Znane jest już uzasadnienie wyroku Sądu Apelacyjnego w Białymstoku, który nakazał Sądowi Okręgowemu w Olsztynie ponowne rozpatrzenie sprawy lustracyjnej byłego posła Adama Krzyśkowa.

Sąd mógł się pomylić

- Sąd Okręgowy nie ustosunkował się do wszystkich okoliczności, które można było ustalić na podstawie zebranych dowodów. Tym samym ustalenia sądu mogą być błędne, a to w końcu miało swoje przełożenie na treść wyroku – poinformował nas Janusz Sulima, rzecznik Sądu Apelacyjnego w Białymstoku.

{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}

Podkreśla, że nikt nie kwestionował faktu zarejestrowania Adama Krzyśkowa jako TW. - Problemem, z którym musiał się zmierzyć Sąd Okręgowy w Olsztynie było ustalenie, czy ta współpraca się zmaterializowała. W tym zakresie sąd powinien przeprowadzić dowody – mówi sędzia Sulima. Tymczasem, zdaniem SA, nie wzięto pod uwagę wszystkich okoliczności, stąd ustalenia SO mogą być obarczone błędem.

Adam Krzyśków, prezes Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, którego Sąd Okręgowy oczyścił z zarzutu kłamstwa lustracyjnego, ma inne zdanie w tej sprawie. - Sąd Okręgowy wykonał kawał dobrej roboty. Przesłuchał 15 świadków, odbywając wyjazdy do Białegostoku, Rzeszowa, Jarosława i innych miejscowości, poświęcając na to dwa lata pracy – wylicza Krzyśków. Czy jest pewny, że i tym razem wyrok będzie dla niego pomyślny? - Niczego nie można być pewnym. Do sądu nie idzie się po sprawiedliwość, tylko po wyrok – odpowiada krótko.

Ponowne rozpatrzenie jego sprawy lustracyjnej powinno się rozpocząć na przełomie stycznia i lutego przyszłego roku.

(o)

{/akeebasubs}