Na półwyspie, na którym dawniej funkcjonował ośrodek PTTK, będą mogły stanąć domki letniskowe. Dalsze czekanie na inwestora, który wybuduje tam hotel nie już ma sensu – tak uznali radni.

Półwysep bez hotelu
Przewodniczący Bogusław Piotrowski (z lewej) : - Jak nie podejmiemy uchwały, to dalej będą tam chaszcze. A nam będzie nic do tego. Radny Daniel Kędzior: - Jeżeli przyjmiemy, że rada nie może ingerować w to jak są wykorzystywane tereny prywatne, to od razu wywieśmy białą flagę

Po raz kolejny na obrady Rady Miejskiej w Pasymiu trafił projekt uchwały dotyczący przystąpienia do sporządzenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego obejmującego półwysep o pow. 4 ha, na którym mieścił się przed laty ośrodek PTTK. Przygotowany przez burmistrza Nowocińskiego projekt dopuszcza w tym miejscu zabudowę rekreacyjną, np. w postaci domków letniskowych. To wzbudza kontrowersje, bo część samorządowców przeciwna jest dokonywaniu zmian i optuje za budową tu jedynie hotelu. -{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}  Przekształcenie gruntu na teren rekreacyjny podniesie 2-3 krotnie jego wartość. Cały zysk będzie jednak po stronie właściciciela, a gmina z tego nie uzyska nic – mówił radny Daniel Kędzior, pytając jednocześnie radnych czy przyszli do rady po to, żeby dbać o interesy inwestorów, czy mieszkańców. Podkreślał też, że 20 dodatkowych domków letniskowych przyniesie gminie niewielki dochód z podatków, co nie poprawi trudnej sytuacji finansowej. - Stracimy szanse na jakiekolwiek inwestycje w turystykę w przyszłości – ostrzegał radny, wnioskując za odrzuceniem planu i poczekaniem na lepsze czasy, aż znajdzie się chętny na budowę hotelu.

Przeciwny temu był radny Andrzej Kozikowski. Przekonywał, że zmiana planu umożliwi w tym miejscu budowę domów, a to pobudzi koniunkturę. - Każdy kto wybuduje dom, pewnie się tu osiedli, będzie robił zakupy i wydawał pieniądze. To jest szansa na rozwój naszej miejscowości – argumentował radny. W przeciwnym razie, jak przestrzegał, teren będzie porastał krzakami i niszczał. Jego zdanie podzielił burmistrz Marcin Nowociński. Przypomniał, że w 2022 roku gmina Pasym sprzedała teren prywatnemu inwestorowi, zdając sobie sprawę, że będzie chciał go zagospodarować. - Przychylam się, żeby rada wzięła to pod uwagę – mówił burmistrz. Wspierał go przewodniczący rady Bogusław Piotrowski. - Jak nie podejmiemy uchwały, dalej będą tam chaszcze. A nam będzie nic do tego, bo jak ktoś sobie to ogrodzi, nie będziemy mogli ingerować – mówił przewodniczący.

To nie przekonało radnego Kędziora. - To, że teren jest prywatny, niczego nie zmienia, bo to rada ustala jego przeznaczenie. Jeżeli przyjmiemy, że nie może ingerować w tereny prywatne, w to jak one mają być wykorzystywane, to od razu wywieśmy białą flagę. Niech inwestorzy decydują, w którym kierunku ma się nasze miasto rozwijać – bronił swego stanowiska Kędzior. Wspierał go jeszcze radny Roman Sitko, uzasadniając, że budowa w przyszłości hotelu da nowe miejsca pracy.

Ostatecznie przy dwóch głosach przeciwnych obu radnych i jednym wstrzymującym Anny Grotkowskiej rada przyjęła uchwałę, która umożliwi budowę domków letniskowych na półwyspie.

(o){/akeebasubs}