Zmarł Kuba, jeden z bliźniaków poszkodowanych w wypadku, do którego doszło na ul. Władysława IV w Szczytnie. Jego brat Bartosz wciąż walczy o życie w Szpitalu Dziecięcym w Olsztynie. Tymczasem Prokuratura Rejonowa w Szczytnie złożyła zażalenie na decyzję szczycieńskiego sądu, który nie zgodził się na trzymiesięczny areszt dla kierowcy forda mustanga, 29-letniego Adama D.
TAKIEJ TRAGEDII NIE BYŁO OD LAT
Tragiczna wiadomość o śmierci Kuby, jednego z braci bliźniaków poszkodowanych w wypadku na ul. Władysława IV, dotarła w poniedziałek 4 maja przed południem. Choć stan obu 1,5 – rocznych chłopców od początku był bardzo ciężki, a rokowania lekarzy niepewne, to wszyscy, których poruszył ten dramat, mieli nadzieję, że dzieciom uda się wygrać walkę o życie. Niestety, stało się inaczej… Jak informuje Barbara Chwała, zastępca dyrektora ds. lecznictwa w Szpitalu Dziecięcym w Olsztynie, w którym od początku przebywali obaj chłopcy, bezpośrednią przyczyną śmierci Kuby były wielonarządowe urazy doznane w chwili wypadku. Pogrzeb chłopca miał odbyć się w czwartek 7 maja. Stan drugiego z braci, Bartosza, nadal jest bardzo poważny i zagrażający życiu. - Robimy naprawdę wszystko, co w naszej mocy, by stan chłopca się poprawił. Jest to bardzo dramatyczna sytuacja, takiego zdarzenia nie notowaliśmy od kilku lat, by jedną rodzinę spotkała taka tragedia – mówiła w poniedziałek Barbara Chwała.
PROKURATURA SKŁADA ZAŻALENIE. CZY ADAM D. TRAFI DO ARESZTU?{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
{/akeebasubs}{akeebasubs *}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Przypomnijmy. Do wypadku, w którym ucierpiały dzieci doszło w sobotnie popołudnie 25 kwietnia na ul. Władysława IV w Szczytnie. Około godziny 14.00 54-letnia kobieta, prowadząc wózek z wnukami, będąc na chodniku obok przejścia dla pieszych, została uderzona przez nadjeżdżającego z dużą prędkością forda mustanga, którym kierował 29-letni Adam. D. ze Szczytna. Następnie mężczyzna staranował jeszcze metalowe ogrodzenie jednej z posesji i zatrzymał się dopiero na ścianie budynku mieszkalnego. 29-latek w chwili zdarzenia był trzeźwy. Prokuratura Rejonowa w Szczytnie przedstawiła mu zarzut spowodowania wypadku ze skutkami ciężkimi i wystąpiła do sądu z wnioskiem o zastosowanie wobec niego tymczasowego trzymiesięcznego aresztu. Szczycieński sąd go jednak nie uwzględnił. Swoje stanowisko tłumaczył tym, że Adam D. przyznał się do winy i szczegółowo opisał, jak dopuścił się zarzucanego mu czynu, a także wyraził skruchę. Ponadto sąd uznał, że zebrany materiał dowodowy nie uzasadnia obawy, że mężczyzna, będąc na wolności, będzie utrudniał toczące się postępowanie. Zamiast aresztu, na 29-latka nałożone zostały inne wolnościowe środki zapobiegawcze, w postaci m.in. dozoru policyjnego i obowiązkowego stawiennictwa trzy razy w tygodniu na komendzie policji w Szczytnie.
Prokuratura Rejonowa 30 kwietnia złożyła zażalenie na decyzję sądu. Jego rozpatrzeniem zajmie się Sąd Okręgowy w Olsztynie. - Do nas fizycznie jeszcze ono nie dotarło – informował w poniedziałek rzecznik Sądu Okręgowego w Olsztynie, sędzia Olgierd Dąbrowski – Żegalski. Dodał, że zażalenie zostanie rozpatrzone najwcześniej pod koniec tego tygodnia.
