Wilgotnościomierz w postaci głowy jelenia z naturalnym porożem znajdujący się w pasymskim kościele ewangelickim to jedyny zachowany na Mazurach taki zabytek. Niestety, jego stan jest zły i wymaga prac konserwatorskich. Na to jednak potrzebne są środki finansowe.
Jedną z ciekawostek pasymskiego kościoła ewangelickiego, którego początki sięgają przynajmniej połowy XIV wieku jest rzeźbiona głowa jelenia z naturalnym porożem (czternastak), datowana na rok 1608. To jedyny zachowany na Mazurach tego rodzaju zabytek i jeden z najstarszych w regionie. Nigdy wcześniej nie był profesjonalnie odnawiany.
Pasymska głowa jelenia to meluzyna, czyli higrometr, wilgotnościomierz.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Stan zachowania zabytku jest zły i wymaga interwencji konserwatorskiej. - Zaplanowane prace pozwolą ocalić go dla przyszłych pokoleń, ale także odzyskać jego pierwotny blask, tak jak przed wiekami – mówi ks. Witold Twardzik, pr oboszcz Parafii Ewangelicko – Augsburskiej w Pasymiu. Na przeprowadzenie prac parafia posiada pozwolenie wojewódzkiego konserwatora zabytków, uzyskane na podstawie przygotowanej dokumentacji konserwatorskiej: badania, stan zachowania zabytku i program prac konserwatorskich. Brakuje natomiast środków finansowych. Na renowację meluzyny potrzeba 8 tys. złotych. Stąd apel do wszystkich, którym drogie jest historyczne dziedzictwo naszego powiatu, aby wsparli zbiórkę. Można to zrobić za pośrednictwem portalu: https://zrzutka.pl/fjjsug
(p){/akeebasubs}
