Świętajno to kolejna po Pasymiu gmina w powiecie szczycieńskim, która zdecydowała się rekompensować pracę sołtysom, wypłacając im miesięczne ryczałty. Nie wszyscy jednak sołtysi podchodzą do tego entuzjastycznie.

Ryczałty dla sołtysów
Radny i sołtys w jednej osobie Damian Bazydło podczas głosowania uchwały wstrzymał się od głosu

Do tej pory sołtysi w gminie Świętajno otrzymywali diety za udział w posiedzeniu sesji, bądź komisji Rady Gminy. Od blisko roku ze względu na pandemię nie są na nie zapraszani, a radni obradują tylko we własnym gronie. To sprawia, że od tego czasu sołtysi nie otrzymują rekompensaty za swoją pracę. Rozwiązaniem tego problemu ma być zastąpienie diet miesięcznymi ryczałtami w wysokości 8,5% miesięcznego wynagrodzenia. Taki mechanizm obowiązuje już we wszystkich pozostałych gminach powiatu szczycieńskiego oprócz Dźwierzut.

Za uchwałą głosowała większość radnych z wyjątkiem Ksymeny Klusek i Damiana Bazydło, którzy wstrzymali się od głosu.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}  - Nie wy padało nam zajmować stanowiska we własnej sprawie, ponieważ jednocześnie jesteśmy sołtysami – tłumaczy radny Bazydło.

Nam zdradza jednak, że uchwała mu się podoba. - Sołtysi wykonują bardzo dużo pracy w swoich sołectwach – zauważa. - W okresie zimy chociażby na bieżąco reagujemy na sygnały mieszkańców, dotyczące stanu dróg, bo nie wszędzie pługi dojeżdżają na czas. Jesteśmy takim łącznikiem między społeczeństwem, a urzędem gminy. Teraz, w okresie pandemii, gdy wszelkie kontakty są ograniczone jest to szczególnie ważne. A jeszcze w ostatnich dniach otrzymaliśmy zadanie dostarczenia naszym mieszkańcom maseczek – mówi radny - sołtys Bazydło. Przypomina, że już w poprzedniej kadencji sołtysi sugerowali, żeby za przykładem innych gmin także w Świętajnie rekompensować pracę sołtysów ryczałtami zamiast diet.

Nieco inaczej na sprawę patrzy inny radny-sołtys w jednej osobie Andrzej Bełcikowski, który na ostatniej sesji był nieobecny. Z jednej strony zauważa, że w dużych miejscowościach sołtysi mają sporo do roboty, ale w małych sołectwach, np. Chochole, Cisie czy Zielonych tej pracy jest mniej, a wszyscy, czy dietę, czy teraz ryczałt otrzymują jednakową. - Jakaś rekompensata im się należy, ale z drugiej strony komercjalizacja instytucji sołtysa może przynieść odwrotny skutek. Bo na plan pierwszy zamiast dobra mieszkańców wybiją się pieniądze – uważa Andrzej Bełcikowski.

Przypomina, że sołtysi otrzymują prowizję w wysokości 8-10% od pobieranych podatków od nieruchomości i rolnego, a także opłat za odbiór śmieci. W tym ostatnim przypadku prowizja została niedawno zmniejszona z 8 do 5% ze względu na wzrost stawek.

(o){/akeebasubs}