Nowa ścieżka rowerowa biegnąca po nieczynnej linii kolejowej do Biskupca nie została jeszcze co prawda oficjalnie oddana do użytku, ale już cieszy się sporym powodzeniem wśród cyklistów. Niestety, czyhają tam na nich niemiłe niespodzianki. Okazuje się, że trasę upodobali sobie także właściciele psów. Biegające luzem czworonogi sprawiają, że rowerzyści nie czują się bezpieczni.
WIELKIE PSISKA BEZ SMYCZY
Liczący 8,2 km odcinek ścieżki rowerowej między Szczytnem i Ochódnem biegnący po zlikwidowanej linii kolejowej do Biskupca ma być ukończony do końca tego miesiąca. - Obecnie trwają cząstkowe odbiory. Jeśli zostaną zakończone, ścieżka stanie się ogólnodostępna – informuje starosta Jarosław Matłach.
Mimo to już teraz wielu rowerzystów korzysta z tego odcinka. Jednym z nich jest Andrzej Gajkowski ze Szczytna. Przyznaje, że trasa bardzo mu się podoba i regularnie odbywa po niej przejażdżki rowerowe. Jest jednak jedno „ale”: - Plagą tej ścieżki są właściciele psów. Spuszczają je ze smyczy, a w większości to naprawdę duże czworonogi – skarży się pan Andrzej.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
POLICJA PODPOWIADA
Asp. szt. Anna Walerzak z Komendy Powiatowej Policji w Szczytnie informuje, że właściciele psów mają obowiązek trzymania ich na uwięzi. Jeśli się do tego wymogu nie stosują, łamią przepisy Kodeksu wykroczeń, co grozi mandatem. Rowerzystom, którzy zetknęli się z tym problemem podpowiada, aby zgłosili go za pośrednictwem Krajowej Mapy Zagrożeń Bezpieczeństwa pod hasłem „wałęsające się psy”. - Należy w miarę jak najdokładniej wskazać miejsce oraz godziny, w których ten problem występuje – mówi policjantka. Dodaje, że w przypadku takiego zgłoszenia policjanci mają pięć dni na weryfikację zgłoszenia.
Z kolei starosta Jarosław Matłach, który także odbywa rowerowe przejażdżki tym odcinkiem, deklaruje, że kiedy tylko zostanie ona oddana do użytku, poprosi komendanta powiatowego policji o to, aby w miejscu tym pojawiało się więcej patroli. - Będziemy uczulać właścicieli psów, aby zachowywali się odpowiedzialnie i nie spuszczali ich ze smyczy, zwłaszcza że ze ścieżki będą korzystać również rodziny z dziećmi – podkreśla starosta.
(ew){/akeebasubs}
