W tym tygodniu przybliżamy dalsze losy stowarzyszenia, które było inicjatorem budowy pomnika szczycieńskich strzelców oraz samego monumentu.

Pomnik szczycieńskich strzelców (4)
Pomnik szczycieńskich strzelców poległych w trakcie I wojny światowej, w nowej lokalizacji przed koszarami

DZIAŁALNOŚĆ STOWARZYSZENIA

Po właścicielu ziemskim Schelske z Trelkówka przewodniczącym szczycieńskiego Stowarzyszenia Byłych Myśliwych i Strzelców został prawnik dr Alfred Lipka, a następnie nadleśniczy Max König. Od 1928 do 1945 r. funkcję prezesa pełnił Paul Jobske, który przez całą I wojnę światową służył w batalionie strzelców. Po połączeniu w 1932 r. szczycieńskiego batalionu (po wojnie dwie kompanie stacjonowały w Olsztynie) stał się on członkiem stowarzyszenia, do którego wstąpili też liczni obecni i byli służący w nim żołnierze. Do stowarzyszenia należało też wielu urzędników leśnych. Comiesięczne spotkania w Bürgerhalle miały w sporej mierze charakter mundurowy. Co roku, zazwyczaj 23 sierpnia, członkowie stowarzyszenia odwiedzali cmentarze wojenne w Orłowie i Łynie gdzie składali wieńce na mogiłach swoich poległych towarzyszy. Organizowano też wycieczki do okolicznych miast, gdzie odwiedzano lokalne koła byłych strzelców.

JUBILEUSZOWA KONFERENCJA

W dniach 18, 19 i 20 maja 1933 r. odbyła się w Szczytnie jubileuszowa konferencja Wschodnioniemieckiego Związku Myśliwych i Strzelców, zorganizowana z okazji 20-lecia istnienia związku.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} W trakcie spotkania w hotelu Berliner Hof przewodniczący federalny, hrabia zu Dohna-Willkühnen, stwierdził między innymi: Stary duch myśliwski pozostał tutaj w tym mieście czysty. Stosunek zaufania między starymi myśliwymi i strzelcami, ogółem obywateli i aktywnym batalionem myśliwskim jest wyjątkowy. Główna w tym zasługa łowczego burmistrza Meya; bo bez jego wybitnej pracy politycznej batalion myśliwski nie pozostałby w Ortelsburgu. Bez jego geniuszu finansowego nie mogłaby się odbyć budowa koszar strzelców. Nowe koszary cieszą oko większości towarzyszy, ponieważ są najnowocześniejsze w całym imperium. Znajdująca się na ich terenie sokolarnia jest również jedynym tego typu obiektem w całych Niemczech! Później odbyły się uroczystości pod pomnikiem strzelców poległych podczas I wojny światowej. W ich trakcie burmistrz Mey przekazał myśliwym i gościom pozdrowienia. Stwierdził, że poczucie wewnętrznej solidarności między batalionem myśliwskim a miastem wynika z prawie pięćdziesięcioletniej tradycji oraz powiedział, że dla wszystkich aktualne jest powiedzenie z auli szkoły Ortulfa: Chcemy przyciągać i śpiewać, w noc i burzę, być Niemcami aż do pierścienia śmierci i niczym innym jak tylko Niemcami! Spod pomnika udano się do koszar, gdzie emerytowany kapitan Knöpfler przekazał dowódcy batalionu, podpułkownikowi v. Arminowi, replikę sztandaru starego batalionu jegrów w celu przeniesienia na wieżę flagową pomnika tannenberskiego. Z okazji konferencji odbyły się w lesie miejskim zawody strzeleckie. Goście mieli też okazję obejrzeć pokazowe ćwiczenia z karabinem maszynowym oraz zwiedzić znajdującą się na terenie koszar sokolarnię. W ramach obchodów 20-lecia odbył się jeszcze bal w hotelu Berliner Hof oraz wyjazd na cmentarz w Łynie i Orłowie.

WOJENNE OBCHODY

1 i 2 lipca 1944 r. stowarzyszenie obchodziło 200. rocznicę powstania batalionu strzelców. Mimo wojny, w hotelu Berliner Hof zebrało się 350 osób. Pojawiła się nawet duża delegacja żołnierzy szczycieńskiego, walczącego w tym czasie na froncie wschodnim, batalionu, na czele z majorem Robertem Bergerem. Skromne uroczystości zakończyły się tradycyjnym wyjazdem do Orłowa i Łyny.

NIECHCIANA PAMIĄTKA

W 1937 r., po wybudowaniu nowego ratusza pomnik strzelców poległych w trakcie I wojny światowej został przeniesiony na trawnik przed koszarami. W tym miejscu przetrwał do końca 1944 r. W nowej lokalizacji był już jednak trochę zapomniany. Do tej pory widziałem tylko jedną fotografię, która ukazuje go przed koszarami. Wykonany z brązu posąg został zapewne zabrany i przetopiony przez żołnierzy Armii Czerwonej. Jednak jakiś czas temu na terenie koszar (Wyższej Szkoły Policji) odnaleziona została podstawa tego pomnika z inskrypcją. Jest to obecnie niechciana i niewygodna pamiątka historyczna.

Witold Olbryś{/akeebasubs}