Zgodnie z obietnicami rządowymi od 1 kwietnia ruszył program wspierający rodziny w wychowaniu dzieci. Sprawdzamy jak do jego realizacji przygotowane jest Szczytno. Jak zorganizowana została obsługa petentów i czy były już pierwsze wypłaty.

Ruszył program 500+

CZTERY OKIENKA I ZAWIŁE FORMULARZE

W ubiegłym tygodniu wystartował program Rodzina 500+. Aby ubiegać się o pół tysiąca dla drugiego i każdego kolejnego dziecka, a także na pierwsze dziecko - w przypadku rodzin o niskich dochodach, należy złożyć wniosek. Można to uczynić drogą elektroniczną lub osobiście w wyznaczonych punktach.

W Szczytnie utworzono dwa, z czterema stanowiskami obsługi. Mieszczą się one w budynku Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej przy ul. Boh. Westerplatte.

- Do 4 kwietnia wpłynęło do nas blisko 500 wniosków – informuje Hanna Bojarska, dyrektor MOPS. Dodaje, że do obsługi klientów przyjęto tylko dodatkowego, przeszkolonego wcześniej pracownika, a dwóch przesunięto. Dodatkowo przedłużono czas pracy.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} Punkty czynne są w dni powszednie od godz. 7.30 do 17.00, a w soboty od 9.00 do 12.00.

W pierwszych dniach kwietnia większych kolejek nie zauważamy. Przy okienkach stoją tylko pojedyncze osoby. Jednak ich obsługa trwa dość długo, bo wypełnianie wniosku stwarza sporo kłopotów. Dokument liczy kilka stron, więc łatwo pogubić się w gąszczu kilkudziesięciu rubryk. Jak zapewniają nas pracownicy obsługi, klienci otrzymają wszelką pomoc podczas wypełniania wniosków.

Na razie MOPS pozostaje na etapie ich przyjmowania. Wypłaty będą realizowane po weryfikacji otrzymanych wniosków. Hanna Bojarska nie wyklucza, że nastąpią jeszcze w tym miesiacu. Wyjaśnia, że pieniądze będą wypłacane na dwa sposoby, gotówką lub w formie przelewu na konto wnioskodawcy, a określa się to we wniosku.

Gotówka, co ważne, wypłacana będzie jednak nie w kasie MOPS-u, a Banku Spółdzielczym w Szczytnie przy ul. Łomżyńskiej i jego punktach kasowych przy ul. Polskiej 49 i Polskiej 8, przy placu Juranda oraz w ratuszu (ul. Sienkiewicza 1).

WYDOBYĆ SIĘ Z BIEDY

Przed okienkami w MOPS-ie zauważamy jedynie mamy. Niektóre z nich mają już gotowe wnioski, inne proszą o sprawdzenie lub pomoc w ich wypełnieniu. Po załatwieniu formalności petentki nie ukrywają zadowolenia.

Pani Anna, młoda mama wychowująca dwie córeczki, 3-letnią Nadię i 1,5-roczną Igę wiąże z programem 500+ wielkie nadzieje. Akurat straciła pracę i przebywa na zasiłku dla bezrobotnych. Pracuje tylko mąż. Z tego powodu przed właściwie rozpoczynającą życie młodą rodziną, stanęło widmo prawdziwej biedy.

- Gdyby nie wsparcie, bylibyśmy skazani na nędzę – mówi mama.

Nie mniej zadowolona jest Agnieszka Dziczek. Wychowuje troje dzieci w wieku 11, 13 i 17 lat. Również ona pozostaje bez pracy. Mimo przeszkoleń, bezskutecznie szuka zatrudnienia już od kilku lat. Otrzymane pieniądze przeznaczy przede wszystkim na ubrania i buty dla dzieci. Sporo pochłonie też szkolne wyposażenie. Może coś się też uda przeznaczyć dla dzieci na kieszonkowe.

- Moje dzieci nigdy dotąd nie miały własnych pieniędzy. Teraz będą mogły sobie kupić bułkę, czy jakiś napój – ma nadzieję pani Agnieszka. Zauważa jednak pewien mankament programu. Wsparcie przyznawane jest na dziecko tylko do 18. roku życia. Tymczasem jej najstarszy syn już w tym roku osiągnie pełnoletność, ale ciągle będzie się jeszcze uczył i pozostanie na utrzymaniu rodziny. Niestety, pieniędzy na niego już nie dostanie.

Warto dodać, że w przypadku stwierdzenia przez MOPS niewłaściwego wydatkowania pieniędzy, placówka ta będzie miała prawo zamieniać wypłatę 500 zł na świadczenie rzeczowe, jak żywność, odzież i usługi edukacyjne.

ŚWIĘTAJNO

Bez kolejek obyło się też pierwszego dnia przyjmowania wniosków w Świętajnie. W miejscowym GOPS-ie do tego celu zatrudniono dwie dodatkowe osoby i wydłużono czas pracy ośrodka. Przewiduje się, że w gminie świadczeniami zostanie objętych ok. 1200 dzieci.

(mp, ak){/akeebasubs}