Miasto złożyło wniosek o dofinansowanie klubu seniora, w którym osoby powyżej 60. roku życia będą mogły spędzać kilka godzin dziennie na zajęciach i warsztatach. Ostateczna decyzja co do jego lokalizacji nie jest jeszcze znana, ale pod uwagę brane są pomieszczania na ul. Solidarności, w sąsiedztwie filii biblioteki.

Przymiarki do klubu seniora
Zdaniem miejskich urzędników, na klub seniora można by zaadaptować pomieszczenia sąsiadujące z filią biblioteki

Miasto chce skorzystać ze środków w ramach programu Klub Seniora Plus i złożyło już wniosek o dofinansowanie. W grę wchodzi ok. 166 tys. złotych. Jeśli pieniądze te uda się pozyskać, to w Szczytnie powstanie miejsce, w którym osoby powyżej 60. roku życia będą mogły przebywać przez osiem godzin, uczestnicząc w adresowanych do nich zajęciach i warsztatach. Wstępne przymiarki mówią o przyjęciu dwudziestu seniorów.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}  – Z czasem jednak mogłoby być ich więcej – zastrzega Justyna Mahler – Piątkowska pilotująca projekt z ramienia Urzędu Miejskiego. Jednocześnie podkreśla, że nie będzie to dom dziennego pobytu, bo w tym przypadku trzeba by spełnić bardzo wyśrubowane kryteria. Pierwszy etap projektu zakłada stworzenie i wyposażenie obiektu, co wymaga 20% wkładu własnego samorządu. Drugi etap, na który miasto pod koniec roku zamierza złożyć kolejny wniosek, obejmuje utrzymanie klubu. W tym przypadku wkład własny sięgnie już 60%.

Nie podjęto jeszcze ostatecznej decyzji dotyczącej lokalizacji. Wiadomo jednak, że pod uwagę brane są pomieszczenia na ul. Solidarności, sąsiadujące z filią biblioteki. Miasto dysponuje tam wolną przestrzenią, w której można by urządzić klub. – Są tam lokale, które dadzą się zaadaptować na potrzeby osób niepełnosprawnych – tłumaczy Justyna Mahler – Piątkowska. Dodaje, że pomieszczenia muszą spełniać szereg wymogów, takich jak choćby zapewnienie dwóch toalet, prysznica czy podjazdów dla wózków inwalidzkich. W klubie musi również znaleźć się miejsce na aneks kuchenny, część, w której będą odbywać się warsztaty oraz strefę relaksu.

Wątpliwości dotyczące proponowanej lokalizacji ma radny Sławomir Staszak. Zastanawia się, czy nie lepiej by było umieścić klub w budynku przy ul. Pułaskiego, gdzie obecnie swoją siedzibę ma kilka organizacji pozarządowych. Zdaniem przedstawicielki ratusza takie rozwiązanie raczej nie wchodzi w grę. – W ramach tego programu na przygotowanie przestrzeni można przeznaczyć tylko 125 tys. złotych. Gdybyśmy chcieli dostosować budynek na Pułaskiego, musielibyśmy przeznaczyć dużo więcej środków – zauważa, podkreślając, że jest to stary budynek, a na dodatek pozostający pod pieczą konserwatora zabytków.

(ew){/akeebasubs}