Sylwia Jankowska, kierownik Miejsko – Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Pasymiu, otrzymała nagrodę marszałka województwa warmińsko – mazurskiego za szczególne osiągnięcia z dziedziny pomocy społecznej. - Traktuję to wyróżnienie jako wyraz uznania dla całego naszego zespołu, dla wszystkich moich koleżanek – mówi kierownik.

Praca to jej pasja
Sylwia Jankowska (trzecia z lewej w dolnym rzędzie obok burmistrza Cezarego Łachmańskiego) podkreśla, że przyznaną przez marszałka nagrodę traktuje jako wyraz uznania dla całego zespołu Miejsko - Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Pasymiu

NAGRODA DLA CAŁEGO ZESPOŁU

Sylwia Jankowska jest rodowitą pasymianką, choć obecnie mieszka w Szczytnie. Miejsko – Gminnym Ośrodkiem Pomocy Społecznej w Pasymiu kieruje od ponad trzech lat, kiedy to zastąpiła odchodzącą na emeryturę Krystynę Kabałę. Z placówką tą związana jest zawodowo znacznie dłużej, bo od 2006 r. Zaczynała jako pracownik socjalny, w międzyczasie kończąc studia na kierunkach pedagogika społeczna, socjologia administracji publicznej oraz studia podyplomowe z organizacji pomocy społecznej. O przyznanie nagrody dla niej do marszałka wnioskował burmistrz Pasymia Cezary Łachmański. Podkreśla, że M-GOPS pod kierownictwem Sylwii Jankowskiej wykracza daleko poza swoje zwykłe zadania.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}  - Pracuje bardzo efektywnie, wychodząc naprzeciw oczekiwaniom naszych mieszkańców, a oprócz tego dodatkowo, w czasie wolnym, pracownicy angażują się w działalność charytatywną, czego przykład daje pani kierownik – mówi burmistrz. Przypomina też, że od dwóch lat instytucja ta, poza zwykłymi działaniami, prowadzi Centrum Wspierania Rodziny oraz Klub Integracji Społecznej. Do tego, od kilku lat, wydaje darmową żywność w ramach programu FEAD.

Sama nagrodzona podkreśla, że jej sukces to zasługa wszystkich pracowników M-GOPS w Pasymiu. - Traktuję to wyróżnienie jako wyraz uznania dla całego naszego zespołu, dla wszystkich moich koleżanek – mówi Sylwia Jankowska, dodając, że tworzą zgraną paczkę, w czym duża zasługa poprzedniej kierownik, Krystyny Kabały.

Kilka lat temu, gdy Pasym przystępował do realizacji inwestycji dofinansowywanych w ramach sieci miast Cittaslow, Sylwia Jankowska brała udział w tworzeniu programu rewitalizacji. Zakładał on nie tylko fizyczne odnowienie obiektów znajdujących się w centrum miasta, ale także projekty społeczne, takie jak jak utworzenie Centrum Pomocy Rodzinie. Jego celem jest świadczenie usług społecznych dla rodzin z terenu Pasymia. M-GOPS prowadzi również Klub Integracji Społecznej. Niedawno złożył wniosek na utworzenie Klubu Edukacji i Integracji Pokoleń, którego oferta ma być kierowana do rodzin i seniorów z całej gminy. Oprócz tego jest jeszcze partnerem projektu „Pogodna jesień”. Dzięki niemu powstał klub wolontariatu, który tworzy młodzież z SP w Gromie. Jego głównym celem jest niesienie wsparcia seniorom zamieszkującym w tej miejscowości.

NIE CHODZI TYLKO O PIENIĄDZE

Kierownik podkreśla, że stara się, aby jej placówka wychodziła poza ramy tradycyjnie pojmowanej pomocy społecznej. Stąd udział w wielu inicjatywach na rzecz lokalnej społeczności. Należą do nich m.in.: organizacja Wigilii dla osób starszych, Gminnych Dni Rodziny (co roku w innym sołectwie) czy koncertów charytatywnych na rzecz pogorzelców. - Za każdym razem, kiedy szukamy sponsorów tych imprez, spotykamy się z ogromnym odzewem – cieszy się kierownik.

Zauważa, że dziś zmienił się charakter pomocy społecznej. - Nie jest to już to, co było jeszcze w latach 80. czy 90. Dziś służymy mieszkańcom przede wszystkim różnego rodzaju usługami, a nie tylko wsparciem finansowym – podkreśla Sylwia Jankowska. Pracownicy socjalni muszą być także psychologami i terapeutami, którzy podnoszą na duchu osoby niekiedy boleśnie doświadczone przez los. - Do nas nie przychodzą ludzie szczęśliwi, ale tacy, którzy znaleźli się w bardzo trudnej sytuacji, często po traumatycznych doświadczeniach. My w każdym takim przypadku musimy ich wesprzeć i nie chodzi tu tylko o pieniądze – zauważa kierownik.

Z jej obserwacji wynika, że dzięki pomocy państwa w postaci m.in. programu 500+ wiele rodzin wyszło z ubóstwa. Większego wsparcia wymagają za to seniorzy, których grono z roku na rok rośnie. Oni potrzebują nie tyle pomocy finansowej, ile różnego rodzaju usług opiekuńczych pozwalających im normalnie funkcjonować. Problem stanowi także młodzież, która, wchodząc w dorosłość, często nie jest do tego przygotowana i wymaga wsparcia asystentów rodziny.

Sylwia Jankowska zdradza, że nie wyobraża sobie innej pracy. - To moja pasja, która przynosi mi wiele satysfakcji – zwierza się. Żałuje, że z powodu obowiązków kierownika ma mniej czasu na pracę w terenie, choć zdarzają się sytuacje, kiedy tam jeździ. - Trzeba mieć do tego serce. Ja nie znoszę stygmatyzowania naszych klientów. Staram się, by każdy z nich czuł się ważny i potrzebny – mówi kierownik.

(ew){/akeebasubs}