Trudno uwierzyć, by w szkole policji mogło dojść do czegoś takiego, a jednak ... Obywatelka Niemiec, która przyjechała do WSPol na uczelnianą wymianę, zgłosiła funkcjonariuszom KPP w Szczytnie, że padła ofiarą napaści seksualnej w jednym z akademików na terenie uczelni. Do zdarzenia doszło tuż po hucznych obchodach 15-lecia Centralnego Biura Śledczego.
CZY DOSZŁO DO „INNEJ CZYNNOŚCI SEKSUALNEJ”?
Takiego skandalu, na dodatek o wydźwięku międzynarodowym, w Wyższej Szkole Policji w Szczytnie jeszcze nie było. W minionym tygodniu odbywały się tu huczne obchody 15-lecia CBŚ z udziałem komendanta głównego policji oraz wiceministra spraw wewnętrznych. W lokalnych i ogólnopolskich mediach zamieszczono obszerne relacje z uroczystości, okraszone zdjęciami notabli oraz specjalnie na tę okazję przygotowanych efektownych pokazów. Nikt się pewnie nie spodziewał, że na jubileuszu cieniem położy się incydent, do którego doszło tuż po obchodach.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
W nocy z 14 na 15 kwietnia około godziny 2.00 do pokoju w uczelnianym akademiku wróciła grupka studentów. Byli to policjanci z Niemiec, z Wyższej Szkoły Kształcenia Administracji Publicznej Policji i Wymiaru Sprawiedliwości w Güstrow. W WSPol odbywali staż w ramach uczelnianej wymiany. – Po powrocie jedna z kobiet znajdujących się w tym pomieszczeniu wraz z koleżanką i kolegą zgłosiła oficerowi dyżurnemu WSPol, że do pokoju wszedł nieznany mężczyzna i dotknął jej ciała wbrew jej woli – relacjonuje przebieg wypadków rzecznik prasowy WSPol podinsp. Marcin Piotrowski. – W związku z podejrzeniem, że zdarzenie mogło dotyczyć tzw. „innej czynności seksualnej” powiadomiono o incydencie Komendę Powiatową Policji w Szczytnie w celu wyjaśnienia tego zajścia – dodaje. „Kurek” nieoficjalnie dowiedział się, że sprawcą mógł być jeden z przebywających w tym samym czasie na terenie uczelni funkcjonariuszy CBŚ. Zapytaliśmy o to rzecznika szkoły. Ani nie potwierdził on, ani nie zaprzeczył tej wersji zdarzeń.
WYBRYK CZY NAPAŚĆ?
Zawiadomienie o napaści seksualnej zgłosiła KPP w Szczytnie policjantka z Niemiec. Jak informuje rzeczniczka szczycieńskiej komendy, podkom. Aneta Choroszewska – Bobińska, funkcjonariusze przesłuchali kobietę z udziałem biegłego tłumacza. Przeprowadzili także czynności na terenie uczelni, przesłuchując świadków zdarzenia oraz zabezpieczając monitoring. Niemka miała zeznać, że kiedy około 4.00 rano się obudziła, leżał na niej nagi mężczyzna. Milczał, nie używał przemocy ani gróźb. Kobieta odepchnęła go, a ten chwilę później uciekł.
O działaniach policji powiadomiona została również Prokuratura Rejonowa w Szczytnie. Kierujący nią prokurator Artur Choroszewski wyjaśnia, że w grę może wchodzić nieobyczajny wybryk, traktowany jako wykroczenie, lub też napaść seksualna, która jest kwalifikowana jako przestępstwo kryminalne. W chwili rozmowy z „Kurkiem” zastrzegł jednak, że nie otrzymał jeszcze materiałów z postępowania policyjnego. Jego wynik rozstrzygnie o dalszym biegu sprawy.
Osoby związane z uczelnią dziwią się, jak na jej terenie mogło dojść do takiego zdarzenia. – Jak wygląda nadzór kierownictwa nad szkołą, skoro dzieją się tam tak skandaliczne rzeczy? – zastanawia się jeden z naszych rozmówców. Nie ma też wątpliwości, że sprawcą był policjant. – Trudno racjonalnie przyjąć, by ktoś wszedł na golasa do akademika z ulicy – mówi.
Ewa Kułakowska
{/akeebasubs}
