Około 460 tys. zł - tyle są winni mieszkańcy gminie Jedwabno z tytułu podatków, czynszów oraz opłat. W gronie dłużników nadal są radni i sołtysi. Informację o ich zaległościach przedstawił przewodniczący komisji rewizyjnej Stanisław Kowalczyk.

ZALEGAJĄ MNIEJ
Gmina Jedwabno to w powiecie szczycieńskim prawdziwy ewenement. Jest jedynym samorządem, w którym przewodniczący komisji rewizyjnej przedstawia informację na temat zadłużenia mieszkańców, uwzględniając także sołtysów, radnych oraz pracowników Urzędu Gminy. Na koniec 2015 roku zaległości sięgnęły ogółem ok. 460 tys. złotych.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
NIE WSZYSCY SOŁTYSI I RADNI PŁACĄ
Ze sprawozdania przewodniczącego komisji rewizyjnej RG Stanisława Kowalczyka wynika, że na koniec 2015 r. zaległości z tytułu podatku od nieruchomości miały 304 osoby na kwotę 134,6 tys. złotych. W tym gronie znalazło się czterech radnych, którzy winni są gminie łącznie 985 zł oraz dwaj sołtysi (1265 zł) i jeden pracownik UG (48 zł). Niemała jest też grupa mieszkańców mających problemy z regularnym opłacaniem należności za wodę i ścieki. W tym przypadku długi ma 159 osób na kwotę 63,9 tys. złotych. Z tytułu najmu mieszkań z opłatami czynszów zalega 34 mieszkańców, którzy są winni gminie blisko 130 tys. zł, z czego jeden z sołtysów – 3,8 tys. złotych. Za odbiór śmieci z posesji na koniec ub.r. nie zapłaciło 355 osób, co dało sumę 66,3 tys. złotych. W tej grupie dłużników znalazło się trzech radnych (321 zł) oraz dwóch sołtysów (245 zł).
Zdaniem wójta Ambroziaka zaległości mieszkańców wobec gminy, w porównaniu do innych samorządów, nie są wcale wysokie. - Są takie samorządy, gdzie sięgają one nawet kilku milionów – mówi włodarz.
PRZEŚWIETLANIE WŁADZY
Ujawnianie zadłużenia osób związanych z samorządem budzi w gminie mieszane uczucia. Wójt nie widzi jednak w tym nic złego. - To dobry zwyczaj. Sprawia, że władza jest „prześwietlana” - zauważa, dodając, że po ujawnieniu długów sołtysów, radnych i pracowników UG bardzo wielu z nich spłaciło swoje zaległości. Podkreśla też, że komisja rewizyjna nie otrzymuje nazwisk tych osób. - Zaległości np. sołtysów czy radnych, jeśli nie chcą dobrowolnie zapłacić, są potrącane z ich diet – informuje Ambroziak.
(ew){/akeebasubs}
