W trzech parafiach na terenie powiatu szczycieńskiego dojdzie do zmiany na stanowiskach proboszczów. Są już z tym pogodzeni, choć, jak przyznaje odchodzący z parafii w Farynach ks. Robert Nurczyk, zdarzają się przypadki, że przeniesienie proboszcza jest równie trudne jak wyrwanie przez dentystę „ósemki”.

Pożegnanie z trzema proboszczami
Po 11 latach z parafią św. Jana Nepomucena w Wielbarku żegna się ks. Stanisław Sito. Powitaniu towarzyszyło wzruszenie i teraz będzie podobnie

Czerwiec to miesiąc, w którym co roku dochodzi do zmian kadrowych w poszczególnych parafiach. W ubiegłym tygodniu arcybiskup Józef Górzyński, metropolita warmiński wręczył dekrety nowym proboszczom i administratorom parafii. W trzech przypadkach dotyczy to powiatu szczycieńskiego.

Po 11 latach z parafią św. Jana Nepomucena w Wielbarku żegna się ks. Stanisław Sito, który obejmie probostwo w Skolitach w powiecie olsztyńskim. Jego miejsce zajmie ks. Andrzej Sosnowski, dotychczasowy proboszcz w Marwałdzie, gm. Dąbrówno. {akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}Z kolei urodzony w Szczytnie ks. Krzysztof Bors, który od 13 lat kierował parafią w Gawrzyjałkach, będzie teraz proboszczem w Srokowie w powiecie kętrzyńskim. Na jego miejsce przyjdzie ks. Zdzisław Nurczyk, dotychczasowy rezydent w parafii bł. Honorata Koźmińskiego w Mrągowie, wcześniej przez 30 lat pełniący misję w Brazylii. Jest stryjem ks. Roberta Nurczyka, który przez osiem lat prowadził parafię w Farynach, a teraz obejmie parafię w Kandytach, w powiecie bartoszyckim. Zastąpi go, w roli administratora, ks. Bartłomiej Koba, ostatnio administrujący parafią w Napierkach.

TRUDNE POŻEGNANIE

Odchodzący proboszczowie pogodzeni są z decyzją arcybiskupa. - Takie jest życie kapłańskie. Jesteśmy do dyspozycji – mówi ks. Stanisław Sito, przyznając jednak, że nie będzie mu łatwo rozstawać się z Wielbarkiem, w którym spędził 11 lat i bardzo zżył się z parafianami, traktując ich jak rodzinę. Z lekką obawą myśli o oficjalnym pożegnaniu z nimi, co będzie miało miejsce podczas mszy w nadchodzącą niedzielę. - Chętnie bym się wymigał od tego, bo wtedy jestem beksą. Kombinuję jak tu przejść suchą nogą przez Morze Czerwone, żeby mnie nie zalały fale – obrazowo opisuje swoją sytuację w najbliższych dniach.

Smutek odczuwa też ks. Robert Nurczyk, odchodzący po ośmiu latach z parafii w Farynach. Wcześniej przez 3 lata był na misji w Brazylii i Argentynie. - Z drugiej strony trzeba jednak podejmować nowe wyzwania, zgadzając z wolą Bożą, która objawia się w decyzjach przełożonych – tłumaczy. Choć, jak przyznaje, przeniesienie proboszcza z parafii, jest czasem równie trudne jak usunięcie przez dentystę „ósemki”.

(o)

Kryteria przy wyborze proboszczów

Arcybiskup Metropolita Warmiński Józef Górzyński

- Zasadniczym kryterium, jakie bierzemy pod uwagę przy wyborze proboszczów i administratorów, jest dobro ludu Bożego. Dochodzą do tego oczywiście kompetencje, możliwości, zdolności, m. in. umiejętność pozyskiwania dotacji, co jest ważne przy zabytkowych świątyniach - tłumaczy abp Józef Górzyński.

- Kryteriów jest wiele, musimy je dobrze rozeznać, co jest szczególnie ważne, gdyż zawęża nam się grono kandydatów i coraz ciężej wszystko dopasować wobec oczekiwań. Z jednej strony oczekujemy kapłańskiej postawy związanej z duchowością, wrażliwością, umiejętnościami duszpasterskimi, a z drugiej strony konieczne są również umiejętności administracyjno-gospodarcze - podkreśla metropolita.{/akeebasubs}