Ludzie starsi narażeni są na liczne niebezpieczeństwa, w tym głównie oszustwa, kradzieże, przemoc w rodzinie czy zagrożenia w ruchu drogowym. O tym, jak im zapobiegać, dyskutowali uczestnicy kolejnej już debaty społecznej współorganizowanej przez Komendę Powiatową Policji w Szczytnie. Zainteresowanie tematem przerosło oczekiwania pomysłodawców przedsięwzięcia.

NIE DAĆ SIĘ OSZUKAĆ
Debata społeczna poświęcona bezpieczeństwu osób starszych odbyła się w minionym tygodniu w sali konferencyjnej ratusza. Zainteresowanie nią przerosło oczekiwania organizatorów. Chętnych do uczestnictwa przyszło tak wielu, że trzeba było dostawiać dodatkowe krzesła. Udział w debacie wzięli przedstawiciele policji, WSPol, prokuratury, samorządów, szpitala oraz organizacji społecznych zrzeszających osoby starsze.
Komendant powiatowy policji insp. Cezary Gołota podkreślał, że spotkanie ma na celu uwrażliwienie seniorów na czyhające na nich zagrożenia i pokazać, jak się przed nimi ustrzec. Z przedstawionych danych wynika, że starsze osoby najczęściej padają ofiarą oszustw. Jednym z najpopularniejszych sposobów stosowanych przez przestępców jest metoda „na wnuczka”. - Dwa lata temu jedna z mieszkanek naszego powiatu straciła z tego powodu prawie 50 tys. zł – informował zastępca komendanta podinsp. Tomasz Michalczak. Zdarza się, o czym pisaliśmy w „Kurku”, że oszuści wykorzystują w swoim postępowaniu aspekt policyjny. - Często po telefonie od rzekomego wnuczka starsza osoba odbiera kolejny, gdzie dzwoniący przedstawia się jako policjant. Informuje, że sprawca jest namierzany i prosi o wpłatę pieniędzy – mówił zastępca komendanta. Policjanci radzili także seniorom, by nie wpuszczali do mieszkań obcych osób i unikali różnego rodzaju domokrążców, oferujących np. sprzedaż towarów po okazyjnych cenach.
POKAZY NACIĄGACZY
Podczas debaty poruszano również problem popularnych pokazów, podczas których proponowany jest zakup garnków, pościeli, czy urządzeń medycznych. {akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Uczestnicy debaty żalili się na regulacje prawne, które zezwalają na stosowanie na umowach małych czcionek, przez co lektura ich staje się dla osoby starszej bardzo trudna.
ZABÓJCZA ZNIECZULICA
Z kolei inna z prelegentek, pielęgniarka ze szczycieńskiego szpitala Grażyna Archacka zwracała uwagę na pogłębiającą się znieczulicę społeczną, której ofiarą często padają ludzie w podeszłym wieku. - Przestajemy się sobie kłaniać, nie znamy swoich sąsiadów, nie utrzymujemy kontaktów z nimi – mówiła, dodając, że bardzo rzadkie są przypadki, kiedy sąsiedzi, zaniepokojeni tym, że od kilku dni nie widzą starszej osoby ze swojego otoczenia, alarmują policję, straż pożarną czy pogotowie. - Jeśli ktoś taki trafia do szpitala, to często w stanie zagrażającym życiu, wyziębiony i odwodniony – mówiła pielęgniarka. Zdarza się też, że osoba samotna, pozbawiona zainteresowania ze strony rodziny i otoczenia, umiera w mieszkaniu, nie otrzymawszy na czas pomocy.
PO CHODNIKU NIE WOLNO
W trakcie debaty rozmawiano też o bezpieczeństwie w ruchu drogowym. Kilkoro uczestników poruszyło problem jazdy rowerami po chodnikach. Wielu seniorów, obawiając się przemieszczania po ruchliwych jezdniach, w ten właśnie sposób porusza się po mieście. Niestety, dobrych wiadomości nie miał dla nich zastępca naczelnika pionu prewencji w KPP w Szczytnie asp. Tomasz Sienkiewicz. Informował, że jazda po chodnikach, poza trzema ściśle określonymi wyjątkami, jest zabroniona. - A jeśli chodnik akurat pozostaje pusty? - dopytywała Jadwiga Budkiewicz, jedna z uczestniczek debaty. - To nie ma znaczenia – odpowiadał jej policjant.
JAK TU SIĘ DODZWONIĆ?
Były też uwagi do funkcjonowania policji. Elżbieta Szymla sygnalizowała kłopoty z dodzwonieniem się do komendy. - Proszę coś z tym zrobić, żeby nie było tak, że jak dzwonimy, to słyszymy „proszę czekać” - zwracała się do komendanta mieszkanka, postulując też większą liczbę patroli, głównie w okolicy ścieżek nad jeziorami. Podała także pomysł, aby wzorem niektórych krajów zachodnich, wyposażyć starsze kobiety w gwizdki, żeby w razie zagrożenia mogły o nim alarmować otoczenie.
Komendant Gołota potwierdzał, że czasem na policję trudno się dodzwonić. Podkreślał jednak, że sytuacje takie nie są częste, a dochodzi do nich wówczas, gdy dyżurny odbiera jednocześnie kilka zgłoszeń. Obiecał też, że już w czerwcu w mieście pojawi się więcej patroli w ramach organizowanych wraz z władzami samorządowymi służb ponadnormatywnych.
Ewa Kułakowska{/akeebasubs}
