W poszukiwaniu skutecznego leczenia i rehabilitacji znalazłem się w te wakacje na Podhalu, skąd piszę i przekazuję czytelnikom „Kurka Mazurskiego” kilka bardzo przydatnych, aktualnych informacji turystyczno – obyczajowo – gospodarczych.
Wybierając się w tym roku na Podhale i do jego stolicy Zakopanego, trzeba przede wszystkim uzbroić się w cierpliwość i grubszy portfel. Dlaczego? Otóż, gdy dojedziemy już do Krakowa i przebrniemy korki, nawet te na obwodnicy miasta, czeka nas kolejny trudny etap na tzw. „Zakopiance” i nie ma znaczenia, czy to dzień powszedni, czy święto, czy koniec tygodnia, czy niedziela. Korek w obie strony czeka nas zawsze. W miarę zbliżania do Zakopanego, tylko się powiększa. Z Mazur na Podhale jechaliśmy samochodem 6,5 godziny, a z Krakowa do Zakopanego we czwartek … 3,5 (!) Szczyt owego ruchu samochodowego następuje przed samym Zakopanem od miejscowości Poronin, a potem czeka nas jeszcze walka, prawdziwa walka o znalezienie miejsca do parkowania, jeżeli nie mamy wcześniej zarezerwowanego parkingu przed hotelem lub w miejscu zakwaterowania.
Jedna godzina parkingu w Zakopanem bez takiej rezerwacji, to koszt od 10 zł za godzinę wzwyż do 20 zł za godzinę parkowania w samym centrum, przy słynnych Krupówkach, tj. centralnym deptaku Zakopanego, gdzie każdy turysta chce i „musi” być choć raz w roku i gdzie ceny konsumpcji są w tym roku „kosmiczne” i komiczne, np. piwo w lokalu na Krupówkach – 18 zł za pół litra, a dwie przecznice w bok 9 zł za ten sam gatunek złocistego napoju. Kurczak z rożna na Krupówkach 40 zł za sztukę, przecznicę dalej 18 zł. Placki ziemniaczane w centrum Krupówek 20 zł za 3 sztuki, ulicę dalej - 12 zł.
Podobnie w barach i restauracjach. {akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Po odstaniu 3 godzin do kasy biletowej i wjeździe kolejką linową na Kasprowy Wierch – 80 zł od osoby, możemy wypić wodę mineralną w restauracji na górze za 15 zł pół litra, lub kupić tamże butelkę nałęczowianki niegazowanej 1,5 l za 18 zł. W schronisku w Dolinie Pięciu Stawów Polskich za taką samą butelkę zapłacimy ... 25 zł. Na słynnym, wielkim targowisku u dołu Krupówek, odpowiednio za duży „oscypek” 30 – 50 zł za sztukę, za bardzo małą porcję z grilla 6 – 12 zł, za kiełbaskę z grilla ok. 18 – 25 zł za porcję, a za półlitrowy słoik marynowanych rydzów - od 45 do 55 zł … uff … ! Lody w różnych smakach 5 – 6 zł za gałkę, sorbet – 12 zł!
Po dwudniowym pobycie w stolicy Tatr z noclegiem na kwaterze prywatnej – 55 zł za noc bez śniadania, wyjeździe na Kasprowy Wierch i wyprawie pieszej do Doliny Pięciu Stawów Polskich, wróciliśmy do naszego miejsca pobytu w Rabce Zdroju lżejsi o ok. 2100 zł, gdzie bez kolejki i bez tłumu upiekliśmy w piekarniku 3-kilogramową karkówkę po 18 zł za kilogram, z młodymi ziemniaczkami – 4,50 zł za kilogram, zjedliśmy do tego po misce mizerii z jogurtem i szczypiorkiem i wypiliśmy 6 piw po 2,69 zł za pół litra. Wreszcie syci, udaliśmy się do ogrodu z widokiem na Luboń i strumień Poniczanka, gdzie za zupełną darmochę korzystaliśmy z przepięknego widoku na góry i słońca w nadmiarze. Pozdrowienia.
Tadeusz Bogusz{/akeebasubs}
