– Kończę swoją służbę jako oficer spełniony zawodowo, który zawsze z satysfakcją i dumą zakładał strażacki mundur – mówił podczas uroczystego apelu odchodzący na emeryturę komendant powiatowy Państwowej Straży Pożarnej w Szczytnie st. bryg. Grzegorz Rybaczyk. Funkcję pierwszego strażaka w powiecie pełnił przez ponad pięć lat. Decyzją p.o. komendanta wojewódzkiego, jego obowiązki przejął bryg. Zbigniew Stasiłojć.

Pożegnanie ze strażacką służbą
Na pożegnanie st. bryg. Grzegorz Rybaczyk otrzymał od swoich podwładnych replikę zabytkowego wozu strażackiego oraz swoją karykaturę

STRAŻAK TROCHĘ Z PRZYPADKU

Zmiany kadrowe w służbach mundurowych, które następują po jesiennych wyborach, nie omijają Szczytna. W miniony wtorek w siedzibie Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej odbył się apel, podczas którego pożegnano odchodzącego na emeryturę komendanta powiatowego PSP st. bryg. Grzegorza Rybaczyka. W uroczystości uczestniczył p.o. warmińsko – mazurskiego komendanta wojewódzkiego st. bryg. Tomasz Ostrowski, a także licznie przybyli samorządowcy na czele z wicemarszałkinią Sylwią Jaskulską oraz starostą Jarosławem Matłachem. Obecni byli również przedstawiciele innych służb mundurowych, leśnicy oraz komendanci z sąsiednich powiatów.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}  Podczas apelu odchodzący szef szczycieńskich strażaków pożegnał się ze sztandarem komendy. Z jednostką w Szczytnie był związany od początku swojej służby. Trafił tu w 1997 r., tuż po ukończeniu Szkoły Głównej Służby Pożarniczej w Warszawie.

Podczas pożegnalnej uroczystości Grzegorz Rybaczyk wspominał, że strażakiem został trochę z przypadku, bo w jego rodzinie nie było tradycji tej służby, nie należał też nigdy do OSP. W 1993 r., za namową kolegi z klasy maturalnej, postanowił zdawać do Szkoły Aspirantów Pożarnictwa w Poznaniu. Kiedy jednak usłyszał o Szkole Głównej Służby Pożarniczej w Warszawie, zdecydował spróbować sił także tam. Ostatecznie pomyślnie zaliczył egzaminy w stolicy, które odbywały się wcześniej niż w Poznaniu.Grzegorz Rybaczyk dziękował m.in. swoim bliskim, obiecując im, że teraz będzie miał dla nich więcej czasu niż do tej pory. - Kończę swoją służbę jako oficer spełniony zawodowo, który zawsze z satysfakcją i dumą zakładał strażacki mundur.

PEWNIAK NA STANOWISKU P.O.

Pełniącym obowiązki komendanta powiatowego PSP w Szczytnie został bryg. Zbigniew Stasiłojć. To raczej nie jest zaskoczeniem, bo na giełdzie nazwisk potencjalnych kandydatów do tej funkcji, jego było wymieniane najczęściej. Nowy p.o. komendanta swoją przygodę ze strażą rozpoczął w 1988 r., kiedy to wstąpił do Szkoły Chorążych Pożarnictwa w Poznaniu. Od 1990 r. pełnił służbę w Olsztynie. Z początkiem 1999 r. trafił do Szczytna. W szczycieńskiej komendzie zajmował stanowiska zastępcy dowódcy JRG, a następnie jej dowódcy oraz naczelnika Wydziału Kwatermistrzowsko – Technicznego. Najdłużej, bo przez prawie 20 lat, był naczelnikiem Wydziału Operacyjno – Szkoleniowego, przemianowanego później na Wydział Operacyjno – Kontrolno – Rozpoznawczy. Powierzenie obowiązków otrzymał do 30 marca. Wtedy to zapadnie decyzja, czy już na stałe obejmie funkcję komendanta powiatowego.

(ew){/akeebasubs}