Nie chciało Szczytno, więc za propagowanie muzyki Krzysztofa Klenczona wzięły się władze Pułtuska. W tym roku odbędzie się tam druga już edycja festiwalu jego imienia.
KONKURS Z NAGRODAMI
II Festiwal im. Krzysztofa Klenczona odbędzie się w dniach 27 i 28 czerwca w mieście urodzin artysty – informują jego organizatorzy. Warunkiem przystąpienia do konkursu jest dostarczenie do 30 kwietnia minimum dwóch utworów (w formacie mp3 lub na płycie CD), w tym jednego z repertuaru Krzysztofa Klenczona. Na zwycięzców czekają (oprócz występu podczas wieczornego koncertu galowego) m. in. nagrody pieniężne. Imprezie towarzyszyć będą warsztaty muzyczne, projekcje filmowe, wystawa fotografii, a na dwóch festiwalowych scenach wystąpią gwiazdy polskiej sceny.
{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
- Udział w konkursie daje młodym, rozpoczynającym dopiero karierę zespołom i wokalistom szanse na zaprezentowanie się szerszej publiczności – zachęcają do udziału w nim organizatorzy: miasto Pułtusk i Stowarzyszenie Wspólnota Polska. Patronat honorowy nad festiwalem objęła Alicja Klenczon, żona Krzysztofa. Partnerami imprezy są: Kongres Polonii Amerykańskiej, Stowarzyszenie „Christopher” im. Krzysztofa Klenczona, Stowarzyszenie Polski Rock ‘n’ roll im. Krzysztofa Klenczona, Miejskie Centrum Kultury i Sztuki w Pułtusku oraz Akademia Humanistyczna im. A. Gieysztora.
STRACONE LATA
Jerzy Klenczon, stryjeczny brat Krzysztofa, zasiadał obok m.in. Jerzego Skrzypczyka w jury ubiegłorocznego konkursu.
Do rywalizacji zgłosiło się kilkudziesięcioro wykonawców, z których w fianłowej gali wystąpiło ośmioro. - Poziom artystyczny był całkiem dobry – wspomina Jerzy Klenczon. Dziwi się jednak dlaczego taka impreza nie jest organizowana w Szczytnie, które w latach 90. bardzo się zaangażowało w promocję muzyki lidera Czerwonych Gitar i Trzech Koron. Dzięki corocznym koncertom „Baw się razem z nami“ towarzyszącym „Dniom i Nocom Szczytna“, na które zapraszano gwiazdy i znane osobistości świata muzycznego o mieście było głośno w całej Polsce i nie tylko. Z biegiem lat organizatorzy obchodów święta miasta zaczęli coraz mniejszą wagę przykładać do klenczonowskich akcentów, tłumacząc to gasnącym zainteresowaniem tego typu muzyką.
- Postawili na zabawę przy kartoflaku, która też przyciąga uczestników, ale uznania w Polsce już nie wzbudza – mówi Jerzy Klenczon. - Szkoda tamtego dorobku i zaangażowania wielu ludzi. Żal patrzeć, jak to wszystko gaśnie, a inni przejmują inicjatywę – dodaje.
(o)
Krzysztof Klenczon to kompozytor, wokalista i gitarzysta uważany za jednego z najwybitniejszych polskich artystów muzyki rozrywkowej. Nazywany „polskim Johnem Lennonem”, w trakcie swej kariery skomponował kilkaset piosenek i wylansował kilkadziesiąt przebojów, w tym największe hity Czerwonych Gitar i Trzech Koron: „Kwiaty we włosach”, „Matura”, „Historia jednej znajomości”, „Biały krzyż” „Port”, „10 w skali Beauforta”, „Jesień idzie przez park”, „Wróćmy na jeziora”, „Nie przejdziemy do historii” i wiele innych.
Pułtusk jest miastem, w którym się urodził. Gdy miał trzy lata, jego rodzice podjęli decyzję o przeprowadzce do Szczytna. Stąd, po ukończeniu szkoły średniej, „ruszył w świat z gitarą”. Zmarł 7 kwietnia 1981 r. w Chicago.
{/akeebasubs}
