Obawy wójta Wojciechowskiego nie sprawdziły się. Przetarg na przebudowę drogi Dębówko-Romany wzbudził jednak zainteresowanie wśród wykonawców i przyniósł rozstrzygnięcie.
Częste w ostatnich miesiącach unieważnianie i powtarzanie przetargów z powodu braku zainteresowania przedsiębiorców sprawiło, że urzędnicy samorządowi obawiają się, czy uda im się zrealizować zaplanowane inwestycje. Tak też było w przypadku przebudowy drogi Romany-Dębówko. Podczas niedawnej sesji Rady Gminy wójt Sławomir Wojciechowski dzielił się z radnymi swoimi wątpliwościami. Tymczasem w ramach ogłoszonego przetargu wpłynęły trzy oferty.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
W swoim budżecie na tę inwestycję gmina zarezerwowała 1,5 mln zł. Ma być ona rozłożona na dwa etapy. W tym roku zostanie wykonana podbudowa, a w przyszłym - położenie masy bitumicznej. Rozłożenie zadania w czasie spowodowane jest tym, że gminie nie udało się na nie uzyskać dofinansowania i całość zostanie pokryta z jej budżetu.
Lekki niepokój wśród samorządowców budzi to, że „Ostrada” znana jest z niedotrzymywania terminów. W tym roku chociażby, opóźniły się jej roboty przy przebudowie drogi w Szczycionku, a także w Piecach. W tym ostatnim przypadku powodem są problemy ze znalezieniem podwykonawcy do przełożenia kabli.
Przebudowa drogi Dębówko-Romany jest ostatnim zadaniem drogowym, które miało być realizowane w tej kadencji samorządu w gminie Szczytno. - Na inwestycje wydaliśmy w tym czasie 36 mln zł, a tylko w tym roku przybyło 10 km nowych dróg – podsumowuje wójt Wojciechowski.
(o){/akeebasubs}
