Informacja o tym, że miasto nie przedłuży umowy dzierżawy budynku Niepublicznego Przedszkola „Pod topolą” i zamierza utworzyć własną placówkę, wywołała poruszenie wśród rodziców uczęszczających tam dzieci. Wystąpili oni do burmistrza Krzysztofa Mańkowskiego z apelem o zmianę decyzji. Ich zdaniem jest ona krzywdząca nie tylko dla przedszkolaków z gminy Szczytno, dla których teraz może zabraknąć miejsc w Szczytnie, ale też miejskich dzieci. - Dlaczego niszczy się coś, co przez lata tak dobrze funkcjonowało? - pytają.
PLAN BURMISTRZA
Jak pisaliśmy przed tygodniem, burmistrz Krzysztof Mańkowski znalazł rozwiązanie problemu braku miejsc w miejskim żłobku. Zrezygnował przy tym z dotychczas branej pod uwagę koncepcji polegającej na rozbudowie przedszkola „Bajka” na ul. Pasymskiej, na co naciskała większość radnych. Zamiast tego, postanowił nie przedłużać umowy dzierżawy budynku niepublicznej placówki „Pod topolą” z jej dyrektor Bożenną Mikielewicz, mimo że ta pod koniec roku o to wystąpiła. Zgodnie z planem, miałyby tam zostać przeniesione dzieci z przedszkola „Promyczek” mieszczącego się na ul. Konopnickiej. W nim z kolei miasto chce utworzyć brakujące oddziały żłobkowe, pozyskując na ich przygotowanie środki z programu „Maluch Plus”. Zdaniem Mańkowskiego, pozwoli to zabezpieczyć miejsca wszystkim dzieciom z miasta, zarówno przedszkolakom, jak i młodszym, zapisanym do żłobka.
CO BĘDZIE Z NASZYMI DZIEĆMI?
Pomysł burmistrza spotkał się ze sprzeciwem rodziców przedszkolaków uczęszczających do przedszkola „Pod topolą”.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Najbardziej rozgoryczeni są rodzice mieszkający na terenie gminy Szczytno. Obecnie do przedszkola „Pod topolą” uczęszcza z tego terenu ok. 40 dzieci. Po przekształceniu placówki w miejską, rodzice będą musieli szukać miejsc w gminie, gdzie rekrutacja do przedszkoli zaczyna się już 17 lutego. Stąd ich pretensje do burmistrza o to, że informację o swoich zamiarach przekazał tak późno. - Obdzwoniłam już przedszkola w gminie i dowiedziałam się, że miejsc dla moich dzieci raczej nie będzie – mówi mama 6- i 3-latka.
NIE POZWOLIMY SIĘ PODZIELIĆ
Solidarność z mieszkańcami gminy wyrażają rodzice ze Szczytna. - To dzielenie społeczeństwa. Została postawiona gruba kreska między dziećmi gminnymi a miejskimi. Tak nie powinno być. Jestem całym sercem za dziećmi i rodzicami z gminy – komentuje pomysł burmistrza mieszkanka Szczytna Joanna Kurpiewska, mama 3-letniego Jasia. - Boli mnie, że przedszkole, które funkcjonuje tyle lat i ma taką tradycję, przestanie istnieć – dodaje. Inna mieszkanka Szczytna, Milena Bastek zauważa, że planowane przekształcenia najbardziej uderzą w najmłodszych. - Mój 3-letni syn pewnie zostanie w tym przedszkolu, ale szkoda mi jego kolegów z gminy, z którymi bardzo się zaprzyjaźnił – mówi. Jej zdaniem decyzja burmistrza jest nie w porządku w stosunku do dyrekcji przedszkola i jego personelu. - Jeśli burmistrz zdecydował, że to przedszkole ma być miejskie, to powinien pozwolić dokończyć je dzieciom, które już do niego uczęszczają – uważa pani Milena. Zarówno ją, jak i innych rodziców niepokoi to, że nie mają żadnych oficjalnych informacji z miasta, jak placówka miałaby funkcjonować po przekształceniu. - Wiemy jedynie, że dzieci z miasta będą mogły tu zostać i dołączą do nich przedszkolaki z ul. Konopnickiej. Podobno zostaną też panie nauczycielki, ale wszystko to informacje nieoficjalne – mówi pani Milena, która martwi się o swojego 3-letniego syna, który miał problemy z adaptacją w przedszkolu. Obawia się, że kiedy zmienią się koledzy w jego grupie, kłopoty mogą wrócić.
