Nie wszyscy sołtysi z gminy Jedwabno biorą udział w sesjach. Nie podoba się to radnej Danucie Trzcińskiej, która sama jeszcze do niedawna stała na czele sołectwa Nowy Dwór. Domaga się ona, by radni rozliczali sołtysów ze swoich okręgów z nieobecności. Jej postulat nie zyskał aprobaty przewodniczącej Rady Gminy Elżbiety Brzóski.

Rozliczajmy sołtysów z nieobecności
Radna Danuta Trzcińska (z lewej) domaga się rozliczania sołtysów z nieobecności na sesjach. Przewodnicząca Elżbieta Brzóska jest temu przeciwna

Sesje rad gmin to okazja do zgłaszania władzom problemów trapiących mieszkańców. Udział w nich biorą nie tylko radni, ale i sołtysi, którzy są najbliższej lokalnych społeczności. Życie pokazuje jednak, że nie wszyscy stawiają się na te posiedzenia. Tak jest choćby w gminie Jedwabno, na co zwróciła uwagę radna Danuta Trzcińska, która jeszcze do niedawna stała na czele sołectwa Nowy Dwór. - Mam propozycję, aby każdy z nas, radnych, zaczął rozliczać sołtysów ze swoich okręgów z nieobecności - postuluje Trzcińska. Jej propozycja nie spodobała się przewodniczącej Rady Gminy Elżbiecie Brzósce.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} - Większość sołtysów, o ile czas im pozwala, stara się uczestniczyć w sesjach – zauważa. Dodaje, że trzeba usprawiedliwić tych, którzy pracują zawodowo i obecność w pracy jest dla nich ważniejsza niż na posiedzeniu rady. Zdaniem przewodniczącej, sołtysi często odwiedzają Urząd Gminy, nie tylko przy okazji sesji, załatwiając sprawy związane choćby z realizacją funduszu sołeckiego i funkcjonowaniem swoich sołectw. Radna Trzcińska wytyka jej jednak, że dawniej sama była za tym, aby potrącać sołtysom diety za nieobecność. Elżbieta Brzóska tłumaczy, że było to w czasach, gdy obowiązywały diety za udział w sesjach. - Teraz mamy miesięczny ryczałt. Możemy to jednak znów zmienić i zastanowić się, czy ma u nas obowiązywać dieta, czy ryczałt – mówi przewodnicząca.

Postulat radnej Trzcińskiej spotkał się również z ostrą reakcją sołtysa Dłużka Piotra Bery. Podobnie jak Elżbieta Brzóska zauważa, że wielu sołtysów pracuje akurat w tych godzinach, kiedy odbywają się sesje. - To nie do przyjęcia, że ktoś chce nas kontrolować i rozliczać – nie kryje oburzenia. Przy okazji podkreśla, że 200 zł ryczałtu, który otrzymują sołtysi to niewiele w porównaniu do diet radnych. Wytyka im, że sami też nie uczestniczą w wielu wydarzeniach odbywających się na terenie gminy, w tym także w swoich sołectwach.

(ew){/akeebasubs}