Od zawsze przez Stare Kiejkuty przepływała malownicza Wałpusza. Pod mostem drogowym tworzyła efektowne zakola. Dziś są one całkowicie wyschnięte, a na dnie widać jedynie spękany, wyschnięty muł. - Naszą miejscowość przecina teraz suchy kanion – żali się pan Dariusz, mieszkaniec Starych Kiejkut.
Dariusz Smoliński wraz z rodziną od urodzenia mieszka w Starych Kiejkutach, w domku położonym tuż nad rzeczką Wałpuszą. Pod koniec lata zauważył, że jej wody zaczęły niepokojąco opadać. Interwencja u służb melioracyjnych, sprawiła, że sytuacja zaraz się poprawiła, ale po kilkunastu dniach rzeczka... znikła całkowicie.
- Wysychające koryto stało się bagnistą, cuchnącą wylęgarnią różnego rodzaju robactwa, nad którą unosiły się chmary komarów - skarży się gospodarz.
Jego zdaniem winne są służby melioracyjne, które niewłaściwie obsługują urządzenia służące do regulacji poziomu wód.
{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
BOBRY I ZANIECZYSZCZENIA
Poziom wody w Wałupszy dopływającej do Starych Kiejkut regulują dwa urządzenia tworzące mały system melioracyjny – zastawka przy jednostce wojskowej oraz większa zasuwa, zwana jazem, posadowiona tuż przy wypływie z jeziora Kulka.
Gdy zjawiliśmy się na miejscu w towarzystwie Wiesława Markowskiego, kierownika Rejonowego Zarządu Melioracji i Urządzeń Wodnych okazało się, że zarówno zastawka przy jednostce wojskowej, jak i jaz nie prowadzą należycie wody – jej przepływ był znikomy.
Co jest tego przyczyną? Otóż woda płynąca przez zastawki czy jazy jest tamowana przez naturalne zanieczyszczenia - wodorosty, liście opadłe z nadrzecznych drzew, itp. Swoje trzy grosze dorzucają także bobry, które opanowały właściwie całą Wałpuszę. Teraz, gdy budują żeremie na zimę, część materiału - małe gałązki porywa nurt i te osadzając się także przy zastawce, czy jazie potrafią nawet całkowicie zahamować przepływ wody.
- Moi pracownicy co 3, 4 dni sprawdzają stan zastawek, ale nie wszędzie są w stanie regularnie dotrzeć – tłumaczy Wiesław Markowski. W naszej obecności zanieczyszczenia zostały usunięte i dodatkowo podniesiono zastawki, aby zwiększyć przepływ wody.
Niestety, nie oznacza to, że od razu przez Stare Kiejkuty na powrót popłynie malownicza rzeczka. Na to, by osiągnęła ona odpowiedni poziom, trzeba kilku dni.
Marek J.Plitt
{/akeebasubs}
