PRZEDSMAK WIOSNY

Przedsmak wiosny

W minionym tygodniu było tak ciepło, że mieszkańcy miasta (głównie jednak młodzi) spacerowali lub biegali w koszulkach z krótkim rękawem. Wiosna zawitała do nas przed czasem i w związku z tym otrzymaliśmy od naszej Czytelniczki z miejscowości Koczek okolicznościowy wiersz. Utwór jest dość długi, ale jak napisała autorka Bożena Ścibek-Polkowska, za to „bardzo rymowany”, więc przytoczmy choćby fragment:

Siedzi wiosna na swym tronie

z kwiatów polnych ma koronę

za porządki się zabrała

miłość w serca ludzi wlała...

ROK TEMU

Marcowe ocieplenie skłoniło nas do porównań, jak to było rok temu. Pamiętaliśmy, że zima 2012/13 długo nie chciała odejść, ale nie bardzo kojarzyliśmy, kiedy znikł ostatni śnieg. Sięgnęliśmy więc po archiwalne egzemplarze „Kurka” i co? Okazało się, że w marcu rok temu śnieg w najlepsze leżał na chodnikach. Mało tego – w „KM” nr 16 z dnia 17 kwietnia głównym tematem było odcięcie od świata mieszkańców miejscowości nomen omen - Koczek ilustrowane taką oto fotografią na okładce: (zdjęcie powyżej).

PUCOWANIE BARIEREK

Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad poustawiała w mieście mnóstwo żółtych barierek, które nieraz krytykowaliśmy z powodu ich nadmiaru. Ba, teraz firma ma z nimi trochę zachodu, jeśli chodzi o konserwację. Gdy nastały ciepłe dni, odbywało się w mieście ich generalne mycie po okresie zimowym. Wody, jak widać na zdjęciu, nie żałowano. No i dobrze, bo przy okazji umyły się fragmenty chodnika. Tyle że niestety, tylko fragmenty.

{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}

JAK TU USIĄŚĆ?

Zaraz za barierkami pokazanymi na poprzednim zdjęciu stoi ławeczka, a obok kosz na śmieci. Ot tak, ku wygodzie przechodniów, aby ci mogli gdzieś sobie na chwilę odpocząć, gdy idą ulicami miasta, np. objuczeni torbami z zakupami. Tylko jak tu usiąść na ławeczce, gdy ta cała jest upstrzona ptasimi odchodami. Cóż, ewentualne czyszczenie ławeczek, w odróżnieniu od pucowania barierek, należy do służb miejskich. Te, co trzeba przyznać, też rozpoczęły prace porządkowe, ale w innych miejscach. Tymczasem, wydaje się, że przydałaby się jakaś koordynacja podczas prowadzenia wiosennych prac porządkowych. Tak aby czysty był np. cały chodnik ze wszystkim co na nim stoi, a nie tylko poszczególne detale z osobna.

ZATRACONA PRZEŹROCZYSTOŚĆ

Pomijając pofajdoki i tablice opisujące w dwóch językach co ciekawsze miejskie obiekty, do małej architektury należałoby zaliczyć też wiaty przystanków autobusowych. Szczególnie chodziłoby nam o te przeszklone. Tak naprawdę nie są one ze szkła, a tworzywa sztucznego, ale mniejsza o takie szczegóły. Dość dodać, że mają one przeźroczyste ścianki, no i po zimie dobrze byłoby je też umyć, a już na pewno półokrągły daszek. Popatrzmy na zdjęcie raz jeszcze. Aż trudno uwierzyć, że gdy po raz pierwszy stawiano nowe przystankowe wiaty na ulicach miasta, ich daszki nie były wówczas ciemnoszare, a przeźroczyste, jak reszta konstrukcji. Teraz podsumujmy – gdyby do wypucowanych żółtych chodnikowych barierek dodać wymyte ławki, przeźroczyste jak za nowości przystanki – miasto na pewno prezentowałoby się prawdziwie wiosennie.

STOSUNKOWO SZYBKIE REAKCJE

Jakiś czas temu pisaliśmy o tym, że spory kłopot z odjazdem do swoich posesji mają mieszkańcy domów nr 42- 48 stojących przy ślepej odnodze ul. 1 Maja. Chodziło o to, że pojazdy, jak i piesi grzęźli w błotnistej mazi.

- Jest to tym bardziej denerwujące, że cała ul. 1Maja została przebudowana, ale o jej tyłach kompletnie zapomniano – irytował się pan Ryszard, jeden z mieszkańców.

Jak się jednak okazuje, ratusz nie całkiem o tej okolicy zapomniał. Gdy pogoda poprawiła się, służby miejskie nawiozły sporo żwiru i piasku. Obecnie dojazd nie wygląda źle, choć niektórzy okoliczni mieszkańcy mają nadal pretensje, co nieco dziwi. Mniej dziwi irytacja mieszkańców ul. Norwida i gruntowej części ul. Iwaszkiewicza. Te mało znane arterie miejskie też były niedawno poprawiane na prośbę mieszkańców. Tu także dość szybko nawieziono żwiru i piasku, ale ciągle nawierzchnia nie jest równa.

PODERŻNIĘCIE DRZEWO

Wracając zaś do tyłów ul. 1 Maja, to zauważyliśmy tam przyklejone do jednego z garaży całkiem spore drzewo. Bez przesady można powiedzieć, że prawie wyrasta ono ze ściany. Komuś ono jednak przeszkadza i najwyraźniej chce wyeliminować je z lokalnego krajobrazu. Bliższe bowiem oględziny wykazały, że pień gdzieś tak na wysokości około 1 m został pozbawiony kory. Wskutek takiego działania drzewo długo już nie porośnie. Cóż, nie można tego nazwać inaczej, jak po prostu zwykłym wandalizmem. Jeśli drzewo rzeczywiście zawadza, należało zwrócić się o pozwolenie na jego wycięcie, a nie uciekać się do tak barbarzyńskich metod.

SPOSÓB NA HAKA

Znana jest dbałość niektórych kierowców o wygląd własnego samochodu, jego nawet całkiem małe detale. Gdy właściciel pojazdu korzysta np. z przyczepki, ma potem kłopot co zrobić z wystającym i na ogół brzydkim hakiem holowniczym. Przecież nie będzie go za każdym razem demontował, gdy nie ciągnie przyczepki. Od biedy można kupić w sklepach motoryzacyjnych nakładki maskujące, ale one także nie są za piękne. Nie ma to jednak jak własna inwencja, np. nakładka w postaci wiosennego kaczorka. Samochód widoczny na fotografii parkował w miniony weekend tuż pod ratuszem.

{/akeebasubs}