JEŚLI LIKWIDACJA, TO STOPNIOWA
Rodzicom nie podoba się, że zostali postawieni przed faktem dokonanym i nikt z urzędu z nimi nie rozmawiał. W związku z tym wystosowali do burmistrza pismo, w którym wyrażają swoje zaniepokojenie zaistniałą sytuacją i apelują o zmianę decyzji. Doskonale rozumiemy potrzebę utworzenia żłobka, owszem, ważne są kwestie ekonomiczne, ale przecież nie może to być kosztem dzieci. Traktowanie ich w ten sposób jest głęboko krzywdzące - czytamy w piśmie rodziców. Postulują oni, że jeśli już niepubliczne przedszkole ma być zlikwidowane, to niech następuje to stopniowo, aby obecnie uczęszczające do niego dzieci zakończyły w nim edukację.
PROPOZYCJA WÓJTA
Jak w obliczu niezadowolenia rodziców zachowają się radni? Krytycznie na temat działań burmistrza wypowiada się Anna Rybińska. - Nie wolno stawiać w takiej sytuacji rodziców, dzieci, ale też swojego sąsiada wójta – mówi. Zarzuca Mańkowskiemu, że zamiast rozmawiać o problemie z włodarzem gminy, tylko niepotrzebnie zaostrza konflikt. - Przecież wszystkie dzieci są nasze. Bez współpracy nie będzie kołaczy – konkluduje radna.
Z kolei przewodniczący Rady Miejskiej Tomasz Łachacz zapowiada, że jeszcze przed planowaną na koniec lutego sesją, radni zamierzają spotkać się z rodzicami i wysłuchać ich argumentów. Według niego wartym rozważenia rozwiązaniem byłoby podjęcie współpracy z wójtem Wojciechowskim. Przewodniczący zdradza, że podczas spotkania z nim włodarz gminy zaproponował, że jest w stanie udostępnić na potrzeby miasta dwa oddziały żłobkowe w mającym powstać do września nowym obiekcie żłobkowo – przedszkolnym na ul. Łomżyńskiej. - Skorzystanie z tej propozycji z jednej strony pozwoliłoby nie likwidować przedszkola „Pod topolą”, a z drugiej dałoby nam czas na ewentualne wybudowanie własnej placówki – zauważa szef rady. Deklaruje chęć mediacji między wójtem i burmistrzem oraz doprowadzenie do ich spotkania w celu omówienia szczegółów. Tomasz Łachacz nie wyklucza, że współpraca z gminą rozwiązałaby problem braku miejsc żłobkowych na lata. - Ze względu na demografię może się okazać, że budowa nowego obiektu miejskiego nie byłaby już potrzeba – mówi.
NIE BĘDZIE ŻADNEJ REWOLUCJI
Zapytaliśmy burmistrza o to, czy rozważa zmianę decyzji, lub stopniowe wygaszanie działalności przedszkola, co postulują rodzice. - Stopniowe wygaszanie placówki uniemożliwiłoby realizację celu, jakim jest zwiększenie liczby miejsc żłobkowo – przedszkolnych dla mieszkańców Szczytna – odpowiada Mańkowski. Dlaczego, przed ogłoszeniem radnym decyzji o przejęciu przez miasto przedszkola „Pod topolą”, nie spotkał się z rodzicami i personelem placówki? Jak wyjaśnia burmistrz, życzeniem radnych było, aby jako pierwsi poznali plany utworzenia nowych miejsc opieki nad dziećmi. - Z punktu widzenia rodziców i wychowanków dotychczasowej placówki – mieszkańców miasta, ich interesy będą w pełni zabezpieczone i nie wnoszą w ich życie żadnych rewolucyjnych rozwiązań - twierdzi. Mańkowski zapewnia też, że po spotkaniu z radnymi zabiegał o spotkanie z rodzicami i personelem przedszkola, jednak jego dyrektor zdecydowała o samodzielnym przekazaniu informacji zainteresowanym. - W każdej chwili jestem gotów, jeżeli będzie taka potrzeba i wola, spotkać się z każdym w tej sprawie – deklaruje. Burmistrz gwarantuje też, że kadra przedszkola nie straci pracy.
Czy uprzedził wójta, że zamieszkujące teren gminy dzieci uczęszczające do przedszkola nie będą miały w nim miejsca? Mańkowski odpowiada, że miasto nie jest organem prowadzącym niepubliczne przedszkole i to nie na nim spoczywa obowiązek informowania o jego likwidacji.
