W Spychowie szykuje się kolejna inwestycja – budowa boiska wielofunkcyjnego. Cieszy ona miejscowych radnych. Pozostali mają jednak wątpliwości, czy środki z budżetu gminy są sprawiedliwie dzielone. Padają sugestie, że kryją się za tym działania polityczne.
TRZY PRZYMIARKI, ALE TYLKO JEDNA REALNA
Niemało zamieszania w gronie radnych wywołała propozycja wójt Alicji Kołakowskiej, aby przeznaczyć z budżetu gminy 60 tys. zł na wykonanie dokumentacji pod budowę boisk wielofunkcyjnych. Miałyby one powstać w Świętajnie, Jerutach i Spychowie. Chociaż plan dotyczy trzech miejscowości wiadomo, że realne szanse na realizację inwestycji ma tylko Spychowo. Przyjętym bowiem przez gminę wymogiem jest to, aby boisko mieściło się w pobliżu szkoły. Inny niezbędny warunek to prawo do dysponowania gruntem i aktualne zapisy w planie zagospodarowania przestrzennego. Na uregulowanie tych spraw w przypadku proponowanych lokalizacji w Jerutach i Świętajnie potrzeba sporo czasu. {akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
WĄTPLIWOŚCI RADNYCH
Propozycja wójt wzbudza zastrzeżenia wśród części radnych. Radna Julita Dziczek zwraca uwagę, że w ostatnim okresie bardzo dużo środków finansowych kierowanych jest do Spychowa. – Są jeszcze inne miejscowości. Nic się nie mówi o Jerutach. Oprócz dachu na szkole, przystanku i drogi powiatowej, co było u nas robione? - irytuje się radna.
Z kolei radny Jerzy Fabisiak zastanawia się nad celowością inwestowania przez gminę w nowe boiska. - Byłbym bardzo ostrożny, żeby już w tej chwili podejmować decyzję, robić dokumentację i wiązać 2 mln na przyszłość – mówi. Powołuje się przy tym na przykład boiska piłkarskiego w Świętajnie, w pobliżu którego mieszka. - Jak klub „Mazur” zaprzestał działalności, nie ma tam żywego ducha. Za to wokół szyby niebieskie od telewizora – relacjonuje obrazowo.
Z jego argumentacją polemizuje radna Ewa Helman Szczerbic: – Jeżeli boisko jest martwe, to trzeba z obowiązać nauczycieli wychowania fizycznego, żeby je ożywili – mówi radna zauważając, że Polska przoduje pod względem liczby otyłych dzieci. - Są zaniedbane, siedzą przy komputerach lub telewizorach, piją colę i jedzą jakieś świństwa - podkreśla.
Radnego Andrzeja Bełcikowskiego zaniepokoiło natomiast to, że wójt z propozycją budowy boisk wychodzi w ostatniej chwili. - Nie było tego w projekcie budżetu na ten rok. To nagłe działanie ma kontekst polityczny – mówi radny, przypisując wójt szczególne umizgi do elektoratu z drugiej pod względem liczby mieszkańców miejscowości w gminie. - A my, radni z mniejszych wsi, nie możemy doprosić się o kilka wywrotek żwiru na załatanie nierównych dróg.
Wójt zapewnia, że o potrzebie budowy boiska wielofunkcyjnego w Spychowie mówiło się na forum rady już osiem lat temu. W obronę bierze ją radny Gąska. Podobnie jak radny Bełcikowski doszukuje się kontekstów politycznych, ale po drugiej stronie sporu. - Żeby tej pani nie udało się, mimo że wszystko jest już przygotowane – uważa radny Gąska.
Przy trzech głosach wstrzymujących radni przyjęli korektę budżetu na ten rok. Dla boiska w Spychowie zapalili w ten sposób zielone światło.
Andrzej Olszewski{/akeebasubs}
