Pasym jest jedną z trzech stolic gmin w powiecie szczycieńskim, w której powstanie posterunek policji. Radni przekazali już na rzecz skarbu państwa działkę z przeznaczeniem na jego budowę. Zastępca komendanta powiatowego prosi samorząd o dalsze wsparcie.

Przycięte posterunki
Mł. insp. Tomasz Michalczak prosił pasymskich radnych o pomoc w zakupie nowych radiowozów oraz zachęcał do finansowania służb ponadnormatywnych

DZIELNICOWY KĄSA

Szumnie zapowiadana reaktywacja gminnych posterunków w powiecie szczycieńskim zostanie zrealizowana połowicznie. Zamiast sześciu zapowiadanych, powstaną tylko trzy. Jeden z nich zostanie wybudowany w Pasymiu na ul. Warszawskiej. Podczas majowej sesji radni wyrazili zgodę na przekazanie skarbowi państwa działki na ten cel. Przy okazji spotkali się także z zastępcą komendanta powiatowego mł. insp. Tomaszem Michalczakiem. - Pasym jest jedną z najważniejszych gmin, bo tu znajduje się drugie w powiecie miasto – mówił. Przekazał samorządowcom statystyki dotyczące policyjnych interwencji w bieżącym roku. {akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} Wynika z nich, że gmina Pasym jest jedną z najbezpieczniejszych w powiecie. Od początku bieżącego roku policja interweniowała na jego terenie łącznie 2600 razy. Połowa z tych zdarzeń miała miejsce w mieście Szczytnie. W gminie Pasym było ich jedynie 94. - To zasługa dzielnicowego, który kąsa tych, któr zy wyciągają ręce po to, co im się nie należy – podsumowywał Tomasz Michalczak. Zapowiedział, że pasymski posterunek będzie obsługiwał jeszcze gminę Jedwabno.

PROŚBA O WSPARCIE

Bolączką szczycieńskiej komendy są obecnie wakaty, a dodatkowym ciężarem – zabezpieczenie lotniska w Szymanach. - Codziennie trzeba tam kierować czterech policjantów – utyskiwał zastępca komendanta. Przy okazji zachęcał pasymskich samorządowców do wykupywania w sezonie turystycznym służb ponadnormatywnych. - Ich koszt to odpowiednik stawki godzinowej firmy ochroniarskiej – porównywał inspektor. Prosił też o wsparcie przy zakupie środków transportu. Radiowozy szczycieńskich stróżów prawa pokonują rocznie w terenie 800 tys. km, a ich maksymalna żywotność to 5 lat. - Po tym czasie powinny być już wymieniane – mówił Michalczak.

Praca policji nie zawsze spotyka się z pozytywną oceną społeczeństwa. O swoich nie najlepszych doświadczeniach na tym polu opowiadał radny Wiesław Nosowicz. - Raz policjanci przyjechali do rozbitej szyby w samochodzie. W środku leżała butelka. Myślałem, że zabezpieczenie linii papilarnych jest na porządku dziennym, ale panowie powiedzieli, że oni nie są od tego, tylko od spisania protokołu – relacjonował radny, dodając, że tego typu sytuacje zniechęcają mieszkańców do współpracy z policją. Zastępca komendanta odpowiadał, że przekaże te uwagi swoim podwładnym.

(ew){/akeebasubs}