Władze gminy Wielbark chcą zastopować swobodne „rozlewanie się” zabudowy. Obecnie, ze względów oszczędnościowych, wiele osób buduje się na terenach, gdzie brakuje podstawowej infrastruktury, a nie tam, gdzie już ona jest. To naraża samorząd na dodatkowe koszty.

Robią porządek z zabudową
Obecnie sporo planów zagospodarowania ma sam Wielbark, ale to i tak kropla w morzu potrzeb

Tereny gminy Wielbark stają się coraz bardziej atrakcyjne. Nie brak osób, które właśnie tu chcą się budować i mieszkać. Ten pozytywny trend ma jednak swoje minusy. Okazuje się, że nowe domy powstają często na obszarach, gdzie nie ma podstawowej infrastruktury. Tymczasem nie brakuje terenów, które, ogromnym nakładem środków, zostały już uzbrojone. Zdaniem burmistrza Wielbarka Grzegorza Zapadki kryją się za tym względy oszczędnościowe. {akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}  - Gmina w ostatnich latach na rozwój podstawowej infrastruktury wydała dziesiątki milionów złotych. Powstały drogi, kanalizacja i wodociągi – wylicza włodarz. Dlatego nowa zabudowa, według niego, powinna powstawać właśnie tam. Życie pokazuje jednak, że jest inaczej . - Ludzie budują się tam, gdzie mają działki. Na początku deklarują, że niczego od nas nie potrzebują. Mija jednak kilka miesięcy i przychodzą do gminy, prosząc o drogę, a potem o wodociąg, internet czy oświetlenie – wylicza Zapadka. - To wydawanie pieniędzy bez końca na coś, na co już je wydaliśmy – utyskuje.

Dlatego samorząd zamierza zastopować tę niekorzystną tendencję. Służyć temu ma tworzenie planów zagospodarowania przestrzennego. Obecnie sporo posiada ich sam Wielbark, a także wschodnia część gminy, gdzie znajdują się tereny inwestycyjne. Nowe plany mają obejmować obszary wyposażone w podstawową infrastrukturę. Podczas czerwcowej sesji radni podjęli uchwałę w sprawie przystąpienia do opracowania miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego w części obrębów geodezyjnych Kołodziejowy Grąd, Kucbork, Przeździęk Mały, Przeździęk Wielki oraz w Wielbarku przy ul. Szwedzkiej, pomiędzy ulicami Chodkiewicza i 1 Maja i w północnej części miasta przy drodze krajowej nr 57. - Chodzi o uniemożliwienie swobodnej zabudowy w miejscach, gdzie gmina nie jest do tego przygotowana – uzasadnia włodarz.

(ew){/akeebasubs}