- Najważniejszy przymiot władzy to umieć znieść nienawiść i tego z całego serca panu życzę – te słowa podczas pożegnalnej sesji Rady Miejskiej kierowała do burmistrza Miusa przewodnicząca rady Elżbieta Dyrda.
Radni Pasymia obradowali na ostatniej już w tej kadencji sesji Rady Miejskiej. Była to dobra okazja do podsumowań ich osiągnieć i porażek odnotowanych w minionych czterech latach.
- Byliśmy pierwszym w województwie samorządem, który ku zadowoleniu rodziców i lokalnego środowiska, przekazał swoją szkołę do prowadzenia osobie fizycznej, dotychczasowemu dyrektorowi. Czas pokazał, że była to dobra decyzja – zaczynała od pozytywnych zmian przewodnicząca rady Elżbieta Dyrda. Wspominała też trudną decyzję, jaką była konieczność emisji obligacji. To pozwoliło jednak zachować płynność finansową samorządu. Przewodnicząca dziękowała burmistrzowi za pracę na rzecz miasta i gminy, zapewniając, że rada starała się go wspierać jak było to tylko możliwe. Nie szczędziła mu jednak uszczypliwości. - W politycznej kuchni gotuje się najlepiej na oleju, który inni mają w głowie. Nasz olej nie został w pełni wykorzystany – ubolewała przewodnicząca.
{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Na koniec dawała mu podszyte aluzją rady: - Najważniejszy przymiot władzy to umieć znieść nienawiść i tego z całego serca panu życzę. Mius rewanżował się podziękowaniami, ale już bez żadnych podtekstów. Zdradził tylko, że najbardziej żałuje tego, że na skutek decyzji rady musiał zrezygnować z ciężko „wydeptanych” pieniądzy z unijnej kasy, które miały stanowić dofianansowanie do planowanych inwestycji.
Na koniec przewodnicząca wręczyła radnym pamiątkowe dyplomy i oprawione w ramki kopie zamieszczonego w „Kurku Mazurskim” rysunku satyrycznego Kazimierza Napiórkowskiego. Te ostatnie otrzymała ósemka radnych zaliczonych przez burmistrza do szkodników, bo do tego właśnie odnosił się rysunek autora rubryki „Post scriptum”.
(o)
{/akeebasubs}
