Już po raz jedenasty w hali im. Huberta Wagnera w Szczytnie odbyły się Targi Pracy. Przewinęło się przez nie co najmniej 1 200 osób poszukujących zatrudnienia, co stanowi rekord. Kilkadziesiąt mieszkańców miasta i powiatu wyszło z targów znajdując pracę, inni umówili się na dalsze rozmowy.

Rekordowe targi pracy
W tym roku w hali Wagnera gościła rekordowa liczba pracodawców i szukających zatrudnienia

Targi Pracy organizowane corocznie przez Powiatowy Urząd Pracy w Szczytnie, stały się znane nie tylko w powiecie, ale i w odleglejszych regionach. Przyjechali bowiem na nie pracodawcy m. in. z Olsztyna, Nidzicy, czy Myszyńca.

- Tegoroczna edycja jest reko rdowa – cieszy się Beata Januszczyk, zastępca dyrektora Powiatowego Urzędu Pracy w Szczytnie. Według jej szacunków, na dwie godziny przed zamknięciem targów, przewinęło się przez nie ponad 1200 osób szukających pracy. Na ów rekord złożyli się nie tylko poszukujący zatrudnienia, ale i podmioty je oferujące - 85 pracodawców. Zgłosiło się też przeszło 30 instytucji proponujących pomoc w poszukiwaniu pracy, bądź organizujących najrozmaitsze szkolenia, praktycznie w każdym zawodzie. Dużym powodzeniem cieszyło się stoisko fryzjerskie TEB - Edukacja. Ów podmiot oferował szkolenia w branży kosmetyczno-medycznej, m. in.: zawodzie pomocy stomatologa, higienistki, wizażystki, masażysty, itp.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} 

KOBIETY OSTROŻNIEJSZE

Do największych pracodawców zgłaszających także największe zapotrzebowanie należą zakłady „IKEA” w Wielbarku, które zatrudniają ok. 1800 osób w trzech placówkach – tartaku, fabryce płyt klejonych i mebli.

- W zakładzie jest duża rotacja załogi – wyjaśnia Stanisław Przybyłek z wydziału kadr. Dlatego fabryka potrzebuje 20 – 30 pracowników, m. in. operatorów maszyn i ich pomocników, elektryków, automatyków, czy mechaników. Na wstępie, czyli 3-miesięcznym stażu IKEA proponuje 13 zł/godz. Potem coraz więcej, a po 8 miesiącach można zatrudnić się na stałe. Zakład ma też ciekawą propozycję dla kobiet – pracę na stanowisku operatora wózków widłowych.

- Panie ostrożniej prowadzą wózki, nie doprowadzając do kolizji, co zdarza się mężczyznom – wyjaśnia Stanisław Przybyłek.

PROPOZYCJE MUNDUROWE

Jednymi z bardziej obleganych były punkty informacyjne służb mundurowych: Państwowej Straży Pożarnej, Wojska Polskiego, Aresztu Śledczego, Warmińsko-Mazurskiego Oddziału Straży Granicznej czy Komendy Powiatowej Policji w Szczytnie.

Aleksandra Orzechowska skorzystała z oferty Wojska Polskiego

Jak nam mówi mł. aspirant Ewa Szczepanek z KPP, jednostka z naszego miasta nie przyjmuje bezpośrednio do pracy, bo jest to w gestii Komendy Wojewódzkiej Policji. Jednak na targach można uzyskać szczegółowe informuje, co i jak należy robić, aby dostać pracę w Szczytnie. Zapotrzebowanie z naszego regionu wynosiło ok. 10 osób, a chętnych nie brakowało.

Jedną ochotniczkę udało się zwerbować do Wojska Polskiego. Była nią Aleksandra Orzechowska.

- W tym roku będę zdawać maturę, a po niej wybiorę się na wojskową uczelnię do Wrocławia – zapowiada zadowolona Aleksandra.

Wielu poszukujących pracy oblegało także stanowisko strażaków. Już na kilka godzin przed zamknięciem targów bryg. Grzegorz Rybaczyk miał na liście kilkunastu kandydatów do służby. Wiadomo jednak, że ciężkie sprawnościowe testy przejdzie najwyżej dwóch, trzech z nich.

PRACA ZA GRANICĄ

Na szczycieńskich targach swoją obecność zaznaczył także Wojewódzki Urząd Pracy w Olsztynie. Jego przedstawiciele proponowali m. in. atrakcyjne zatrudnienie poza granicami kraju i to praktycznie w każdym zawodzie: w budownictwie, w charakterze stróża, jako opiekuna starszych i schorowanych osób, czy jako pracownika rolnego.

Pani Justyna, która akurat skończyła szkołę średnią mówi nam, że chyba zdecyduje się na 3 -miesięczny wyjazd do pracy w Anglii przy zbiorze ziemniaków.

- Zarobię na studia – cieszy się nasz rozmówczyni.

Podobne oferty na pracę za granicą przedstawiała agencja ProBetruung, poszukująca pracowników do opieki nad starszymi osobami w Niemczech.

Z kolei zatrudnienie w bardziej specjalistycznych zawodach oferowała spółka „SITA”, działająca w podszczycieńskiej strefie ekonomicznej. Zakład znany z produkcji urządzeń wspomagających naukę języków obcych poszukiwał grafików komputerowych, informatyków i przedstawicieli handlowych. Nie zdradzono nam wysokości gaż, ale zapewniono, że należą do czołowych w powiecie.

GASTRONOMIA W ODSTAWCE

Dość licznie na targach prezentowali się przedstawicieli branży gastronomiczo-turystycznej – restauratorzy i hotelarze. Niestety, nie mogli znaleźć potrzebnych im kucharzy, kelnerek czy pokojowych. Jak zauważyliśmy, osoby przewijające się przez te stoiska, odchodziły już po krótkiej rozmowie. Cóż, wynikało to głównie z powodu wysokości oferowanych zarobków.

- W Niemczech, gdzie pracowałam w ubiegłym roku jako kelnerka, zarobiłam cztery razy tyle, co oferują miejscowe restauracje – tłumaczy nam Agata, mieszkanka Sasku.

Ogólnie, wśród bezrobotnych uczestniczących w targach nastroje były różne. Jedni przyszyli na nie z nadzieją, że wreszcie uda się im znaleźć oczekiwaną pracę. Inni podchodzili z góry nastawieni sceptycznie.

- Jestem na targach kolejny raz, właściwie tylko po to, by odhaczyć się na liście – przyznaje jedna z mieszkanek Szczytna. Jest po szkole administracyjnej, ale jak dotąd nie udało jej się znaleźć satysfakcjonującej pracy, więc rozważa przekwalifikowanie się.

Marek J.Plitt{/akeebasubs}