Nocne imprezy, krzyki i głośna muzyka płynące z domu studenckiego Wyższej Szkoły Policji przy ul. Chrobrego oraz mieszkań wynajmowanych w kamienicy przy ul. Andersa zakłócają spokój sąsiadów. Dwukrotnie w ostatnim czasie musiała interweniować policja.

 

Rozrywkowi studenciKRZYKI DO PÓŹNEJ NOCY

To, że w Szczytnie funkcjonuje jedyna w kraju wyższa uczelnia policyjna, jest dla miasta powodem do dumy. Otwarcie WSPol na studentów cywilnych spowodowało, że wielu z nich wynajmuje mieszkania od osób prywatnych, dzięki czemu mieszkańcy mają możliwość zarobić. Część młodych ludzi zamieszkuje w domu studenckim na ul. Chrobrego, służącego niegdyś jako internat kolegium nauczycielskiego. Nie wszyscy są jednak z tego sąsiedztwa zadowoleni. – To, co się tam dzieje, przechodzi ludzkie pojęcie. Hałasy i krzyki trwają nieraz do 2.00 w nocy – skarży się jedna z mieszkanek ul. Barczewskiego{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}  pragnąca zachować anonimowość. Dodaje, że najgorsze są weekendy, a zwłaszcza soboty, kiedy młodzi imprezują na całego. – W ogóle nie liczą się z tym, że tuż obok mieszkają ludzie pragnący spokoju – nie kryje irytacji nasza rozmówczyni. Zauważa, że studenci pochodzą z większych miast, więc w Szczytnie czują się bezkarni i anonimowi. Według jej relacji, ekscesów dopuszczają się nie tylko mieszkańcy akademika na ul. Chrobrego, ale także żacy wynajmujący lokale w pobliskim budynku po byłej komendzie na ul. Andersa. Mieszkanka była kilka razy świadkiem policyjnych interwencji związanych z zachowaniem studentów, ale jej zdaniem funkcjonariusze reagowali zbyt łagodnie. Inny mieszkaniec ul. Barczewskiego potwierdza, że studenci często głośno się zachowują. – Na szczęście okna mojego mieszania są po przeciwnej stronie i aż tak bardzo mi to nie doskwiera – mówi. Okazuje się, że głośne imprezy są uciążliwe również dla niektórych studentów. Jeden z nich, napotkany przez nas w akademiku, nie dziwi się wcale mieszkańcom, którym takie zachowania przeszkadzają. – Czasami rzeczywiście jest za głośno. Niektórzy przesadzają. Na pewno ludziom z sąsiedztwa, którzy mają np. małe dzieci, to przeszkadza – mówi student.

INTERWENCJE POLICJI

Komenda Powiatowa Policji w Szczytnie potwierdza, że w pierwszym kwartale tego roku doszło do dwóch interwencji w domu studenckim przy ul. Chrobrego. Pierwsza miała miejsce 3 lutego, kiedy w godzinach nocnych zgłoszono głośne zachowanie osób przebywających w internacie. Gdy jednak na miejsce dotarli funkcjonariusze, którzy wraz z dyżurującym opiekunem sprawdzili pokoje, w budynku było już spokojnie. Kolejna interwencja dotyczyła uruchomienia alarmu przeciwpożarowego. Zdarzenie to miało miejsce 28 lutego o godzinie 22.40. Policjanci ustalili, że było to działanie jednego z mieszkających w akademiku studentów. – Ujawniony na nagraniu z monitoringu nietrzeźwy 21-latek uderzył dłonią we włącznik alarmu, uruchamiając sygnał – informuje mł. asp. Ewa Szczepanek z KPP w Szczytnie. Dodaje, że studentowi został postawiony zarzut dotyczący wywołania niepotrzebnej czynności i wezwania służb ratunkowych oraz funkcjonariuszy. 21-latek przyznał się do winy i odpowie za swoje zachowanie przed Sądem Rejonowym w Szczytnie. – Komenda Powiatowa Policji każdorazowo powiadamia pisemnie WSPol o zdarzeniach z udziałem studentów przebywających na terenie internatu przy ul. Chrobrego – zapewnia Ewa Szczepanek.

NAGANA OD UCZELNI

Z kolei rzecznik WSPol podinsp. Marcin Piotrowski informuje, że w razie niewłaściwego zachowania studentów cywilnych, a takimi są mieszkańcy akademika, uczelnia podejmuje działania przewidziane w ustawie Prawo o szkolnictwie wyższym. – W przypadku naruszenia regulaminu domu studenckiego, np. zakłócania ciszy nocnej lub spożywaniatam alkoholu, wobec studenta wszczyna się postępowanie dyscyplinarne – tłumaczy rzecznik. – Powołana przez uczelnię komisja dyscyplinarna wnikliwie bada takie przypadki i po dokładnym ich rozpoznaniu wymierza adekwatną karę. Do tej pory za przewinienia tego typu wymierzano kary nagany.Czy uczelnia sprawuje jakikolwiek nadzór nad budynkiem znajdującym się poza jej terenem? Rzecznik WSPol przekonuje, że tak. – W akademiku przebywa portier, budynek jest objęty całodobowym monitoringiem, ponadto oficer dyżurny WSPol kontroluje dom studencki i współpracuje w tym zakresie z policjantami KPP – wylicza podinsp. Piotrowski.

Ewa Kułakowska{/akeebasubs}