22-letnia Michalina P. i 25-letni Michał J., rodzice podejrzani o maltretowanie 3-miesięcznego synka, pozostaną za kratkami przynajmniej do 24 grudnia. We wtorek Sąd Apelacyjny w Białymstoku oddalił ich zażalenie na przedłużenie im aresztu tymczasowego o kolejne trzy miesiące. Bulwersującą mieszkańców sprawę bada Prokuratura Okręgowa w Olsztynie.

Rodzice skatowanego Kuby zostaną w areszcie
Michał J., podobnie jak jego partnerka Michalina P., pozostaną w areszcie tymczasowym co najmniej do 24 grudnia

Trzymiesięczny Kubuś pod koniec czerwca został przyniesiony przez matkę do szczycieńskiego szpitala. Chłopiec był nieprzytomny, nie reagował na bodźce, miał połamane kości rączek i nóżek oraz pękniętą czaszkę. Po udzieleniu pierwszej pomocy, dziecko trafiło na oddział anestezjologii i intensywnej terapii szpitala dziecięcego w Olsztynie. Matka Kuby, 22-letnia Michalina P. nie potrafiła wytłumaczyć lekarzom, skąd u niemowlęcia tak poważne obrażenia. {akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} Zarówno ona, jak i jej 25-letni partner, Michał J., ojciec chłopca, usłyszeli prokuratorskie zarzuty znęcania się nad synkiem ze szczególnym okrucieństwem i usiłowania zabójstwa. Sąd Rejonowy w Szczytnie zadecydował o zastosowaniu wobec podejrzanych środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztu. Kilka tygodni temu Sąd Okręgowy w Olsztynie wydał postanowienie o przedłużeniu aresztu do 24 grudnia. Rodzice Kuby złożyli na to rozstrzygnięcie zażalenie. We wtorek rozpatrywał je Sąd Apelacyjny w Białymstoku. Zażalenie Michaliny P. i Michała J. nie zostało jednak uwzględnione, co oznacza, że para pozostanie za kratkami.

Bulwersującą mieszkańców sprawę prowadzi obecnie Prokuratura Okręgowa w Olsztynie. Jak tłumaczy p.o. jej rzecznika Daniel Brodowski, została ona przeniesiona ze Szczytna ze względu na poważny zarzut ciążący na obojgu podejrzanych oraz wydźwięk społeczny. - Prokuratura Okręgowa, jeśli tylko ma siły i środki, przejmuje takie sprawy, aby odciążyć przeładowane prokuratury okręgowe – wyjaśnia rzecznik. Zapewnia, że śledczy dokładają starań, aby jak najszybciej zakończyć postępowanie przygotowawcze, ale są tu ograniczeni oczekiwaniem na opinie biegłych. - W tej konkretnej sprawie zostanie sporządzona kompleksowa opinia medyczna dotycząca obrażeń dziecka. Na jej realizację, zgodnie z zapowiedzią biegłych, musimy poczekać nawet cztery, pięć miesięcy – informuje Daniel Brodowski. Niewykluczone więc, że tymczasowy areszt dla rodziców w grudniu zostanie ponownie przedłużony.

(ew){/akeebasubs}