Zima sezonu 2022/2023 wciąż zaskakuje. Zaczęła się u nas wcześnie, bo w połowie listopada.

Cieszyliśmy się przez jakiś czas białą pierzynką, pamiętamy także zapewne przedświąteczną gołoledź. Potem zrobiło się cieplej i to tak, że na Nowy Rok mieliśmy za oknami w naszym powiecie tyle, ile pokazuje termometr na fot 1. To niewątpliwie jedna z najwyższych temperatur w historii Warmii i Mazur. Wystarczyło parę dni, by na wieczór Trzech Króli zrobiło się circa 20 stopni mniej i spadł niewidziany przez pewien czas śnieg (fot. 2). Kilkanaście godzin później zrobiła się już w wielu miejscach plucha… Przed nami jeszcze ponad dwa miesiące kalendarzowej zimy, która będzie miała niewątpliwie ochotę na pokazanie paru kolejnych pogodowych ciekawostek.
SZCZYTNO BEZ ORSZAKU

Okres bożonarodzeniowy według kalendarza liturgicznego już się skończył (zamyka go Niedziela Chrztu Pańskiego) przypadająca bezpośrednio po Święcie Trzech Króli, ale w kościołach wystrój wciąż świąteczny (fot. 3) . Nie brakuje choinek i szopek, także poza świątyniami. Od paru lat spora świąteczna stajenka pojawia się na szczycieńskim placu Juranda, a jej wykonawcą jest mieszkający w Olszynach Zygmunt Rząp. Jak widać na fot. 4 , w tle stajenki znajdują się postacie Trzech Króli.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

W minionym tygodniu orszaki przemaszerowały ulicami około 800 miejscowości Polski i świata. Nie da się ukryć, że tuż przed ogłoszeniem w Polsce pandemii, czyli w styczniu 2020 r. było ich więcej, w tym i naszym województwie. Niemała grupa ludzi zadała sobie trudu, by w miniony piątek przyciągnąć jeszcze liczniejszą grupę uczestników np. w Mrągowie (fot. 6) . Dla wierzących najważniejsze jest Dzieciątko, ale odpowiednią oprawę całości tworzył tam także udział orkiestry dętej czy obecność zwierzątek, budzących zaciekawienie maluchów (fot. 7). Być może znajdzie się ktoś, dzięki komu orszak wróci i do Szczytna.
Warto dodać, że w tym roku wcale niemało osób w naszym powiecie 6 stycznia obchodziło nie Trzech Króli, ale Wigilię. Dotyczy to w szczególności Ukraińców – znaczna ich część to chrześcijanie obrządków wschodnich, którzy Boże Narodzenie świętują według kalendarza juliańskiego, czyli dwa tygodnie po katolikach obrządku łacińskiego i protestantach.