ODDAWALI KREW DLA BRACI
Z dużym odzewem mieszkańców Szczytna i nie tylko spotkał się apel rodziców dzieci o oddawanie krwi. W poniedziałek od rana przez kilka godzin pod halą im. Huberta Wagnera odbywała się akcja poboru zorganizowana przez szczycieński klub HDK przy współpracy z Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Olsztynie. Zarejestrowało się 30 osób, spośród których krew oddało 26. Łącznie pozyskano jej 11 700 ml. - Przeważnie stawili się nasi stali krwiodawcy, choć przyszli też tacy, którzy w akcji wzięli udział po raz pierwszy – mówi prezes szczycieńskiego klubu HDK Sławomir Staszak. Jedną z pierwszych osób, które wzięły udział w poniedziałkowej akcji, była poseł Urszula Pasławska. Pobór krwi, ze względu na epidemię, odbywał się z zastosowaniem specjalnych środków ostrożności. Każdy uczestnik musiał wypełnić dwie ankiety dotyczące stanu zdrowia i dopiero później przejść badanie lekarskie, które decydowało, czy może oddać krew. Kolejna akcja odbędzie się 22 maja pod halą Wagnera.
OBROŃCA KIEROWCY ZABIERA GŁOS
Stanowisko w sprawie wypadku zajął obrońca Adama D., adwokat Andrzej Jemielita. W nadesłanym do naszej redakcji piśmie odnosi się m.in. do wypowiedzi rzecznika Prokuratury Okręgowej w Olsztynie Krzysztofa Stodolnego na temat zapisu z monitoringu z miejsca wypadku. Według przekazów medialnych, na nagraniu miało być widać, jak inny samochód zajeżdża drogę Adamowi D. Rzecznik tych rewelacji oficjalnie nie potwierdził. Natomiast mecenas Jemielita w swoim stanowisku zarzuca mu, że podał nieprawdziwą informację o braku zapisu z kamery monitoringu dokumentującego – w części – jak doszło do wypadku. Podkreśla, że został on po raz pierwszy obejrzany podczas posiedzenia sądowego 28 kwietnia. - Nigdy nie powiedziałem, że takiego zapisu nie ma. Stwierdziłem jedynie, że nie mam takiej wiedzy. Powiedziałem też, że monitoring będzie sprawdzany – mówi Krzysztof Stodolny, dodając, że nie uczestniczył w posiedzeniu sądowym, podczas którego prezentowano nagranie.
Pełną treść stanowiska obrońcy prezentujemy poniżej.
(ew)
STANOWISKO adw. Andrzeja Jemielity, obrońcy kierowcy A.D.
Jako obrońca kierowcy A.D., w związku brakiem w mediach pełnej informacji dotyczącej wypadku drogowego zaistniałego w dn. 25.04.2020 r., kierowanymi groźbami uszkodzenia ciała i pozbawienia życia wobec niego i jego rodziny, proszę o zamieszczenie następującej informacji:
1. A.D. bierze pełną odpowiedzialność za swoje zachowanie związane z zaistniałym w dniu 25.04.2020 r. wypadkiem drogowym, który będzie podlegał ocenie Sądu.
2. Przeprasza on całą rodzinę poszkodowanych w wypadku chłopców, ich Babcię, za cierpienia, których doznają z tego powodu i wyraża głęboki żal z powodu tak tragicznych jego skutków, w szczególności śmierci jednego z braci.
3. Należy podkreślić, że A.D. nie podejmował próby ucieczki z miejsca wypadku, jako pierwszy udzielał pomocy poszkodowanym w wypadku, mimo szoku w jakim się wówczas znalazł.
4. A.D. zależy na obiektywnym ustaleniu wszystkich okoliczności związanych z zaistnieniem w dniu 25.04.2020 r. wypadku drogowego i wierzy, że powołane do tego organy to uczynią, co pozwoli Sądowi na wnikliwą analizę zgromadzonego materiału i wydanie sprawiedliwego wyroku. Nie powinno się w zaistniałej sytuacji przedstawiać kategorycznych ocen, nie znając wszystkich okoliczności zdarzenia.
5. Nieprawdziwa jest informacja, przekazana przez rzecznika Prokuratury Okręgowej w Olsztynie, o braku zapisu obrazu z kamery monitoringu dokumentującego – w części – jak doszło do wypadku. Został on po raz pierwszy obejrzany podczas posiedzenia sądowego w dn. 28.04.2020 r. Zapis ten pozwoli ekspertom na obiektywne odtworzenie parametrów ruchu i zachowań poszczególnych pojazdów.{/akeebasubs}
