Klęska Błękitnych* Omulew nie dogoniła wyniku* Powiatowe derby wyraźnie dla SKS-u* GKS wraca z bagażem sześciu bramek
IV liga
2. kolejka
Błękitni Pasym – Mrągowia Mrągowo 0:5 (0:4)
0:1 – (13.), 0:2 – (28.), 0:3 – (40.), 0:4 – (44.), 0:5 – (55.)
Błękitni: Miara, Nakielski (70. Duplicki), Świercz, Stańczak (46. Balcerzak), B. Nosowicz, Mikulak, Kulesik, Sokołowski (84. Czaplicki), Sachajczuk, Kępka (46. R. Malanowski), P. Malanowski. /p>
Błękitni mogli się szczycić w poprzednim sezonie tym, że z wicemistrzem IV ligi, czyli Mrągowią, ugrali cztery punkty i nie pozwolili strzelić mu bramki. W minioną sobotę śladu po tym nie było. Goście zdominowali niemal całkowicie mecz i tylko w jego fragmentach dziwnie nieporadni pasymianie mieli coś do powiedzenia. W roli głównego egzekutora w zespole Mrągowii wystąpił Mahamadou Bah, pochodzący z naszego Kałęczyna. W pierwszej połowie popisał się on klasycznym hattrickiem. Każdorazowo wykorzystywał dokładne podania, przy każdym trafieniu z dużą swobodą uprzedzając pasymskich obrońców.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
W najbliższy weekend Błękitni odpoczywają od ligi i mają czas na nadrobienie treningowych zaległości. Ich wyjazdowe spotkanie z DKS-em Dobre Miasto zostało przełożone na koniec września.
MKS Korsze – Olimpia II Elbląg 3:1, Concordia Elbląg – Błękitni Orneta 6:1, Granica Kętrzyn – Zatoka Braniewo 2:1, Polonia Lidzbark Warmiński – Polonia Iłowo 2:2, Mazur Ełk – Pisa Barczewo 1:0, Huragan Morąg - Motor Lubawa 3:1, Jeziorak Iława – DKS Dobre Miasto 1:0.
KLASA OKRĘGOWE
2. kolejka
Omulew Wielbark – Rona 03 Ełk 1:2 (0:1)
0:1 – (44.), 1:1 – Mateusz Abramczyk (53.-k.), 1:2 – (62.)
Omulew: Gwiazda, Bagiński, Gąsiewski, Kostrzewa (78. Janowski), Musioł, Staszewski (63. Brodzik), Kwiecień (87. Janowski), Szczepkowski (55. Krupiński, 85. Ambroziak), Remiszewski (70. Tabaka), Abramczyk, Gut.
Omulew po dwóch meczach pozostaje bez punktów. Szansa na zdobycie co najmniej oczka była w sobotę bardzo duża – rywale od 53. min grali w dziesięciu, a kilkanaście minut przed końcem arbiter po raz drugi pokazał czerwony kartonik zawodnikowi ekipy gości.
- Zagraliśmy słabiej niż z Gołdapią – stwierdza trener Omulwi Marcin Wilga. Jego podopieczni w pierwszej połowie mieli 2-3 sytuacje, by objąć prowadzenie. Zamiast tego tuż przed przerwą zawodnik gości popisał się pięknym uderzeniem i Gwiazda był bez szans. Szybko po zmianie stron miejscowi wyrównali. Po strzale Kwietnia jeden z obrońców Rony zatrzymał piłkę ręką, za co otrzymał czerwoną kartkę, a dodatkową sędzia podyktował rzut karny. Pewnym egzekutorem był Abramczyk. Gdy wydawało się, że Omulew pójdzie za ciosem, goście znów wyszli na prowadzenie. Rona wyprowadziła kontrę i zrobiło się 1:2. – Popełniliśmy trzy błędy w jednej akcji – kwituje tę sytuację trener Wilga. Gospodarze próbowali zmienić niekorzystny wynik i... – Wyrównaliśmy, ale sędzia nie uznał bramki. Niby był spalony. Nie ma co tego roztrząsać – stwierdza szkoleniowiec Omulwi. Jego zespołowi nie pomógł nawet fakt, że przyjezdni kończyli mecz w dziewięciu. – Myślę, że drużyny będą z nimi gubiły punkty – podsumowuje niezłą grę przeciwników.
