- Za sprawą rządzącej koalicji mamy dziś powrót do Polski dwóch prędkości, a najbardziej poszkodowane jest województwo warmińsko-mazurskie – mówił poseł Janusz Cieszyński podczas poniedziałkowej wizyty w Szczytnie. Za absolutny skandal uznał ostatni podział środków w ramach Rządowego Funduszu Rozwoju Dróg. Z 23 wniosków złożonych przez gminy powiatu szczycieńskiego dofinansowanie otrzymał tylko jeden.

Poseł wzywa do mobilizacji
Poseł Janusz Cieszyński: - Nie możemy pozwolić na skupienie władzy w jednych rękach (obok Henryk Żuchowski, szef powiatowych struktur PiS)

W poniedziałek Szczytno odwiedził poseł PiS Janusz Cieszyński, były minister cyfryzacji w rządzie Mateusza Morawieckiego. Podczas spotkania z członkami i sympatykami partii w restauracji „Zacisze” zachęcał ich do zaangażowania się w kampanię wyborczą popieranego przez PiS Karola Nawrockiego.

- Najważniejsze zadanie, które przed nami stoi to, żeby nie pozwolić na skupienie całej władzy w jednych rękach. Na naszych oczach widzimy, że niszczy się to, co powinno stanowić fundament rozwoju Polski. Bez żadnej żenady zamrażane są kolejne inwestycje – mówił poseł. Zwracał przy tym uwagę na ataki kierowane w stronę kandydata popieranego przez PiS. {akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} - Taka jest nagonka na niego, że gdyby to nie był ktoś tak silny psychicznie jak Karol Nawrocki, to już by zrezygnował.

Krytykując rządy obecnej koalicji poseł mówił m.in., że za jej sprawą mamy dziś powrót do Polski dwóch prędkości. Za najbardziej poszkodowane uznał województwo warmińsko-mazurskie. Jako przykład podawał ostatnie rozdanie środków w ramach Rządowego Funduszu Rozwoju Dróg. Gdy „Kurek” poprosił go o komentarz do kwoty przyznanej gminom z naszego powiatu odpowiedział krótko: - To absolutny skandal.

Byliśmy też ciekawi w czym poseł upatruje słabego wyniku PiS w ostatnich wyborach.

Spotkaniu towarzyszyła spora frekwencja członków i sympatyków Prawa i Sprawiedliwości

- Nastąpiło zmęczenie władzą, żadna po roku 90. nie wytrwała w Polsce dłużej niż osiem lat. Faktem jest też to, że była gigantyczna mobilizacja frekwencyjna, stanowiąca sumę spraw ważnych dla poszczególnych grup społecznych i zawodowych, np. podwyżka płac dla nauczycieli. Warto, też pamiętać, że przyszło nam rządzić w niełatwych czasach: wybuchła wojna i przyszedł covid, a wprowadzone tarcze covidowe skutkowały bardzo dużą inflacją. Drożyzna uderzyła w portfele nas wszystkich – wyliczał poseł. Oprócz przyczyn niezależnych od władzy wymienił też popełnione przez nią błędy. Zaliczył do nich: podniesienie składki zdrowotnej i powstały chaos związany z wdrożeniem Polskiego Ładu, a także projekt „piątki dla zwierząt”, który wywołał duże niezadowolenie na polskiej wsi. Do tego dodał jeszcze protesty społeczne związane z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji. - Efektem były tąpniecia we wszystkich sondażach. Te błędy, nie jedyne zresztą, są dla nas nauczką, żeby w przyszłości ich nie popełniać. Raz zrobić coś źle to błąd, ale drugi raz - to już głupota – mówił poseł Cieszyński.

(o){/akeebasubs}