- Przy szpitalu w Szczytnie powinny być zamontowane szlabany wzorem szpitala w Ostrołęce, czy lotniska w Szymanach – apeluje kolejny już pacjent i kierowca, który został ukarany za brak parkingowego biletu.
To już kolejna sprawa, która dotyczy płatnego parkowania przy Szpitalu Powiatowym w Szczytnie. Tym razem do naszej redakcji zgłosił się pan Franciszek Skorupski, 73-letni mieszkaniec Ciemnej Dąbrowy, honorowy dawca, który oddał 40 litrów krwi. Naszego Czytelnika zbulwersowało to, że po krótkim, zaledwie 10 minutowym pobycie w szpitalu, w którym otrzymał skierowanie na badanie żył, za wycieraczką zaparkowanego na przyszpitalnym parkingu samochodu zobaczył kwitek z informacją, że został ukaranym 75-złotowym mandatem.
To samo wcześniej, jak twierdzi, spotkało jego wnuczkę z Orzyn, która przyjechała do szpitala z dzieckiem z rozciętym czołem, co wymagało pilnej interwencji lekarza.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Zdarzeń tych i innych opisywanych przez nas wcześniej można byłoby uniknąć, gdyby przy wjeździe do szpitala i wyjeździe zostały zamontowane szlabany. - Tak jest chociażby przy szpitalu w Ostrołęce, czy lotnisku w Szymanach – mówi pan Franciszek.
Czy szpital w Szczytnie pójdzie za tym przykładem? Jego dyrektor Beacie Kostrzewie takie rozwiązanie się podoba, ale w najbliższym czasie nie widzi szans na jego realizację. - Bramki trzeba by zamontować przy każdej bramie do szpitala, a jest ich cztery. Zaopatrzenie ich w szlabany wymaga doprowadzenia do każdej prądu. To z kolei wiąże się z koniecznością wykonania projektu budowlanego uzgodnionego z konserwatorem zabytków i podłączenia prądu. Ja dziś na to pieniędzy nie mam – mówiła niedawno na łamach „Kurka”, gdy opisywaliśmy podobną sytuację, która dotknęła innego pacjenta.
(a){/akeebasubs}
