W dźwierzuckim samorządzie niemała konsternacja. Radny Krzysztof Sawicki w najbliższych wyborach nie wystartuje już w barwach PSL-u. Byłemu wieloletniemu szefowi Rady Gminy z rekomendacji ludowców najbliżej teraz do PiS-u.
Wprowadzenie przez rząd programu 500+, skutecznie wspomagającego najuboższych, a także położenie akcentu na rozbudowę dróg lokalnych to jedne z głównych powodów, dla których wieloletni radny i były szef Rady Gminy Dźwierzuty Krzysztof Sawicki z sympatią patrzy teraz na Prawo i Sprawiedliwość. Z list tej partii ma wystartować w najbliższych wyborach samorządowych. Informacja o tym wywołuje niemałe zaskoczenie i konsternację w lokalnym środowisku. Sawicki bowiem od wielu lat sprawuje mandat radnego, najpierw z rekomendacji Samoobrony, a przez ostatnie lata PSL-u. W tej kadencji pełni funkcję zastępcy szefa klubu tej partii w Radzie Gminy.
Jak zmianę poglądów Sawickiego komentują inni samorządowcy? {akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Jako wzór podaje byłego wójta Czesława Wierzuka, notabene zdecydowanego krytyka jej rządów. - Czego jak czego, ale trzymania się zasad lojalności nikt mu nie odmówi. Jak urodził się ludowcem, tak nim pozostanie do końca – podsumowuje wójt.
Od jednego z dobrze poinformowanych samorządowców słyszymy, że ambicje Sawickiego mogą nie ograniczyć się do bycia radnym. - Będzie ubiegać się o fotel wójta albo przewodniczącego rady – mówi nasz rozmówca. Przypomina, że przed laty Sawicki zdecydował się przejść do obozu Wierzuka za cenę zostania przewodniczącym rady. - Teraz też wysoko zawiesi poprzeczkę – sugeruje. W takiej sytuacji może dojść do konfliktu z Jolantą Łomiak, byłą działaczką PSL, dziś blisko PiS-u, która także zgłasza aspiracje do najwyższego stanowiska w gminie.
Wszystko wskazuje na to, że Sawicki nie będzie jedynym radnym klubu PSL, który zdecyduje się wystartować w najbliższych wyborach w barwach PiS-u. W radzie słychać głosy, że tym samym tropem podąży radny Andrzej Lorkowski. Zapytany przez nas w tej sprawie nie potwierdza, ani nie zaprzecza. - Never say never – odpowiada bywały w świecie samorządowiec. Przy okazji jednak ciepło wypowiada się na temat polityki PiS-u, dotyczącej np. rozwoju dróg lokalnych.
–Ja barw nie będę zmieniał – słyszymy natomiast jednoznaczną deklarację ze strony Kazimierza Malika, szefa klubu PSL. Postawy swoich kolegów, którzy teraz z sympatią patrzą w stronę PiS-u jednak nie potępia. - To każdego indywidualna sprawa – podkreśla. Z rozrzewnieniem wspomina czasy, gdy na czele PSL-u stał w powiecie Kacper Zimny. Takie dezercje z klubu nie miały wtedy prawa mieć miejsca. - Pan Kacper wszystko trzymał w rękach. Pół roku przed wyborami były już ustalone listy wyborcze. Bardzo go dziś brakuje – podsumowuje Malik.
Kierująca zarządem gminnym PSL w Dźwierzutach Sylwia Jaskulska nie widzi w tej sytuacji żadnego zagrożenia dla jej partii. Za postawą Sawickiego, jej zdaniem, kryje się zwykły koniunkturalizm. - Ludzie doskonale to wyczuwają i dadzą temu wyraz w dniu wyborów – przepowiada Jaskulska.
(o){/akeebasubs}
