Od kilku dni przystanki autobusowe w Jerutach i w Świętajnie zmieniły się nie do poznania. Do niedawna szarobure, teraz mienią się kolorowymi scenami przedstawiającymi zabytkowe budowle z okolic. W ten sposób lokalny samorząd promuje gminę Świętajno.
Autorem i sprawcą tych przemian jest Andrzej Zawrotny, mieszkaniec Powałczyna. Jak nam mówi, jego głównym zajęciem jest rysowanie i malowanie. Ma spory artystyczny dorobek, ale do wystaw w Szczytnie jakoś do tej pory nie miał szczęścia, choć jego wernisaże odbywały się m. in. w Norwegii, a także w Kanadzie. Ostatnio prezentował swoje prace w domach kultury w Kętrzynie oraz Mrągowie. Zajmuje się przede wszystkim malarstwem i rysunkiem historycznym. Wynajduje stare przedwojenne fotografie i na ich podstawie odtwarza dawny wygląd danej miejscowości albo poszczególnej budowli. Poza tym wyszukuje także zabytkowe meble i inne przedmioty rękodzieła. Wiele takich oddał już do muzeum-skansenu w Olsztynku. Najbardziej jest dumny z odnalezienia na terenie Mazur zabytkowego łóżka dziecięcego, które... rosło wraz z dzieciątkiem, bo było w sprytny sposób rozsuwane.
{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Jak mówi nam Małgorzata Walas, szefowa Gminnego Ośrodka Kultury w Świętajnie ów niecodzienny sposób promowania gminy to pomysł wójta Janusza Pabicha. Ośrodek tylko realizuje ów zamysł, którego wykonanie zlecono miejscowemu artyście Andrzejowi Zawrotnemu. Oprócz przystanku w Jerutach i Świętajnie, pomalowany zostanie jeszcze jeden w Spychowie. Poszczególne sceny wybrano spośród wielu szkiców zaprezentowanych przez malarza. Dodajmy, że na wiacie pod Jerutami przedstawiona jest m. in. hipotetyczna siedziba Juranda oraz zabytkowy kościółek w Jerutkach. Z kolei w Świętajnie mamy widok na tę miejscowość od strony Piasutna.
- Koszty są niewielkie - mówi Małgorzata Walas. Wyjaśnia, że gmina wydała niewielkie pieniądze na farby oraz podkład i wynagrodzenie dla artysty - to wszystko. Wydaje się, że jest to nie tylko tani, ale i ciekawy sposób na promocję gminy. Osobom oczekującym na autobus w Śwętajnie pomalowany na nowo przystanek się podoba.
- Był on i tak inny, niż typowe wiaty, ale teraz jest jeszcze ciekawszy i nawet czas oczekiwania wydaje się krótszy - dzieli się swoimi wrażeniami jedna z podróżnych, pani Sabina.
Marek J. Plitt
{/akeebasubs}
