Sygnały o wzroście na terenie gminy przestępczości narkotykowej, niepokoją wielbarskich samorządowców. Ostatnio temat ten poruszyli na sesji Rady Miejskiej, zapraszając na nią przedstawicieli policji. Zdaniem burmistrza Grzegorza Zapadki, największa troska o młodzież spoczywa na rodzicach. Z tym jednak jest problem, bo, jak pokazują badania, oni też wpadają w sidła uzależnień, tyle że od internetu i mediów społecznościowych.
POLICJA USPOKAJA
Doniesienia o wzroście przestępczości narkotykowej w gminie Wielbark na tyle zaniepokoiły miejscowych samorządowców, że problemowi temu poświęcili jeden z punktów sierpniowej sesji Rady Miejskiej. Na obrady zaproszono przedstawicieli policji – dzielnicowego, mł. asp. Tomasza Bielskiego, kierownika posterunku, mł. asp. Mateusza Abramczyka oraz sierż. Joannę Manelską z Zespołu Profilaktyki Społecznej w Komendzie Powiatowej Policji w Szczytnie. Mundurowi opowiedzieli radnym, jakie działania prewencyjne podejmują, aby zapobiegać narkomanii wśród młodzieży. Z ich strony w kierunku lokalnej społeczności popłynęły też uspokajające komunikaty świadczące o tym, że skala problemu nie jest aż tak duża, jak się to przedstawia na forach internetowych. Jak informował kierownik wielbarskiego posterunku Mateusz Abramczyk, w tym roku na terenie całego powiatu szczycieńskiego, policjanci zabezpieczyli ponad 5 kg narkotyków.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
JAK MAJĄ CHRONIĆ DZIECI, SKORO SAMI SĄ UZALEŻNIENI
Z kolei radny Andrzej Kimbar zauważał, że w ostatnich latach zmieniła się specyfika uzależnień. Jeszcze do niedawna największy problem stanowił alkohol, ale to już przeszłość. - Od dłuższego czasu komisja już tylko z nazwy jest komisją do zwalczania problemów alkoholowych – mówił. - Ostatnio zajmujemy się profilaktyką narkotykową i uzależnieniami od komputerów – zauważał radny. Przyznawał, że bardzo trudno jest dotrzeć z działaniami profilaktycznymi do rodziców. Teoretycznie dobrą okazją do tego były szkolne wywiadówki, ale na nie przychodzi coraz mniej matek i ojców.
To zresztą nie jedyna przeszkoda. Przewodniczący Kwiatkowski, powołując się na przeprowadzone na terenie gminy badania, wskazywał, że coraz więcej rodziców też zmaga się z uzależnieniami, tyle że od internetu i mediów społecznościowych. - Jeśli rodzic spędza 5 – 6 godzin przed komputerem, nie licząc czasu pracy, to kiedy ma on czas, żeby zająć się dzieckiem? - zastanawiał się szef rady, zauważając, że sięganie młodzieży po narkotyki to efekt braku komunikacji w rodzinie. - Żaden nauczyciel, żaden dyrektor szkoły nie wychowa nam dziecka za nas – podkreślał Kwiatkowski. W podobnym tonie wypowiadał się burmistrz Wielbarka Grzegorz Zapadka. - Główna odpowiedzialność za wychowanie i kształtowanie dzieci oraz uchronienie ich przed zagrożeniami spoczywa na rodzicach, a nie instytucjach – akcentował.
(ew){/akeebasubs}
