Większość wsi w gminie Jedwabno ma już swoje plany odnowy. Mają one być podstawą do ubiegania się o środki unijne i określają kierunki rozwoju poszczególnych miejscowości. Wśród zgłoszonych przez mieszkańców potrzeb najczęściej pojawiały się kwestie związane z budową wodociągów i kanalizacji, modernizacji oświetlenia, naprawy dróg, wymianą źródeł ogrzewania oraz budowy tras rowerowych.

Rózga na wójta
Mieszkańcy Warchał zamierzają zagospodarować na cele rekreacyjne działkę nad Jeziorem Brajnickim/zbiory UG Jedwabno, fot. Paweł Adamski

W KONSULTACJI Z MIESZKAŃCAMI

Podczas wrześniowej sesji radni gminy Jedwabno zatwierdzili większość planów odnowy miejscowości leżących na jej terenie. Określają one kierunki rozwoju poszczególnych wsi po to, by mogły się one ubiegać po środki unijne z nowej perspektywy finansowej na lata 2021 – 2027. Chodzi głównie o PROW oraz program „Aktywna wieś”. - Plany odnowy to strategie dla każdej miejscowości. Wszystkie zostały przedyskutowane i skonsultowane z mieszkańcami – tłumaczy wójt Sławomir Ambroziak. Zgodnie z procedurą, dokumenty te najpierw musiały uchwalić zebrania sołeckie, podczas których społeczność lokalna dyskutowała o potrzebach swoich miejscowości. Wcześniej sołtysi i przedstawiciele rad sołeckich odbywali indywidualne konsultacje z Urzędem Gminy.

CO JEST W PLANACH?

W planach część potrzeb inwestycyjnych się powtarza.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}  Chodzi głównie o budowę wodociągów i kanalizacji w Piduniu, Rekownicy, Dłużku, Kocie i Małszewie. W dokumentach wskazano również potrzebę modernizacji dróg i oświetlenia, wymiany źródeł ciepła oraz budowy tras rowerowych. - Ten ostatni postulat przewija się praktycznie we wszystkich planach – mówi wójt. Są też zapisy mówiące o zagospodarowaniu gminnych działek na cele rekreacyjne. Przykładem są Warchały, gdzie mieszkańcy chcą utworzyć taką strefę nad Jeziorem Brajnickim. Niektóre sołectwa planują nakręcenie filmów promocyjnych czy budowę miasteczek ruchu drogowego. Te ostatnie chcą na swoim terenie wybudować Jedwabno i Szuć. Zatwierdzone właśnie plany mają obowiązywać przez siedem lat.

BRAK OPERATYWNOŚCI

Uwagi do planu Nowego Borowego miała podczas sesji radna Teresa Licka. Jej zastrzeżenia wzbudził zapis mówiący o tym, że jednym z zagrożeń dla sołectwa jest brak operatywności ze strony władz gminy. - Myślę, że gmina wykazuje się operatywnością jeśli chodzi o Nowe Borowe – mówiła radna, mając na myśli poczynione w ostatnich latach w tej wsi inwestycje poprawiające komfort życia mieszkańców, a głównie nowo wybudowaną drogę asfaltową. Wójt Ambroziak tłumaczył, że wspomniany przez radną zapis pochodzi jeszcze z poprzedniego planu, który powstawał w latach 2007 – 2008 i odzwierciedla trwający wtedy konflikt między grupą radnych a ówczesnym wójtem Włodzimierzem Budnym. - Podobne zapisy znalazły się też w innych planach. Wskazują na to, że były one tworzone przez grupy radnych, a nie przedstawicieli urzędu – mówił włodarz. Przekonywał jednak radną, aby pozostawić dokument w przedstawionym radzie brzmieniu. - Potencjalnie brak operatywności ze strony władz gminy jest jakimś zagrożeniem. Ja nie będę wojował z mieszkańcami Nowego Borowego, jeśli kiedyś je dostrzegli – deklarował Ambroziak. - Zawsze to będzie taka rózga na wójta, żeby był operatywny – dodawał. Ostatecznie omawiany zapis w planie dla Nowego Borowego pozostał.

(ew){/akeebasubs}