Blisko 300 tys. zł oszczędności ma radny miejski Tomasz Łachacz. W porównaniu do początku bieżącej kadencji stan jego konta zwiększył się, bagatela, o prawie 180 tysięcy. Wśród szczycieńskich samorządowców pod tym względem nie ma sobie równych. Nie zaskakuje za to fakt, że najlepiej zarabiającą osobą we władzach miasta jest burmistrz Danuta Górska.
KIEROWNICTWO ZARABIA NAJWIĘCEJ
O żadnym ze szczycieńskich samorządowców nie da się powiedzieć, że jest milionerem. Tak przynajmniej wynika z oświadczeń majątkowych za ubiegły rok. Stan posiadania przedstawicieli władz miejskich przedstawia się bardzo różnie. Dla nikogo nie jest z pewnością zaskoczeniem, że najlepiej zarabiającą osobą w tym gronie jest burmistrz Szczytna Danuta Górska. W ubiegłym roku jej pensja wyniosła niemal 160 tys. zł brutto.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
LEPIEJ BYĆ NACZELNIKIEM NIŻ DYREKTOREM
Żaden z „szeregowych” radnych pod względem zarobków nie przewyższa ścisłego kierownictwa urzędu oraz szefa rady. Najbliżej do magicznej „setki” było Annie Rybińskiej. Jako nauczycielka wychowania fizycznego w SP nr 6 zarobiła w zeszłym roku 78,1 tys. złotych. Nieźle, jak na warunki szczycieńskie, żyje się także dwóm wiceprzewodniczącym rady pracującym na etatach naczelników w starostwie. Arkadiusz Myślak z tytułu zatrudnienia otrzymał w zeszłym roku 69,5 tys. zł, a Rafał Kiersikowski – prawie 65 tys. złotych. Temu ostatniemu, w porównaniu do początku kadencji, kiedy to był dyrektorem Miejskiego Ośrodka Kultury w Pasymiu, pensja skoczyła mocno w górę. W 2014 r. jako szef tej instytucji zainkasował jedynie 38,2 tys. złotych.
WOLNY ZAWÓD I DZIAŁALNOŚĆ KOKOSÓW NIE PRZYNOSZĄ
Na przeciwnym biegunie jest za to radny Arkadiusz Dziczek. Wykonujący wolny zawód prezes Stowarzyszenia „Wataha” w ubiegłym roku utrzymywał się, oprócz diety, z umowy zlecenia opiewającej na nieco ponad 8 tys. zł oraz praw autorskich (5,2 tys. zł). O tym, że nie jest łatwo wyjść na swoje prowadząc działalność gospodarczą, przekonuje oświadczenie majątkowe radnego Zbigniewa Orzoła. Jego ubiegłoroczny dochód z tego tytułu to zaledwie 8,3 tys. złotych. Pewnym pocieszeniem w jego przypadku mogą być zgromadzone na koncie oszczędności w wysokości 75 tys. złotych.
OSZCZĘDNY RADNY
Powodów do narzekań nie ma za to radny Tomasz Łachacz. 35-letni nauczyciel akademicki w Wyższej Szkole Policji zgromadził na swoim koncie 290 tys. zł oraz 500 euro. Pod tym względem wśród szczycieńskich samorządowców nie ma sobie równych. W porównaniu do 2014 r., jego zasoby zwiększyły się o prawie 180 tysięcy. Smykałka do oszczędzania godna podziwu, zważywszy na zarobki radnego wynoszące rocznie 52,3 tys. złotych. Niemałe zasoby na koncie zgromadziła również radna Maryla Wierzbicka, na co dzień zatrudniona w Miejskim Ośrodku Pomocy Społecznej (140 tys. zł). Mniejszą kwotą, choć także trzycyfrową, może się pochwalić skarbnik miasta Alina Gajkowska (113,4 tys. zł). Przy tych sumach „zaskórniaki” burmistrz Danuty Górskiej (niecałe 30 tys. zł), nie robią raczej wrażenia.
Ewa Kułakowska{/akeebasubs}
