Ostatnia edycja budżetu obywatelskiego Szczytna skończyła się skandalem. Prokuratura Rejonowa Olsztyn Południe nadal bada, czy podpisy pod zwycięskim projektem zostały sfałszowane. Na razie nie wiadomo, kiedy skończy się postępowanie, bo do przesłuchania pozostało jeszcze ok. 20 świadków, od których pobierany jest materiał do badań pisma ręcznego, mający wykluczyć bądź potwierdzić, czy osoby te składały podpisy na listach poparcia.

Prokurator wciąż bada czy sfałszowano podpisy
Plakat z harmonogramem ubiegłorocznej edycji budżetu obywatelskiego

W ramach ostatniej edycji budżetu obywatelskiego Szczytna oddano w sumie blisko 1900 głosów, z których ponad tysiąc uznano za nieważne. Wygrał projekt zakładający budowę wybiegów dla psich pupili na Małej Bieli i w parku na ul. Pasymskiej. Zwycięski pomysł Magdaleny Marczak i Roberta Dobrońskiego otrzymał 541 głosów. Komisja odrzuciła, uznając za nieważne, aż 353 głosy.

Drugim najwyżej punktowanym projektem było „Jezioro Marzeń – Szczytno”. On z kolei uzyskał 305 głosów ważnych, ale też 582 nieważnych.

Głosowanie wzbudziło wątpliwości burmistrza Krzysztofa Mańkowskiego, który złożył zawiadomienie do prokuratury. Szczycieńska jednostka wyłączyła się z prowadzenia sprawy. Postępowanie przejęła Prokuratura Rejonowa Olsztyn – Południe w Olsztynie. {akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} Zdaniem śledczych, zastrzeżenia budzi część oddanych głosów w trakcie głosowania na konkretny projekt. Sprawdzają oni, czy podpisy na kartach nie zostały podrobione, co mogło doprowadzić do wyboru inwestycji, która nie powinna była wygrać.

Do tej pory przesłuchano już ok. 20 świadków, ale końca postępowania nie widać, bo zostało ich jeszcze drugie tyle . - Czynności z tymi osobami zaplanowano na końcówkę marca i kwiecień – informuje Daniel Brodowski, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Olsztynie. Dodaje, że do końca kwietnia żadnych decyzji prokuratury raczej nie należy się spodziewać, zwłaszcza że nie wiadomo, czy wszyscy świadkowie zgłoszą się na przesłuchania w wyznaczonych terminach. - Na pewno przesłuchania świadków nie zakończą sprawy, gdyż pobierany jest od nich materiał porównawczy mający wykluczyć bądź potwierdzić, czy te osoby składały podpisy na listach poparcia – tłumaczy rzecznik. Po zakończeniu przesłuchań będzie też możliwość powołania biegłych oraz ustalenia, ile osób zakwestionowało swoje podpisy.

(ew){/akeebasubs}