Naszym atutem jest bez wątpienia to, że nie jesteśmy popularni, że nie ma u nas tłumów turystów, a jednocześnie mamy piękne jeziora i lasy. To jednak słabo nadaje się do promocji. Mam nawet wątpliwości, czy te nasze lasy i jeziora należy promować.
NIEDOCENIANY POMNIK
Bardzo niedoceniany jest stojący niedaleko Wielbarka pomnik generała Samsonowa, który po przegraniu bitwy pod Tannenbergiem odebrał sobie życie. To jest wielka i ciesząca się sporym zainteresowaniem historia o znaczeniu co najmniej europejskim. Dojazd do pomnika nadal nie jest oznakowany, a przy samym pomniku znajdują się dwie tablice informacyjne z poważnymi błędami. Przed wojną droga do niego była dobrze oznakowana a pozostałości po bitwie były przez Niemców skutecznie wykorzystywane do promocji turystycznej. Dzisiaj też można byłoby to zrobić. Warto byłoby też pomyśleć w przyszłości, po przeniesieniu Muzeum Mazurskiego do nowej siedziby, o stałej ekspozycji poświęconej tej ważnej bitwie. Pod Szczytnem mamy liczne umocnienia z II wojny światowej. Turystyka związana z tego typu obiektami jest coraz bardziej popularna. Trzeba je tylko odpowiednio do zwiedzania przygotować.
BRAK PORZĄDNEGO PRZEWODNIKA
Znamienne jest też to, że do tej pory nie powstały popularne przewodniki turystyczne po Szczytnie i powiecie. {akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
NIE PRZYCIĄGAMY MASOWEGO TURYSTY
Napisałem tu wiele krytycznych słów o promocji turystycznej w naszym powiecie. Nie znaczy to jednak, że wszystko co do tej pory zrobiono w tej materii było złe. Wiem, że większość wypowiadających się na temat promocji turystycznej Szczytna czy powiatu osób nie chodzi o zabytki, pomniki, muzeum, cmentarze, Klon, czy piękne lasy. Osoby te myślą o tym, by turystyka stała się jednym z motorów rozwoju gospodarczego, aby dostarczała jak najliczniejszych miejsc pracy. Marzą im się hotele czy jakieś centra rozrywki. Fakt, nie mamy nawet żadnego parku plastikowych dinozaurów, miasteczka country czy lokalnej Galindii. Takie miejsca mnie nie bardzo interesują, ale przyciągają one masowego turystę, to do nich podjeżdżają autokary z dzieciakami. Mamy trochę pecha. Olsztynek ma bardzo popularny skansen, który tak nawiasem mówiąc zawdzięcza bitwie pod Tannenbergiem. Powiat ostródzki ma Muzeum bitwy pod Grunwaldem, a powiat kętrzyński Gierłoż. My jesteśmy na uboczu, nie ma u nas wielkich jezior i rozpoznawalnych w całej Polsce muzeów i zabytków. Jest za to, nawet latem, względny spokój.
PROMUJMY TO, CO MAMY
Skoro mamy, nie licząc przyrody, tak mało obiektów, które mogą zainteresować turystów, to tym bardziej powinniśmy się poważnie zastanowić, co i jak promować. Nie możemy liczyć na masowego turystę. Powinniśmy dalej rozwijać agroturystykę i niewielkie pensjonaty, a nie marzyć o jakichś wielkich obiektach, które co najwyżej mogą nam zniszczyć to, co mamy najcenniejszego, czyli piękną przyrodę i krajobrazy. Myślę, że nasi samorządowcy świetnie sobie z tego zdają sprawę. Jednak przed wyborami trzeba ludziom różne rzeczy obiecać i zwłaszcza nowi kandydaci do samorządowych stanowisk, szukając pomysłu na dotarcie do elektoratu często stawiają na rozwój turystyki, chociaż sami nie bardzo orientują się w tym, co ten rozwój ma oznaczać.
Witold Olbryś{/akeebasubs}
