Niedawno udało mi się nabyć broszurę wydaną w 1927 r. z okazji budowy pomnika szczycieńskich strzelców. Korzystając między innymi z zawartych w niej informacji, przybliżę tu historię tego pomnika oraz odpowiedzialnego za jego powstanie stowarzyszenia byłych żołnierzy szczycieńskiego batalionu.

Pomnik szczycieńskich strzelców
Pomnik szczycieńskich strzelców poległych w trakcie I wojny światowej

STOWARZYSZENIE STRZELCÓW

Stowarzyszenie byłych strzelców postanowili założyć w Szczytnie: Gustav Lumma, handlarz bydłem Böhnke, rusznikarz Werner oraz sierżant policji Wiertelewski. Spotkanie założycielskie odbyło się 12 marca 1922 roku w lokalu Wilhelma Meyera. Zebranie poprowadził G. Lumma, który wyjaśnił, jakie będą cele stowarzyszenia, w którym należy pielęgnować i kultywować tylko lojalne koleżeństwo i starego ducha myśliwego, tak często wystawianego na próbę w czasie wojny światowej, a politykę pozostawić innym. Stowarzyszenie byłych strzelców nie było zbyt mile widziane przez władze państwowe i sam G. Lumma pisze, że jego założenie wymagało pewnej odwagi. Strzelcy mieli konserwatywne poglądy i słusznie byli kojarzeni ze starymi porządkami.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} 

CZŁONKOWIE

Jako podstawę funkcjonowania stowarzyszenia przyjęto statut olsztyńskiego stowarzyszenia byłych strzelców. Pierwszym prezesem został wybrany nadleśniczy Franz Gröning, drugim prezesem wybrano G. Lummę, sekretarzem został kierownik biura Kurt Thalmann, funkcję drugiego sekretarza pełnił Kreuz, pierwszym skarbnikiem był kupiec Herbig, drugim skarbnikiem wybrano Wiertelewskiego. Asesorami zostali: nadleśniczy König, rusznikarz Werner, Böhnka i mistrz stolarski Huwald. Poza tym do stowarzyszenia wstąpili: mistrz krawiecki Orłowski, mistrz garncarski Bednarski, sierżant Domden, starsi strzelcy: Karpa i Brozio, magazynier Brökow, inżynier budowlany Otto, urzędnik bankowy Ibscher, kamieniarz (wytwórca nagrobków) Kock, właściciel apteki Arthur Matthias, kierownik biura Pullska, piekarz Olk, fryzjer Gusek, porucznik Voigtel, fryzjer Albertin, kupcy: Goetz, Pawellek, Albert Koriath, Heydasch, Thybusch i Julius Denda, Weber i Shlupka. Łącznie do stowarzyszenia przystąpiły 33 osoby. Na zebraniu obecni byli również trzej członkowie olsztyńskiego stowarzyszenia: Jung, Zielinski i Behrendt.

Stowarzyszenie wysłało delegację na uroczystości na polu bitwy pod Tannenbergiem, gdzie 28 maja 1922 r. jego przedstawiciele zostali przywitani przez feldmarszałka v. Hindenburga. W czerwcu szczycieńskie stowarzyszenie wstąpiło w Tylży do Wschodnioniemieckiego Związku Myśliwych i Strzelców. W spotkaniu w Tylży wzięli udział: Böhnke i Pawellek. Prawie co niedziela członkowie stowarzyszenia spotykali się na strzelnicy. 1 października 1922 r. stowarzyszenie zorganizowało pierwsze zawody strzeleckie.

SKŁADKI NA POMNIK

Prywatna fotografia przedstawiająca jednego z mieszkańców Szczytna przed pomnikiem

Na krótko przed 7 września 1922 r. postanowiono wznieść pomnik upamiętniający szczycieńskich strzelców poległych w trakcie I wojny światowej. Na X Konferencji Federalnej żołnierzy batalionów strzelców w Olsztynie zawiązał się komitet budowy pomnika. W jego składzie znaleźli się należący do szczycieńskiego stowarzyszenia: Huwald, Kock, Lumma, Mathias, Schiller, Trempenau, Moll, Trzaska i Voigtel oraz Hantel, Mittrich i Stein ze stowarzyszenia byłych myśliwych i strzelców wyborowych w Królewcu. Nadleśniczy Gröning skontaktował się z ówczesnym dowódcą szczycieńskiego batalionu majorem Hubertem Gercke i poprosił go o poparcie dla tego pomysłu. Bardzo popularny w środowisku byłych strzelców H. Gercke (służąc w strzelcach brał on udział w bitwie pod Tannenbergiem) wystąpił z apelem o nadsyłanie składek. Początkowo pieniądze szybko napływały. 27 stycznia 1923 r. chciano zorganizować festyn, z którego dochód miał być przeznaczony na budowę pomnika. Jednak z powodu zawirowań politycznych festyn mógł odbyć się dopiero 27 maja. Przyniósł on 518732 marek zysku.

16 czerwca, na comiesięcznym zebraniu omawiano sprawę anonimowego listu, który wpłynął do Ministra Spraw Wewnętrznych i dotyczył organizowania w Szczytnie przez byłych strzelców pochodów i ćwiczeń strzeleckich. Rozmawiano też o artykule w komunistycznym piśmie „Rote Fahne”, w którym działania stowarzyszenia określono jako prawicowy karnawał.

INFLACJA PSUJE SZYKI

8 marca 1923 r. odbyło się pierwsze walne zebranie stowarzyszenia. Prezesem ponownie wybrano Gröninga. Liczba członków wzrosła do 158. Do dnia wyborów udało się zebrać na budowę pomnika 260000 marek. Pieniądze starano się od razu inwestować w materiały budowlane. Z czasem jednak wpłat było coraz mniej i pojawiła się obawa o to, czy budowa zostanie ukończona. Na skutek szalejącej inflacji zbieranie pieniędzy na pomnik straciło sens. Postanowiono więc zbierać złom. By ratować zebrane pieniądze we wrześniu 1923 r. planowano zamówić sztandar. Zanim jednak zamiar ten udało się zrealizować, marka tak osłabła, że pieniędzy starczyło tylko na jeden gwóźdź. Po ustabilizowaniu marki wystosowano kolejny apel do byłych żołnierzy oraz sympatyków batalionu i zaczęły napływać nowe datki. Obowiązkowe składki na budowę pomnika musieli płacić członkowie stowarzyszenia byłych strzelców. Natomiast stowarzyszenia strzelców z innych miejscowości wspierały budowę poprzez organizowanie okolicznościowych imprez. Na pomnik ze swoich wynagrodzeń złożyli się też szczycieńscy żołnierze na czele z podpułkownikem Bießem. Wpłynęły też liczne datki od byłych żołnierzy batalionu. Dużą sumę dołożyła rada miasta pod przewodnictwem burmistrza Meya.

Witold Olbryś

cdn.{/akeebasubs}