W miniony piątek, na zaproszenie burmistrza Krzysztofa Mańkowskiego, Szczytno odwiedzili prezydenci trzech miast: Sopotu – Jacek Karnowski, Wrocławia – Jacek Sutryk i Olsztyna – Piotr Grzymowicz. Włodarze odpowiadali na pytania mieszkańców, ale też zachęcali do udziału w wyborach prezydenckich i poparcia prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego.

Prezydenci na molo
Włodarze apelowali o udział w wyborach prezydenckich i poparcie dla Rafała Trzaskowskiego. Od lewej: prezydent Wrocławia Jacek Sutryk, poseł Paweł Papke, burmistrz Szczytna Krzysztof Mańkowski, prezydenci Sopotu - Jacek Karnowski i Olsztyna - Piotr Grzymowicz oraz wicemarszałek Marcin Kuchciński

WYBIERZCIE JEDNEGO Z NAS

Tego w historii Szczytna jeszcze nie było. Jednego dnia, o tej samej porze miasto odwiedziło aż trzech prezydentów. Byli to włodarze: Sopotu – Jacek Karnowski, Wrocławia – Jacek Sutryk i Olsztyna – Piotr Grzymowicz. Wszyscy trzej przybyli na zaproszenie burmistrza Krzysztofa Mańkowskiego, a towarzyszyli im jeszcze poseł Paweł Papke oraz wicemarszałek województwa Marcin Kuchciński. Prezydenci spotkali się z mieszkańcami Szczytna na miejskim molo. Goście, oprócz kwestii związanych z sytuacją polskich samorządów, odnosili się również do bieżącej sytuacji w kraju. Nie kryli, że przyjechali do Szczytna, aby zachęcić mieszkańców do udziału w wyborach prezydenckich i głosowania na prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego. {akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} Mówił o tym włodarz Wrocławia, nawiązując też do obchodzonego w tym roku jubileuszu 30-lecia samorządu terytorialnego. – W niedzielę czekają nas bardzo ważne wybory. Po pierwsze, wszyscy powinniśmy na nie pójść, jeśli drogie są nam wartości, które 30 lat temu wylały fundament pod polski samorząd – mówił Jacek Sutryk. – Jeśli cenimy sobie wolność, obywatelskość, podmiotowość, jeżeli jesteśmy ludźmi tolerancyjnymi, to powinniśmy wybrać jednego z nas, bez względu na to, jakie mamy poglądy polityczne – dodawał, podkreślając, że gwarantem tych wszystkich wartości jest ubiegający się o urząd głowy państwa włodarz stolicy. W podobnym tonie, choć bez wskazywania konkretnego kandydata, wypowiadał się prezydent Olsztyna. – Jestem przekonany, że chcemy wybrać taką drogę, która pozwoli nam szanować prawo i demokrację – mówił.

CO ROBICIE Z TYM „NADMIAREM” KASY?

Potem przyszła pora na pytania od mieszkańców. Radna Beata Boczar poruszyła kwestie finansowania samorządów, które ostatnio znalazły się w trudnej sytuacji, choć rząd Prawa i Sprawiedliwości twierdzi, że jeszcze nigdy w historii nie otrzymywały one takiego wsparcia od państwa jak teraz. – Jak sobie panowie radzicie z tym nadmiarem pieniędzy? – ironizowała radna, przypominając, że w ostatnich dniach szczycieńscy radni musieli zmieniać budżet w związku z obcięciem o 440 tys. zł subwencji oświatowej. Prezydent Karnowski przyznawał, że większe miasta są w lepszej sytuacji niż mniejsze ośrodki, bo mogą np. przesuwać środki z planowanych inwestycji. Potwierdzał, że co prawda samorządy otrzymały od rządu 6 mld zł subwencji inwestycyjnej, ale wcześniej zabrano im 28 mld zł subwencji oświatowej. – To tak, jakby komuś z nas ukradziono portfel, a potem odnalazł się on na policji, tyle że zamiast 200 zł , było w nim tylko 30 zł – porównywał Karnowski.

BURMISTRZU, ZRÓB COŚ Z TYMI SKUTERAMI

W spotkaniu na molo wzięli udział także mieszkańcy Szczytna

Uczestnicy spotkania pytali jeszcze m.in. o to, jak władze Sopotu, Olsztyna i Wrocławia wspierają osoby niepełnosprawne i seniorów, a także jak w dobie kryzysu spowodowanego koronawirusem pomagają przedsiębiorcom i czy wprowadzone w tarczach antykryzysowych rozwiązania są wystarczające dla samorządów. Padły również pytania niekoniecznie związane z kwestiami samorządowymi, za to jak najbardziej z tematyką spotkania, które, zgodnie z zapowiedziami na plakatach, nosiło tytuł „Porozmawiajmy o Szczytnie”. Wędkarz Czesław Mizerek domagał się od burmistrza Mańkowskiego podjęcia zdecydowanych działań wobec osób, które szaleją po dużym jeziorze na skuterach . – Tu się dzieją cuda. To nie pływanie, to wariacje – żalił się pan Czesław. Burmistrz odpowiadał, że nie może zabronić jazdy na skuterach, bo jezioro jest dopuszczone do sportów motorowodnych. Zapewniał, że rozmawiał już o problemie z policją i strażą miejską, które mają zwracać uwagę na osoby, które naruszają zasady bezpieczeństwa.

Nie obyło się też bez nawiązań do bieżącej polityki. Jeden z uczestników pytał posła Papke, ile razy prezydent Duda złamał konstytucję.

Ewa Kułakowska{/akeebasubs}