KORZYŚCI Z BRAKU KASY
Na udostępnionym niedawno dworcu kolejowym w Szczytnie miejsce przeznaczone na kasę biletową jest co najmniej na razie zamknięte. To, trochę paradoksalnie, dla podróżnych rozwiązanie dość wygodne. Dlaczego? Nie trzeba przybywać na dworzec ze sporym wyprzedzeniem, by odstać swoje w kolejce i kupić bilet. „Kurek” pamięta z nieco odleglejszej przeszłości sytuacje, gdy przez megafon zapowiadano przyjazd pociągu, a ogonek wciąż był spory. W przypadku podróżnych wsiadających na stacjach z czynnymi kasami (kiedyś w naszym powiecie były one nie tylko w Szczytnie, ale i np. w Wielbarku, Pasymiu, Szymanach czy Kolonii) za zakupienie biletu w pociągu należała się dodatkowa opłata – i to wcale niemała. Tak zostało do dziś. Obecnie można przyjechać czy przyjść na dworzec niemal w ostatniej chwili, oszczędzić sporo czasu i za przyjemność nabycia biletu u konduktora nic nie płacić. Z tym przybywaniem na pociąg w ostatniej chwili może być jednak problem. Na szczycieńskiej stacji mijają się niekiedy pociągi. Zdarza się, że zamykane zostają wówczas zapory (fot. 8). Niedawno byliśmy świadkiem sytuacji, gdy na kilkadziesiąt sekund przed odjazdem dwóch szynobusów: z lotniska w Szymanach do Olsztyna oraz z Olsztyna do Ełku, na wyjście w stronę peronów wparowała grupka podróżnych. Akurat w tym momencie szlabany były zamknięte – właśnie po bliższym torze wjeżdżał pociąg z Olsztyna. Podróżni, narażając się na niebezpieczeństwo – lub na otrzymanie mandatu – przeszli pod zaporami. Kiedyś szlabany często miały pod spodem rodzaj siatki, który skutecznie utrudniał pieszym łamanie przepisów. Dziś zazwyczaj tego typu przejść i przejazdów już nie spotkamy.
PRZEJŚCIA LEPIEJ OŚWIETLONE
W poprzednim tygodniu jednego dnia doszło w Szczytnie do dwóch potrąceń pieszych na pasach. Działo się to już „po ciemku” i teoretycznie, skoro to przejścia, zawinili kierowcy. Sprawa jest jednak znacznie bardziej skomplikowana. Przepisy przepisami, ale o nieszczęście proszą się często sami piesi, a niekiedy… rowerzyści. Ci z niezrozumiałych powodów nie dość, że jeżdżą po chodnikach (zagrażając ich prawowitym użytkownikom, czyli pieszym), lubią wjeżdżać znienacka na przejścia. Brak instynktu samozachowawczego?
Wspominane wypadki miały miejsce wieczorem. Oszczędności nie sprawiły raczej, że powyłączano wszystkie lampy, także te w rejonie przejść dla pieszych. Wspomnianych przejść jest w Szczytnie bardzo dużo. Inna sprawa, że nie wszystkie mają widoczne oznakowanie (czy ktoś odpowiedzialny za bezpieczeństwo dokonywał ostatnio takiego przeglądu?). Swoje robią także lampy z dość grubymi słupami, ustawione niezbyt mądrze po lewej stronie pieszego, co ogranicza widok każdemu, oraz maskujący, czyli ciemny strój przechodniów. Wiele mówi się o konieczności doświetlenia przejść. Wszystkie tego typu miejsca oświetlić we wzorcowy sposób byłoby chyba dość trudno, ale zdecydowaną poprawę widać np. na skrzyżowaniu Bartnej Strony z ulicą Mickiewicza. Prace przy dwóch przejściach trwały tu dość długo – rozpoczęto je bodaj z listopadzie. Efekt jest jednak zadowalający. Wszystko widać teraz jak na dłoni (zainstalowano nawet lampę z dwiema oprawami znajdującymi się na różnych wysokościach – fot. 9). O wypadek w tym miejscu powinno być teraz zdecydowanie trudniej. Korzystający z przejść w innych punktach miasta o takim komforcie mogą na razie tylko pomarzyć…
SIŁA PRZEBICIA
Za nami już prawie dwa tygodnie roku 2023. W sklepach przecenione niby-szampany wciąż stoją na półkach, ale poznikały z nich fajerwerki. Te drugie są od pewnego już czasu obiektem krytyki ze strony obrońców zwierząt. Argumenty oczywiście są słuszne, można by się jednak zastanowić nad ich siłą przebicia. W miniony tydzień widzieliśmy przypadkiem i poniewczasie plakat nawołujący do zrezygnowania z hałaśliwych sylwestrowych przyjemności (fot.10) . Znajdował się on tuż przy wejściu do szczycieńskiego schroniska dla zwierząt przy ul. Łomżyńskiej. Przypuszczamy, że w Szczytnie byłoby w sylwestra odrobinę ciszej i bezpieczniej dla czworonożnych pupili, gdyby podobne afisze znalazły się w najbardziej uczęszczanych rejonach miasta – wtedy zadziałałyby na większą grupę osób.
Tekst i foto (w większości):
G.P.J.P.{/akeebasubs}