ODRZUCONA OFERTA GMINY
Inspektor ds. oświaty w UG Szczytno Mariusz Drężek potwierdza, że gmina w grudniu ubiegłego roku wystąpiła do miasta z propozycją podjęcia współpracy w sprawie zapewnienia miejsc żłobkowych. Odpowiedź przyszła dopiero 9 lutego. - Jest w niej mowa, że w związku z ogłoszeniem rządowego programu „Maluch Plus” i zagospodarowaniem będącej w zasobach miasta nieruchomości, powstała koncepcja utworzenia miejsc żłobkowo – przedszkolnych we własnym zakresie – mówi Mariusz Drężek.
Ewa Kułakowska
Oświadczenie burmistrza miasta szczytno w sprawie tworzenia nowych miejsc w żłobku i przedszkolu
Rok 2023, będący terminem zakończenia umowy dzierżawy wiążącej miasto Szczytno z podmiotem prowadzącym przedszkole niepubliczne w Szczytnie przy ul. Pasymskiej, zbiegł się z ogłoszeniem rządowego Programu „Maluch +”, którego celem jest wspieranie tworzenia żłobków oraz miejsc opieki nad dziećmi do lat 3. Jest to ogromna szansa dla naszego samorządu na pozyskanie środków zewnętrznych i zwiększenie dostępności do żłobka oraz przedszkola. Na Program przeznaczono duże kwoty ze środków europejskich i krajowych, a mogą one pokryć do 100% wartości kosztów realizacji zadania polegającego na tworzeniu nowych miejsc opieki. Nie jest wymagany wkład własny. Budynek będący własnością miasta, jest niezbędnym elementem szerszego planu zabezpieczenia opieki dla dzieci od 1 do 6 roku życia w naszym mieście. W ocenie władz, jest to najlepsze pod względem gospodarności i najszybsze rozwiązanie narastającego w ostatnich latach problemu miejsc opieki dla najmłodszych mieszkańców Szczytna. Powiększenie sieci przedszkoli miejskich o dodatkową lokalizację przy ul. Pasymskiej pozwoli na zwiększenie liczby miejsc w przedszkolach publicznych o 49, a w żłobku o 52. Wartością dodaną będzie niskie czesne w przedszkolu publicznym, dodatkowa oferta programowa oraz elastyczność w procesie rekrutacji i w zależności od zapotrzebowania, swobodne ustalanie proporcji miejsc dla dzieci w wieku przedszkolnym i żłobkowym. Należy także podkreślić, że Burmistrz Miasta Szczytno, w ramach omawianego przedsięwzięcia zapewni pracę w przedszkolu publicznym, na zasadach obowiązujących placówki publiczne wszystkim pracownikom dotychczas zatrudnionym w przedszkolu niepublicznym Pod Topolą. Zatem zarówno wszystkie dzieci z terenu miasta Szczytno będące dotychczas wychowankami przedszkola jak i wszyscy jego pracownicy jako zakładu pracy, w sposób płynny znajdą opiekę i zatrudnienie w placówce o statusie publicznym już począwszy od 1 września 2023 r. Ponadto należy zauważyć, iż zgodnie z obowiązującymi przepisami, zarówno Wójt Gminy jaki i Burmistrz Miasta mają obowiązek zapewnić miejsca dla swoich mieszkańców, którzy mają prawo do korzystania z opieki przedszkolnej. Informacje o przewidywanym braku miejsc dla dzieci gminnych zostały przekazane z ponad 6 - miesięcznym wyprzedzeniem, aby władze Gminy Szczytno mogły zadbać o swoich mieszkańców. Intencją miasta nie jest rozwiązanie i zakończenie działalności przedszkola, a jedynie zagospodarowanie budynku w wyniku zakończenia umowy dzierżawy oraz zabezpieczenie interesów mieszkańców miasta, które w formie placówki niepublicznej nie są chronione. Podkreślić należy, że miasto nie ma mocy ani intencji likwidacji niepublicznego przedszkola, gdyż może ono kontynuować działalność w każdym innym obiekcie, tak jak ma to miejsce w przypadku pozostałych 3 placówek niepublicznych. Jednocześnie nie mieści się w zadaniach i możliwościach miasta przejęcie wszystkich zobowiązań i dzieci z innych gmin, w przypadku likwidacji każdego z niepublicznych przedszkoli prowadzących działalność na terenie Szczytna.{/akeebasubs}
