Porty Lotnicze chcą zwolnić przebywającego na długotrwałym zwolnieniu lekarskim radnego Andrzeja Dziubana. Aby dopełnić niezbędnych formalności, potrzebują do tego stanowiska Rady Miejskiej. Ta, już po raz drugi, go nie zajęła. Podczas piątkowej sesji zarówno uchwała wyrażająca zgodę na rozwiązanie umowy o pracę z radnym, jak i jej niewyrażająca, nie zostały podjęte.
PORTY PONAWIAJĄ WNIOSEK
Choć w programie piątkowej sesji Rady Miejskiej znalazło się procedowanie tylko dwóch uchwał, to miała ona gorący przebieg. O ile kwestia ustalenia wysokości poborów burmistrza Stefana Ochmana nie wywołała żadnych kontrowersji, o tyle sprawa wyrażenia zgody na rozwiązanie stosunku pracy z radnym Andrzejem Dziubanem przez Porty Lotnicze, spowodowała długą dyskusję. Tematem tym radni zajmowali się już po raz drugi. Pierwszy wniosek od pracodawcy radnego Dziubana wpłynął do rady w lutym. Wówczas radni nie zajęli stanowiska, uznając, że zaczekają z tym do rozpoczęcia nowej kadencji. Pracodawca Dziubana ponowił swój wniosek 6 maja i po raz kolejny sprawa znalazła się na forum rady.
CHCĄ GO ZWOLNIĆ, BO JEST NA ZWOLNIENIU
Powodem, dla którego Porty Lotnicze chcą zwolnić radnego, jest jego długotrwałe zwolnienie lekarskie trwające już 640 dni.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
WĄTPLIWOŚCI RADNYCH
Klubowy kolega Dziubana, wiceprzewodniczący rady Zbigniew Gontarzewski przekonywał, że sprawa wymaga głębokiej analizy i czasu, by zbadać, czy przyczyna zwolnienia radnego ma związek ze sprawowaniem przez niego mandatu. - Ta sprawa powinna być procedowana, ale nie w takim trybie, że w ciągu dwóch dni ktoś składa wniosek, a ja muszę zagłosować na „tak” lub „nie” - mówił Gontarzewski.
Z kolei radny Paweł Malec ubolewał, że na sesji nie pojawił się przedstawiciel pracodawcy, bo wówczas można by mu zadać pytania. Radny Adam Przychodko dziwił się natomiast, po co jest cała dyskusja. - My mamy zaopiniować, czy pan Dziuban, wykonując obowiązki radnego, przyczynił się do szkody Portów Lotniczych. Źle, że poprzednia uchwała nie została podjęta - przekonywał.
CZY PORTY BĘDĄ SIĘ SĄDZIĆ Z MIASTEM?
Prawne zawiłości związane ze sprawą wyjaśniała uczestnikom obrad radca prawna urzędu Justyna Skowrońska, apelując do nich o rozwagę przy podejmowaniu decyzji. Tłumaczyła, że stanowisko rady to warunek niezbędny do tego, aby pracodawca mógł podejmować dalsze kroki dotyczące zwolnienia radnego. - Rada odmawia rozwiązania stosunku pracy, jeżeli przyczyną rozwiązania tego stosunku są zdarzenia związane z wykonywaniem przez radnego jego mandatu – mówiła radca. Gdyby takie przesłanki znalazły się we wniosku pracodawcy, wówczas rada mogłaby nie wyrazić zgody na zwolenienie. W przeciwnym jednak razie uchwała o niewyrażeniu zgody byłaby niezasadna i podlegałaby usunięciu z obrotu prawnego. Justyna Skowrońska prosiła radnych, aby kierowali się względami merytorycznymi i przeanalizowali argumenty obu stron. - Radny Dziuban był uprzejmy powiedzieć, że jego stan zdrowia jest ciężki, natomiast trzeba wziąć pod uwagę, co wynika z wniosku pracodawcy, że pan nie świadczy pracy. Pan nie wypowiedział się, czy w związku ze swoimi niewątpliwymi schorzeniami ma w ogóle zamiar świadczyć pracę – mówiła. Ostrzegała radnych, że w prawodawstwie istnieje pogląd, iż w skrajnych przypadkach odmowa zgody rady może być uznana za nadużycie prawa. W związku z tym radny Przychodko dopytywał, jakie konsekwencje grożą miastu za niepodjęcie uchwały. - Rozumiem, że jeśli tego nie zrobimy, pracodawca może iść do sądu i żądać od nas odszkodowania? - pytał. Justyna Skowrońska nie chciała wprost odpowiedzieć, argumentując, że reprezentuje miasto, a nie pracodawcę. Nie miała jednak wątpliwości, że brak decyzji, blokuje mu dalsze kroki i nie wykluczała, że jeśli będzie potrafił udowodnić poniesioną szkodę z tego powodu, to może dochodzić swoich racji.
ZNÓW NIE PODJĘLI UCHWAŁ
Radni postanowili jednak bronić kolegi przed zwolnieniem i po raz kolejny odwlec sprawę w czasie. Za uchwałą w sprawie wyrażenia zgody na jego zwolnienie „za” było 6 głosów, 10 padło „przeciw”, a 4 wstrzymujące. Tym samym nie została ona podjęta. Następnie odbyło się głosowanie w sprawie niewyrażenia zgody na rozwiązanie stosunku pracy, będące konsekwencją poprzedniego. I ta uchwała też nie została podjęta. „Za” nie głosował nikt, 16 radnych było przeciw, a 4 się wstrzymało.
(ew){/akeebasubs}
