Na temat przemocy w rodzinie krąży wiele stereotypów. Jeden z nich mówi o tym, że zazwyczaj dochodzi do niej w środowiskach osób wykluczonych, gdzie nadużywany jest alkohol. Okazuje się jednak, że problem dotyczy często tzw. dobrych domów. Nierzadko sprawcami przemocy, głównie psychicznej, są kobiety.
OPTYMISTYCZNE STATYSTYKI
Coraz częściej problem przemocy w rodzinie nie jest już skrywany w czterech ścianach domów. Ludzie, którzy jej doświadczają, szukają pomocy w instytucjach mających na celu zmniejszenie tego zjawiska. Dane Komendy Powiatowej Policji w Szczytnie wskazują na znaczący spadek liczby osób, wobec których istnieje podejrzenie, że stosują przemoc w rodzinie. W 2018 r. było ich 108, w tym trzy kobiety. Rok wcześniej – 152 (6 kobiet), a w 2016 r. - 188 (6 kobiet). Znacząco spadła także liczba założonych Niebieskich Kart. W ubiegłym roku było ich 72, z czego zdecydowanie najwięcej, bo aż 69 na wsiach, a tylko 3 w Szczytnie. Tymczasem jeszcze w 2015 r. założono ich w sumie 320. Warto jednak zaznaczyć, że policyjne statystyki nie obejmują niezgłaszanych przypadków przemocy.
Czym należy tłumaczyć te dane? - Na pewno wpływ na to ma spadek bezrobocia. Jednak na pierwszym miejscu postawiłabym nacisk na kształcenie kadry i podniesienie świadomo ści osób zajmujących się tym problemem – odpowiada Monika Pych z Ośrodka Interwencji Kryzysowej w Szczytnie. Dotyczy to pracowników socjalnych, policji oraz sądów i prokuratur. Instytucje, które działają na rzecz przeciwdziałania przemocy, ściśle ze sobą współpracują. - Z mojego doświadczenia wynika, że na terenie powiatu szczycieńskiego ta współpraca jest bardzo dobra i przynosi to bardzo dobre efekty – zapewnia Monika Pych. Jako kolejny czynnik sprzyjający zmniejszeniu zjawiska przemocy w rodzinie wymienia również powstanie zespołów interdyscyplinarnych działających w każdej gminie. W ich skład wchodzą policjanci, pracownicy ośrodków pomocy społecznej, pedagodzy oraz inni specjaliści w zależności od zgłaszanych potrzeb Zespoły prowadzą wstępną diagnozę rodzin dotkniętych przemocą i motywują osoby stosujące przemoc oraz osoby jej doświadczające do podjęcia terapii. Jeśli w grę wchodzi jeszcze uzależnienie od alkoholu lub środków psychoaktywnych, konieczne jest najpierw podjęcie leczenia odwykowego.
ZŁOŚĆ JEST DOBRYM UCZUCIEM
W Powiatowym Centrum Pomocy Rodzinie prowadzone są grupowe, trzymiesięczne warsztaty terapeutyczne dla sprawców przemocy.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
- To dobry moment, żeby zaapelować do zespołów interdyscyplinarnych, ośrodków pomocy społecznej i innych, aby kierowali osoby stosujące przemoc do programów korekcyjno–edukacyjnych, które prowadzone są w PCPR. Obecnie nie mamy wymaganej liczby osób, aby przystąpić do realizacji tego programu – dodaje.
WZORCE WYNOSIMY Z DOMU
Na temat przemocy krąży wiele stereotypów. W potocznej świadomości problem ten dotyka środowisk wykluczonych, gdzie panuje bieda i dochodzi do nadużywania alkoholu. Okazuje się jednak, że to nieprawda. - Przemoc może pojawić się w każdej rodzinie. Dzieje się tak dlatego, że określone wzorce zachowań wynosimy z naszych domów – przekonuje Monika Pych. - Są rodziny, które nie potrafią rozmawiać z dziećmi, bo zamiast normalnej rozmowy od razu pojawia się krzyk. Potem dzieci powielają ten wzorzec w swoich rodzinach – zauważa.
Według statystyk, dominującą w ostatnich latach formą przemocy jest przemoc psychiczna. W ubiegłym roku odnotowano 107 jej przypadków, podczas gdy fizycznej – 91. - Doskonale radzimy sobie ze swoim językiem i potrafimy go użyć zarówno w znaczeniu dobrym, jak i negatywnym – tłumaczy tę tendencję Monika Pych. Zdecydowanie rzadziej ujawniana jest za to przemoc seksualna (2) i ekonomiczna (3).