Szansa na pierwsze punkty w najbliższy weekend. Wielbarczanie zagrają na wyjeździe z innym beniaminkiem, czyli KS Wojciechy.
Łyna Sępopol – Orlęta Reszel 3:1, Żagiel Piecki – Wilczek Wilkowo 3:1, Czarni Olecko – MKS Jeziorany 1:2, Śniardwy Orzysz – Naki Olsztyn 2:1, Victoria Bartoszyce – KS Wojciechy 0:0, Pojezierze Prostki – Rominta Gołdap 2:3, Vęgoria Węgorzewo – Tęcza Biskupiec 2:4.
KLASA A
2. kolejka
SKS Szczytno – Wałpusza 07 Jesionowiec 4:0 (3:0)
Bramki dla SKS-u: Igor Nurkowski (17.), Dominik Olszewski (34.), Grzegorz Kozicki (36.-k.), Piotr Burakiewicz (67.)
KS: Gadomski, Młotkowski, Chorążewicz, Tański (46. Przywara), Cieślik (58. Manowski), Zalewski (22. Król), Olszewski (75. Siurnicki), Poździak, Dąbrowski (60. Burakiewicz), Nurkowski, Kozicki.
Wałpusza 07: Sygnowski, C. Nowakowski, Pliszka, Olender, Taradejna, Tański, Jabłonowski, Pawelec, Filipowicz (19. Bagiński), Krystkiewicz (46. Sikorski, 79. Malon), Kardaś (83. Gut).
Historyczne ligowe derby pomiędzy SKS-em i Wałpuszą nie przyniosły większych emocji. Przez praktycznie całe spotkanie przewaga była po stronie SKS-u, który przy nieco większej skuteczności mógł doprowadzić do prawdziwego pogromu gości. Po zmianie stron Sygnowskiego uratowała poprzeczka. Tuż przed końcem spotkania gola kolejki – i nie tylko – mógł zdobyć Przywara, ale jego efektowny wolej nieznacznie minął bramkę. Między słupkami po dość długiej przerwie w przypadku gry w Szczytnie stanął Daniel Gadomski, pamiętający swoje występy jeszcze w MKS-ie. W najbliższą sobotę możliwości SKS-u sprawdzi na własnym boisku inny spadkowicz z okręgówki – LKS Różnowo. Rywalem Wałpuszy będzie KS 2010 Wrzesina.
KS 2010 Wrzesina – GKS Szczytno 6:1 (2:0)
Bramka dla GKS-u: Jakub Sosnowski (88.)
GKS: Miłek, Miłkowski (46. Jędrzejczyk), Wieczorek, S. Sosnowski, M. Lech, Elsner (62. Kisiel), Laskowski (80. Szczęsny), Gut (46. Rybski), Szpakowski (80. Gwiazda), Komorowski (55. J. Sosnowski), Wnuk (80. Mydło).
We Wrzesinie Szczytno kojarzy się piłkarzom i kibicom z łatwym zdobywaniem bramek. Niedawno zespół z tej miejscowości rozbił w pucharze szczycieński SKS (10:5), a teraz rozgromił mającą swoje ambicje drużynę GKS-u. Podobnie jak w przypadku pucharowej potyczki SKS-u między słupkami szczycieńskiego zespołu zabrakło nominalnego bramkarza. W GKS-ie w sobotę z konieczności bronił pozyskany ostatnio z Omulwi Kamil Miłek. W pierwszej połowie tragedii jeszcze nie było, ale po zmianie stron bramka padała za bramką. Goście potrafili jedynie na krótko przed końcem zdobyć gola honorowego.
Leśnik Nowe Ramuki – Fortuna Dorotowo Gągławki 0:1, Burza Słupy – GKS Stawiguda 1:3, KS Łęgajny – Błękitni Stary Olsztyn 1:5, LKS Różnowo - GKS Gietrzwałd Unieszewo 2:0, GLKS Jonkowo – Dajtki Olsztyn 11:1.
Informacje piłkarskie opracował
(gp){/akeebasubs}
