Od nowego roku w Dźwierzutach działa już spółka komunalna, która przejęła od podmiotów prywatnych administrowanie siecią wodno-kanalizacyjną, oczyszczalnią ścieków, a także odbiór śmieci.

Radni powołali spółkę
Dopiero po naciskach radnego Krzysztofa Sawickiego wójt Marianna Szydlik zdecydowała się ujawnić symulację finansową spółki

Decyzja o powołaniu spółki ze 100% kapitałem gminy pod nazwą Zakład Gospodarki Komunalnej zapadła podczas ostatniego w ubiegłym roku posiedzenia Rady Gminy.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}  Przejmie on świadczenie usług o charakterze użyteczności publicznej, jak zaopatrzenie w wodę, odprowadzanie ścieków, czy odbiór odpadów. Do tej pory te zadania realizowały podmioty zewnętrzne i one czerpały z tego zyski. - Teraz pieniądze będą funkcjonowały w jednym obiegu, nie wychodząc na zewnątrz. Spółka będzie mogła też świadczyć dodatkowe usługi i ubiegać się o dofinansowanie z różnych funduszy – wylicza jej atuty wójt Marianna Szydlik. - Nie bez znaczenia jest też to, że znajdzie w niej zatrudnienie 16 mieszkańców gminy – dodaje.

Na pokrycie kapitału zakładowego gmina przekaże spółce wkład finansowy w wysokości 204 tys. zł oraz rzeczowy na łączną kwotę 367,5 tys. zł. Złożą się na to m. in. ciągnik Pronar, samochód volkswagen transporter, równiarka drogowa, ciągnik rolniczy Steyr Compact, pług odśnieżny, kosiarka i posypywarka piasku.

WĄTPLIWOŚCI OPOZYCJI

W trakcie dyskusji nad powołaniem spółki radni opozycji zgłaszali obawy, czy przyniesie ona gminie zyski. Wytykali też wójt, że nie przedstawiła symulacji finansowej. - Ona będzie realna dopiero po upływie pierwszego roku. Nikt nie przewidzi jak to będzie wyglądać na początku i z jakimi kosztami co do złotówki będziemy mieli do czynienia – odpowiadał radca prawny Dariusz Bączek, zajmujący się tworzeniem spółek. - Przez pierwsze dwa lata nastąpi rozruch. W dalszej perspektywie będziecie państwo zadowoleni – dodawał.

Taka deklaracja nie usatysfakcjonowała radnych. - Dlaczego finanse spółki trzymacie w tajemnicy? – dociekał radny Krzysztof Sawicki. To w końcu skłoniło wójt do udzielenia bardziej konkretnej odpowiedzi. Zdradziła, że razem ze skarbnik Agatą Urbańską zrobiły wstępną analizę dochodów. Wynika z niej, że z tytułu sprzedaży wody, odprowadzania ścieków i opłat administracyjnych roczny przychód spółki sięgnie blisko 1 mln zł. Na koszty z kolei złożą się przede wszystkim wydatki za energię i paliwo oraz płace i pochodne 16 pracowników.

- Wychodzi na to, że spółka nie powinna mieć strat, a nawet już w pierwszym roku osiągnąć mały dochód – zapowiedziała Marianna Szydlik. Podczas głosowania za utworzeniem spółki opowiedziało się 9 radnych, a 3 było przeciw. W ostatnich dniach grudnia miał być podpisany jej akt założycielski. Kolejne działania zmierzać będą do powołania rady nadzorczej na 3-letnią kadencję oraz ogłoszenia konkursu na prezesa zarządu.

(o, aw){/akeebasubs}