KOBIETY TEŻ SĄ SPRAWCAMI
Powoli upada też mit o tym, że sprawcami są wyłącznie mężczyźni. Okazuje się, że kobiety również potrafią znęcać się, głównie psychicznie, nad swoimi mężami i dziećmi. Czasem próbują kreować się na ofiary, choć w rzeczywistości to one są tymi, które krzywdzą. Bywają przypadki, że jako oręża w walce z małżonkami używają Niebieskiej Karty, aby potem wykorzystać fakt jej założenia np. podczas sprawy rozwodowej. Dlatego, zdaniem Moniki Pych, potrzebna jest duża rozwaga i ostrożność ze strony służb i instytucji zajmujących się przemocą, aby potrafiły we właściwy sposób zdiagnozować daną sytuację.
MĄŻ CHCIAŁ ODE MNIE ODJEŚĆ
Jedną z kobiet, które brały udział w programie korekcyjno-edukacyjnym dla sprawców przemocy w rodzinie jest pani Krystyna. - Trafiłam do pani Moniki w przełomowym momencie mojego życia, kiedy mąż oznajmił, że chce ode mnie odejść – wspomina pani Krystyna. Bardzo się tego przestraszyła, tym bardziej, że miała dwóch niepełnoletnich synów. Długo nie zdawała sobie sprawy z tego, że coś jest nie tak z jej zachowaniem. - Z perspektywy czasu widzę, że nie dawałam sobie rady, bo brałam na siebie zbyt dużo obowiązków. No i zaczęły wychodzić ze mnie frustracje i złość – opowiada nasza rozmówczyni, dodając, że obiektem jej ataków stał się małżonek, który w końcu tego nie wytrzymał. Na szczęście poprzez znajomą trafiła do Ośrodka Interwencji Kryzysowej a następnie skorzystała z programu korekcyjno-edukacyjnego dla sprawców przemocy. Od Moniki Pych dowiedziała się także o terapii duchowej z której w późniejszym czasie skorzystała - Po pół roku mąż zmienił zdanie i stwierdził, że się zmieniłam na lepsze – mówi pani Krystyna. Następnie cała rodzina skorzystała z terapii rodzinnej. - Podczas tych zajęć wychodziły różne rzeczy, zarówno te dobre, jak i złe. Dopiero wtedy dowiedziałam się, jaka tak naprawdę jestem – wspomina. Przede wszystkim nauczyła się tego, aby odbierać sygnały dotyczące własnej mowy ciała, i jak panować nad własnymi emocjami. - Dziś już wiem, jak należy rozmawiać z drugą osobą, aby jej nie urazić. Dawniej wydawało mi się, że robiłam to normalnie, ale mąż miał inne zdanie na ten temat – mówi pani Krystyna.
Dziś synowie są już dorośli, a nasza rozmówczyni i jej małżonek są na emeryturze. Siłą rzeczy spędzają ze sobą więcej czasu, chodzą na spacery, a w sezonie – na grzyby. Kilka razy brali także udział w rekolekcjach dla małżeństw organizowanych w klasztorze sióstr klarysek kapucynek. Pani Krystyna nie ukrywa, że w rozwiązaniu życiowych problemów bardzo pomogła jej także wiara.
OTWARTE DRZWI I BIAŁA WSTĄŻKA
Od lat samorządy i organizacje pozarządowe podejmują szereg działań na rzecz przeciwdziałania przemocy. Jest to m.in. ogólnooświatowa kampania „Biała Wstążka” adresowana do mężczyzn. W tym roku potrwa ona od 25 listopada do 10 grudnia. Wezmą w niej udział pracownicy Komendy Powiatowej Policji w Szczytnie, mężczyźni zatrudnieni w PCPR oraz dorośli uczniowie szkół ponadgimnazjalnych. W czasie trwania kampanii będą nosić wpięte w klapy białe wstążki jako symbol wsparcia działań na rzecz przeciwdziałania przemocy w rodzinie.
Z kolei w sobotę 7 grudnia w siedzibie Ośrodka Interwencji Kryzysowej w Szczytnie przy ul. Marii Skłodowskiej – Curie odbędzie się kampania „Otwarte drzwi” . W godzinach 9.00 – 11.00 dyżur pełnić tu będzie dwoje policjantów oraz pracownik OIK. Osoby doświadczające przemocy mogą w tym czasie zgłosić się po poradę i uzyskać profesjonalną pomoc w obszarze przeciwdziałania przemocy w rodzinie.
Ewa Kułakowska{/akeebasubs}
