na potrzeby naszego posterunku – podkreśla burmistrz Wielbarka Grzegorz Zapadka

Łaskawym okiem do prośby komendanta podeszli samorządowcy w gminie Szczytno, przekazując ze swojego budżetu 25 tys. zł.

SPRZYJANIE PATOLOGII

Sprawa finansowania przez samorządy policyjnych zakupów od lat budzi kontrowersje. Przeciwko temu ostro wypowiadali się przedstawiciele PiS, kiedy jeszcze byli w opozycji.  - Służby nadzorcze, np. sanitarne, weterynaryjne i straż pożarna nie powinny być w najmniejszym stopniu zależne od samorządowej struktury, a policja pod żadnym pozorem otrzymywać od niej jakiegokolwiek wsparcia –   mówił na spotkaniu z mieszkańcami Szczytna ówczesny wicemarszałek sejmu Marek Kuchciński, sugerując, że może to rodzić patologię. Podobnego zdania by szef powiatowych struktur PiS Henryk Żuchowski, radny wojewódzki.  - Mogą się tu rodzić niezdrowe relacje i powiązania. Władze policji przychylnym okiem patrzą na tych samorządowców, którzy dają pieniądze na ich potrzeby –  mówił radny, komentując poprzednie wnioski składane przez policję. Sam tego doświadczył. W czasie kampanii wyborczej w 2014 r. jego rywalka, ówczesna burmistrz Szczytna, naruszyła kodeks wyborczy, prowadząc kampanię w niedozwolonym miejscu. Miejscowa policja, wcześniej chętnie sponsorowana przez samorząd Szczytna, nie doszukała się w tym naruszenia prawa. Trzeba było aż dwóch interwencji władz wojewódzkich, żeby Górska została w końcu ukarana.

Andrzej Olszewski{/akeebasubs}